1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemcy. Otwierają się świątynie i meczety, zamykają kościoły

6 kwietnia 2026

W Niemczech zamykane są kolejne kościoły chrześcijańskie. W zamian powstaje coraz więcej innych obiektów sakralnych. Religie ludzi pochodzących z Indii czy Syrii wprowadzają do miast większą różnorodność.

Powstający budynek świątyni hinduskiej w berlińskiej dzielnicy Neukölln
Przyszła świątynia hinduska w berlińskiej dzielnicy Neukölln, będzie największą świątynią hinduską w NiemczechZdjęcie: Christoph Strack/DW

Erlangen jest dobrym przykładem. Jeśli chodzi o religię, w tym liczącym 119 tysięcy mieszkańców mieście na południu Niemiec obecnie wiele się dzieje. Trwają przygotowania do budowy nowej synagogi; Bawaria udostępniła działkę w okolicy uniwersytetu. Dwa największe meczety w mieście planują rozbudowę. A na przedmieściach aktywnie działające stowarzyszenie zakupiło działkę, aby zbudować świątynię Shiva-Vishnu dla Hindusów.

Silvia Klein, kierująca w urzędzie miasta Erlangen wydziałem ds. integracji i różnorodności, podkreśla wielość kultur, języków – oraz religii. W kontekście budowy świątyni wspomina o stowarzyszeniu „Hindu Tempel Franken”. Stowarzyszenie to nabyło działkę budowlaną dzięki darowiznom, środkom własnym oraz kredytowi; budowa ma się rozpocząć najpóźniej w 2027 roku.

Hinduscy studenci w Erlangen

Jak wyjaśnia Klein, na uniwersytecie studiuje obecnie ponad 2 tysiące studentów z Indii. Stowarzyszenie na rzecz świątyni podkreśla, że społeczność pochodząca z tego kraju stanowi największą grupę mniejszościową w Erlangen.

Erlangen jest przykładem tego, jak różnorodność religijna w Niemczech znajduje odzwierciedlenie w architekturze. Oczywiście nadal istnieją Kościoły o ugruntowanej pozycji: świątynie katolickie i ewangelickie, a także parafia greckokatolicka i prawosławna.

Zdjęcie grupowe po nabożeństwie w kościele koptyjsko-prawosławnym w Erlangen. Pośrodku, w biskupiej mitrze, stoi biskup Anba Deuscoros Zdjęcie: Ragai Matta/Koptisch-Orthodoxe Gemeinde Erlangen

Nieco ponad trzy lata temu Kościół koptyjski przejął kościół katolicki w dzielnicy Bruck. Z kościoła św. Piotra i Pawła powstał „Kościół koptyjsko-prawosławny św. Marii i św. Apostołów”. – Kiedyś mieliśmy 18 rodzin liczących 50 lub 60 członków, dziś jest to około 60 rodzin, w sumie ponad 200 osób”. Tendencja jest wzrostowa. Ponadto do wspólnoty należy około 40 studentów – mówi w rozmowie z DW koptyjski diakon Ragai Edward Matta.

Natomiast duże Kościoły chrześcijańskie w Niemczech kurczą się. Jeszcze kilka lat temu ponad połowa Niemców przyznawała się do przynależności do jednego z nich. Obecnie do Kościoła katolickiego lub ewangelickiego należy około 36,6 miliona Niemców. Stanowi to ok. 44 procent z 83,5 miliona mieszkańców Niemiec. Coraz częściej kościoły katolickie lub ewangelickie są zamykane, przekształcane lub pomniejszane.

W Jülich, na zachód od Kolonii, dawny kościół katolicki został przekształcony w sklep rowerowyZdjęcie: Toms Bike Center

„Niemcy stają się coraz bardziej niewierzące” lub „Więcej osób bez przynależności wyznaniowej niż wiernych” – takie nagłówki pojawiają się w niemieckich mediach. Jednak czy odpowiada to prawdzie? Według Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców (2020 r.) w Niemczech mieszka ponad 5,3 miliona muzułmanów. Według badania Kościoła Ewangelickiego z 2024 roku w Niemczech mieszka 3,8 miliona prawosławnych. Do tego dochodzą Żydzi, buddyści, bahaici – oraz rosnąca liczba hindusów. Statystycznie dla wszystkich tych grup nie ma dokładnych liczb, a jedynie dane szacunkowe.

