Bundeswehra na celowniku Rosji. Spodziewana eskalacja
21 października 2026
Niemiecka armia Bundeswehra jest bezpośrednio zagrożona rosyjskimi aktami sabotażu. Mówi o tym wewnętrzny dokument, który cytuje w środowym wydaniu (21.10.2026) dziennik „Süddeutsche Zeitung”.
W dokumencie, do którego dotarła także stacja WDR, zagrożenie to po raz pierwszy zostało sklasyfikowane jako „znaczne”. To tym samym drugi najwyższy stopień zagrożenia obowiązujący w siłach zbrojnych.
„Zaostrzona ocena sytuacji zagrożenia wiąże się też z rozszerzeniem środków bezpieczeństwa i działań ochronnych. Dotyczy to również obiektów Bundeswehry, mających na celu ochronę jej własnych placówek i personelu” – pisze niemiecki dziennik, cytując rzecznika Bundeswehry.
Incydenty z dronami
Raport wskazuje na kilka niedawnych incydentów z udziałem dronów. Wymienia się m.in. próbę zamachu na lotnisku Lipsk/Halle w sierpniu br. oraz odnalezienie kolejnego drona w pobliżu bazy lotnictwa wojskowego w Wunstorfie w Dolnej Saksonii. Dron – raczej przypadkowo znaleziony przez rolnika – miał być prawdopodobnie użyty przeciwko samolotom Bundeswehry. W przypadku Lipska zakłada się, że celem ataku, za którym niemiecki rząd obwinia Rosję, były stojące tam ukraińskie samoloty transportowe.
„Incydenty te pokazują, że Rosja już od pewnego czasu niemal na pewno dysponuje zdolnością, a obecnie bardzo prawdopodobnie także zwiększonym zamiarem działania na terytorium Niemiec przeciwko siłom i obiektom Bundeswehry, jak również partnerom, takim jak Ukraina” – cytuje „Süddeutsche Zeitung” z raportu. Celem takich działań ma być „bardzo prawdopodobnie destabilizacja, skoncentrowana obecnie na politycznym i społecznym osłabieniu niemieckiego wsparcia dla Ukrainy” – czytamy.
„Operacyjnie Moskwa dąży do tego, by uniemożliwić Ukrainie wszelkie wsparcie w postaci sprzętu i szkolenia, a tym samym osłabić zdolności obronne samej Ukrainy” – głosi raport Bundeswehry.
Wykorzystując drony, Rosja „przekroczyła dotychczas zakładaną czerwoną linię działań szkodzących Niemcom i Bundeswehrze z użyciem środków kinetycznych i/lub śmiercionośnych”. Szczególnie w przypadku incydentu w Wunstorfie „bardzo prawdopodobne jest, że bezpośrednim celem była Bundeswehra”.
Spodziewana eskalacja
Jak przypomina dziennik, od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku w Niemczech dochodzi do coraz większej liczby przypadków podejrzewanych działań sabotażowych i szpiegowskich, wymierzonych m.in. w obiekty wojskowe, stocznie oraz strategiczne lokalizacje Bundeswehry. Służby bezpieczeństwa wiążą te incydenty z Rosją. Szczególne obawy budzą liczne przeloty niezidentyfikowanych dronów nad ważnymi bazami wojskowymi, w tym ośrodkami związanymi z systemami obrony przeciwlotniczej.
Jeszcze niedawno za najbardziej zagrożone uznawano miejsca szkolenia ukraińskich żołnierzy, jednak niemieckie władze i Bundeswehra oceniają obecnie, że rosyjskie zagrożenie ma znacznie szerszy charakter. Do końca sierpnia br. zarejestrowano już ponad 165 przypadków podejrzeń sabotażu. Szefowie niemieckich służb ostrzegają przed długotrwałą rosyjską wojną hybrydową i możliwością eskalacji działań. Bundeswehra prognozuje, że zagrożenie nie ogranicza się już do pojedynczych lokalizacji, a w najbliższym czasie można spodziewać się dalszego pogorszenia sytuacji i nowych incydentów.