Niemcy. Dokumenty ofiar III Rzeszy nie na sprzedaż
30 kwietnia 2026
Odpowiedni projekt ustawy ma zostać wprowadzony na najbliższym posiedzeniu Bundesratu – izby niemieckich krajów związkowych, które odbędzie się 8 maja, jak ogłosili w czwartek w Düsseldorfie stolicy Nadrenii Północnej-Westfalii, minister sprawiedliwości Benjamin Limbach (Zieloni) i szef kancelarii stanu Nathanael Liminski (CDU).
Projekt ustawy, która musiałaby następnie zostać uchwalona przez Bundestag, ma na celu zakazanie handlu przedmiotami, które mają bezpośredni związek z ofiarami niemieckiego nazizmu i ich losami w czasie prześladowań.
Dotyczy to m.in. dokumentów urzędowych, listów, dzienników czy przedmiotów osobistych takich jak odzież z gwiazdą Dawida lub innymi oznaczeniami.
Wyjątki od zakazu mają dotyczyć muzeów, archiwów, bibliotek, projektów badań naukowych lub prac historycznych.
Dzienniki ofiar to nie „ciekawostki”
Jak wyjaśnił Limbach, do tej pory władze mogły jedynie przyglądać się handlowi przedmiotami ofiar narodowego socjalizmu. Projekt ustawy z Nadrenii Północnej-Westfalii ma na celu wypełnienie luki prawnej, „aby położyć kres tym niesmacznym interesom”.
Polityk podkreślił, że dzienniki ofiar, listy z obozów koncentracyjnych czy tzw. gwiazdy Dawida nie są „ciekawostkami do katalogów, lecz milczącymi świadkami zorganizowanej przez państwo zbrodni”. Dlatego powinny być „w przestrzeni wspólnej pamięci”.
Tło inicjatywy
Inicjatywa ta została zapoczątkowana w związku z planowaną w listopadzie 2025 roku aukcją takich pamiątek, która wywołała oburzenie i protesty w Niemczech i za granicą. Aukcję wstrzymano, a dokumenty zostały zakupione dzięki darowiznom i przekazane Fundacji Auschwitz-Birkenau.
(epd/sier)