Niemcy. Nowe elektrownie gazowe przed przejściem na OZE
13 maja 2026
W środę (13.05) rząd Niemiec zatwierdził projekt odpowiedniej ustawy, która przewiduje przetargi na budowę instalacji gazowych, zgodnie ze strategią przygotowaną jeszcze przez rząd Scholza. Minister gospodarki Katherina Reiche (CDU) powiedziała w Berlinie, że ma to zagwarantować bezpieczeństwo dostaw energii w Niemczech: – Odnawialne źródła energii potrzebują polisy na życie, a taką polisą jest gwarantowana moc.
Nowe elektrownie mają być gotowe do użytku do 2031 roku.
Wsparcie przed okresami niskiej produkcji z OZE
Nowe elektrownie gazowe mają zagwarantować bezpieczeństwo dostaw energii w ramach planowanego wycofywania węgla do 2038 r. Będą pełnić funkcję rezerwową w okresach niskiej produkcji energii ze źródeł odnawialnych.
Do 2030 r. udział prądu z OZE w całkowitym zużyciu energii elektrycznej ma w Niemczech wzrosnąć do 80 proc. W pierwszym kwartale 2026 r. wynosił on około 53 proc. Źródła w resorcie gospodarki wskazały, że szacunki, takie jak te przeprowadzone przez Federalną Agencję ds. Sieci, wskazują, że od 2031 r. Niemcom grozi luka w dostawach, jeśli nie zostaną podjęte żadne działania.
Nowa opłata
Od 2031 r. odbiorcy prądu będą musieli uiścić nową opłatę. Opłata ta ma na celu sfinansowanie kosztów wspierania budowy nowych elektrowni – zgodnie z projektem ustawy obejmuje ona między innymi płatności na rzecz zwycięskich oferentów. Reiche nie umiała jeszcze określić wysokości opłaty.
Przetargi na nowe elektrownie planowane są w kilku etapach w nadchodzących latach, począwszy od lata 2026 roku, gdy ogłoszony zostanie przetarg na 11 gigawatów nowej mocy, dostępnej przez okres 15 lat.
Według Ministerstwa Gospodarki, nowe elektrownie gazowe muszą też być w stanie w przyszłości przejść na wykorzystanie wodoru i działać w sposób całkowicie neutralny pod względem emisji gazów cieplarnianych po 2045 roku.
Planowany jest również „bonus południowy”: do dwóch trzecich oferowanych „mocy długoterminowych” może zostać preferencyjnie przyznanych lokalizacjom na południu Niemiec, obejmującym tereny w landach Badenia-Wirtembergia, Bawaria, Hesja, Nadrenia Północna-Westfalia, Nadrenia-Palatynat i Kraj Saary.
Powodem tej regulacji jest brak równowagi w sieci, ponieważ duże elektrownie są wyłączane z eksploatacji właśnie w południowych i zachodnich Niemczech w związku z wycofywaniem energii jądrowej i węglowej. Z kolei rozwój OZE ma miejsce głównie na północy. Budowa nowych elektrowni bezpośrednio przy głównych ośrodkach poboru energii ma zatem na celu odciążenie sieci i ograniczenie konieczności kosztownych interwencji awaryjnych.
Wycofywanie węgla
Niemcy planują wycofywanie się do 2038 r. ze szkodliwej dla środowiska produkcji energii z węgla. Ostatnie elektrownie mają zostać wyłączone z eksploatacji na wschodzie kraju. W przypadku nadreńskiego regionu górniczego rząd i firma energetyczna RWE uzgodniły przyspieszenie wycofywania węgla do 2030 roku. Jak zaznaczono w projekcie ustawy, jednym z celów wdrożenia nowej produkcji energii z gazu jest właśnie zabezpieczenie dostaw po wycofywaniu węgla w ciągu trwającego rozwoju OZE.
Poprzednik Kathariny Reiche, czyli Robert Habeck z Zielonych, miał podobne plany. Projekt ustawy będzie teraz przedmiotem debaty w Bundestagu, a potem ma zostać zatwierdzony przez Komisję Europejską zgodnie z przepisami dotyczącymi pomocy państwa.
Różne reakcje na ustawę
– Nowa gwarantowana moc ma kluczowe znaczenie dla zapewnienia niezawodności dostaw energii elektrycznej nawet w okresach słabej produkcji energii wiatrowej i słonecznej – oceniała w rozmowie z DPA Kerstin Andreae, prezes Niemieckiego Stowarzyszenia Przemysłu Energetycznego i Wodnego (BDEW).
Z kolei organizacje ekologiczne krytykują tę propozycję, np. Germanwatch nazywa ją „przepustką dla elektrowni gazowych”. Argumentowali, że projekt ustawy jednostronnie promuje elektrownie gazowe, a dyskryminuje rozwiązania neutralne dla klimatu, takie jak magazynowanie energii w akumulatorach.
(DPA/mar)