Niemcy. Celnicy kontrolują kierowców tankujących w Polsce
7 marca 2026
W związku ze znacznym wzrostem cen paliw w Niemczech służby celne wzmogły kontrole na granicach z Polską i Czechami. W centrum uwagi znajdują się tzw. turyści paliwowi, czyli kierowcy, którzy tankują za granicą po niższych cenach i przewożą paliwo do Niemiec. Ceny paliw wzrosły w wyniku wojny w Iranie i zamknięcia kluczowej dla przewozu m.in. ropy Cieśniny Ormuz.
Jak poinformowała rzeczniczka służby celnej w rozmowie z gazetą „Märkische Allgemeine Zeitung”, od kilku dni na przejściach granicznych w Brandenburgii, Saksonii i Bawariiprzeprowadzane są wyrywkowe kontrole. Chodzi przede wszystkim o osoby, które kupują tańsze paliwo w sąsiednich krajach i wracają do Niemiec bez oclenia go.
Znaczne różnice w cenach
W obu krajach paliwo jest tańsze o 30 do 60 centów za litr, podaje rzeczniczka służby celnej. Nie są jeszcze dostępne dane dotyczące liczby kierowców tankujących paliwo, którzy zostali skontrolowani od początku ich przeprowadzania.
Wielu kierowców wykorzystuje różnice cenowe przy tankowaniu, aby zabrać ze sobą dodatkowe paliwo w kanistrach, informuje portal internetowy „Blaulichtreport Saarland”. Obowiązują jednak jasne wytyczne: przy wjeździe do Niemiec oprócz paliwa w zbiorniku dozwolone jest tylko jeden dodatkowy kanister rezerwowy o pojemności maksymalnie 20 litrów. Jeśli ta ilość zostanie przekroczona, mogą zostać naliczone tzw. podatki energetyczne. W przypadku benzyny wynosi on około 0,90 euro za litr, a w przypadku oleju napędowego około 0,70 euro za litr.
Według danych Izby Przemysłowo-Handlowej (IHK) wschodniej Brandenburgii, różnice cen paliwa spowodowały już w niektórych przypadkach długie kolejki na polskich stacjach benzynowych. Sytuacja ta dodatkowo pogarsza wyniki finansowe niemieckich stacji benzynowych usytuowanych w regionie przygranicznym.
To „naciąganie klientów”
Premier Brandenburgii Dietmar Woidke (SPD) skrytykował wzrost cen na stacjach benzynowych jako naciąganie klientów i nalega na interwencję rządu Niemiec. – Nikt nie rozumie, dlaczego ceny tego samego paliwa w Niemczech są o 60 centów wyższe niż w Polsce. I to pomimo tego, że oba kraje są sąsiadującymi państwami UE – powiedział Woidke niemieckiej agencji prasowej DPA. Rząd Niemiec musi wreszcie podjąć działania i naprawić tę „nie do przyjęcia sytuację”: - Podwyżki cen na stacjach benzynowych to czyste naciągactwo.
(DPA/stef)