1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemcy dołączą do manewrów „Koalicji Chętnych” w Polsce

Monika Stefanek opracowanie
25 października 2026

Sojusznicy Ukrainy tworzą siły wojskowe, aby zabezpieczyć ewentualne zawieszenie broni z Rosją. Wkrótce, m.in. w Polsce, odbędą się wspólne manewry, a Berlin zapowiada szczyt „Koalicji Chętnych”.

Niemieccy żołnierze na płycie lotniska, w tle wojskowy samolot
Niemiecka armia dołączy do manewrów "Koalicji Chętnych" w PolsceZdjęcie: Michael Matthey/dpa/picture alliance

Podczas pierwszych manewrów wojskowych „Koalicji Chętnych”, mających na celu wsparcie Ukrainy, Bundeswehra będzie reprezentowana przez ok. dziesięciu oficerów sztabowych, samoloty tankujące oraz wsparcie logistyczne. Ćwiczenia odbędą się w listopadzie w Polsce, w przestrzeni powietrznej nad Rumunią oraz w zachodniej części Morza Czarnego – poinformował na zapytanie niemieckiej agencji prasowej DPA rzecznik ministerstwa obrony w Berlinie. Jak dodał, Niemcy wezmą udział w tych ćwiczeniach jako „wyraz jedności z partnerami”.

Podczas manewrów po raz pierwszy zostanie przetestowana gotowość bojowa wielonarodowych sił sojuszników Ukrainy, które są obecnie tworzone pod przewodnictwem Francji i Wielkiej Brytanii w celu zabezpieczenia ewentualnego zawieszenia broni z Rosją. Łącznie do „Koalicji Chętnych” należy około 35 państw.

Według informacji niemieckiego ministerstwa obrony Bundeswehra udostępni na potrzeby ćwiczeń o nazwie „Koalicja 2026” – oprócz oficerów sztabowych – „do dwóch” samolotów transportowych typu A400M do tankowania w powietrzu. Będą one operować z terytorium Niemiec. Ponadto wsparte zostanie „usługami logistycznymi”, przemieszczanie się oddziałów przez terytorium Niemiec na obszar manewrów.

Macron: „Gotowi, zdeterminowani i wiarygodni”

Decyzja o utworzeniu tej formacji zapadła w grudniu 2025 roku podczas berlińskiego szczytu poświęconego Ukrainie. Prezydent Francji Emmanuel Macron ogłosił w połowie lipca, że formacja jest gotowa do działania, a jednocześnie niespodziewanie zapowiedział pierwsze manewry w krajach sąsiadujących z atakowaną przez Rosję Ukrainą już na jesień br. Mają one pokazać, „że jesteśmy gotowi, zdeterminowani i wiarygodni – na lądzie, w powietrzu i na morzu”, jak wówczas powiedział Macron.

Niemcy, po początkowych wahaniach, zgodziły się na udział. Nie mówi to jednak nic o tym, jak ostatecznie będzie wyglądał niemiecki udział w tej wielonarodowej formacji. – O charakterze i zakresie niemieckiego wkładu zdecyduje również rząd federalny i niemiecki Bundestag – powiedział w lipcu kanclerz Merz.

O charakterze i zakresie niemieckiego wkładu w misję zdecyduje również rząd federalny i niemiecki Bundestag - powiedział Friedrich MerzZdjęcie: Michael Kappeler/dpa/picture alliance

Zakres manewrów wciąż niejasny

Nie jest jeszcze jasne, ilu żołnierzy weźmie udział w manewrach. W połowie października brytyjski minister obrony Wes Streeting podczas wizyty w Waszyngtonie mówił o „tysiącach żołnierzy”.

Kilka dni temu brytyjski „Times” podał liczbę 1 500 żołnierzy francuskich, brytyjskich i niemieckich, którzy mieliby uczestniczyć w manewrach wspólnie z oddziałami polskimi. Jak dotąd nie ma jednak na to potwierdzenia.

Negocjacje w Abu Zabi również w listopadzie

Termin ćwiczeń, które Moskwa prawdopodobnie uzna za demonstrację siły, jest delikatną kwestią. W listopadzie, równolegle do manewrów, Stany Zjednoczone zamierzają ponownie zaprosić Rosję i Ukrainę do stołu negocjacyjnego w Abu Zabi, aby omówić sposoby zakończenia wojny. Perspektywa tego trójstronnego spotkania pojawiła się w ubiegły wtorek (20.10.) po wizycie w Moskwie amerykańskiego negocjatora Steve’a Witkoffa u Władimira Putina.

Jako termin podano okres po 10 listopada. Byłoby to po wyborach do Kongresu w USA, które odbędą się 3 listopada, ale przed ewentualnym spotkaniem Putina z prezydentem USA Donaldem Trumpem i przywódcą Chin Xi Jinpingiem podczas szczytu Azji i Pacyfiku w dniach 18–19 listopada.

 Europejczycy chcą miejsca przy stole negocjacyjnym

Przewiduje się, że w Abu Zabi najpierw spotkają się doradcy ds. polityki zagranicznej. Europejczycy nalegają, by wziąć w tym udział. – Wszyscy uczestnicy wiedzą, że Europa musi zasiąść przy stole. Bez Europy nie będzie trwałego pokoju na Ukrainie – podkreślił w czwartek (22.10.) kanclerz Niemiec Friedrich Merz przy okazji szczytu poświęconego Bałkanom Zachodnim w Czarnogórze.

W ostatnich dwóch tygodniach przedstawiciele Europy – w tym z Niemiec – uczestniczyli we wstępnych rozmowach między USA a Ukrainą w Miami i Oslo. W piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow ostudził jednak oczekiwania Europejczyków. Powiedział, że miejsce przy stole negocjacyjnym powinni otrzymać dopiero w późniejszym terminie.

Szczyt koalicji w Berlinie

Jeszcze przed końcem roku Friedrich Merz zamierza zorganizować w Berlinie szczyt „Koalicji Chętnych”. Niemiecki kanclerz poinformował o tym na początku października podczas wizyty inauguracyjnej brytyjskiego premiera Andy’ego Burnhama. Dotąd nie ustalono terminu spotkania.

(DPA/stef)

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>