Nowe obiekty sakralne w niemieckich miastach

Jedno jest pewne: jeśli chodzi o religię, krajobraz miejski w Niemczech staje się coraz bardziej różnorodny. Konkretnie widać to na przykładzie nowych obiektów sakralnych. Trudno jest oszacować, ile jest ich dokładnie. Latem 2024 roku buddyjskie mniszki otworzyły w dzielnicy Berlin-Mitte nową, reprezentacyjną świątynię. Obecnie w całym kraju istnieje około 20 klasztorów buddyjskich.

W czerwcu 2026 roku w Berlinie zostanie otwarta największa świątynia hinduska w Niemczech. W 2004 roku prywatne osoby rozpoczęły prace projektowe. – Jesteśmy rosnącą społecznością – mówi DW Vilwanathan Krishnamurthy, który od początku był motorem tego projektu. Według oficjalnych danych w latach 2014–2024 liczba mieszkańców Berlina posiadających obywatelstwo indyjskie wzrosła ponad dziesięciokrotnie, do ponad 41 tysięcy.

Vilwanathan Krishnamurthy przed powstającą świątynią hinduską Sri Ganesha w berlińskiej dzielnicy NeuköllnZdjęcie: Christoph Strack/DW

– Istnieje potrzeba stworzenia centrum religijnego, w którym młodzi ludzie mogliby się spotykać – podkreśla Krishnamurthy znaczenie świątyni. Dzięki tej inicjatywie niektórzy rodzice w Indiach są spokojniejsi i mniej martwią się o swoje dzieci przebywające daleko od domu.

W świątyni w Erlangen niektórzy z zaangażowanych osób pracują jako inżynierowie lub menedżerowie, na przykład w firmie Siemens. W Berlinie często jednym z pracodawców jest Amazon. W obu świątyniach w ostatnich latach wzrosła liczba darowizn.

Coraz częściej powstają świątynie hinduskie. W samym tylko Frankfurcie nad Menem znajduje się ponad pół tuzina mniejszych pomieszczeń świątynnych. W Kolonii, Hamburgu, Monachium i Berlinie jest ich po kilka. Reprezentują one różne nurty religijne i tożsamości, na przykład Hindusów, Tamilów czy Afgańczyków.

Budowa trwa już prawie dziesięć lat – a miejsce to wciąż przypomina plac budowy – przyszły meczet DITIB w Krefeld (na zdjęciu z marca 2023 r.)Zdjęcie: Christoph Strack/DW

W Niemczech powstają również nowe meczety. „W ubiegłym roku ukończono i otwarto meczety w Voerde, Kornwestheim i Köngen” – poinformowało biuro prasowe Turecko-Islamskiej Unii Instytucji Religijnej DITIB. Ponadto kamienie węgielne pod budowę meczetów położono w Gießen i Willich. Według własnych danych do DITIB należy w Niemczech 862 gmin muzułmańskich. Podlegają one bezpośrednio Prezydium ds. Wyznaniowych (Diyanet) w Ankarze, które jest podporządkowane prezydentowi Turcji. Budowa niektórych nowych obiektów utknęła w martwym punkcie. Na przykład planowany meczet w Krefeld, niegdyś zapowiadany jako trzeci co do wielkości meczet w Niemczech, od lat pozostaje placem budowy.

Zainteresowani odwiedzają meczety

Również pochodząca z Pakistanu i tam prześladowana społeczność ahmadijów co roku otwiera w Niemczech kilka meczetów, ostatnio w lutym br. w Erfurcie. Podkreśla ona jednocześnie swoją otwartość. W grudniu 2025 r. otwarto budynek w Nordhorn, a w Husum w północnych Niemczech trwają prace, wyjaśnia Suleiman Malik w rozmowie z DW. Jest on rzecznikiem gminy ahmadijskiej w Erfurcie. Nie zawsze są to nowe budynki, czasami przejmowane są również obiekty należące do Kościoła.

W Erfurcie pojawiły się groźby i doszło do ataków na budynek meczetu w stanie surowym. Teraz Malik informuje, że niemal codziennie oprowadza po kompleksie grupy zwiedzających, które wykazują duże zainteresowanie – zarówno klasy szkolne, jak i seniorów.

Do meczetów przeżywających rozkwit należy również niezależny „Meczet Pokoju” w Erlangen, który planuje rozbudowę. Odwiedzający mogą tu spotkać wiernych z różnych środowisk muzułmańskich oraz wysłuchać kazań w języku niemieckim.

Więcej synagog i żydowska uczelnia

Również społeczność żydowska realizuje obecnie projekty budowlane. Dzięki nowym synagogom w Magdeburgu (otwarcie w 2023 r.) i Poczdamie (otwarcie w 2024 r.) we wszystkich stolicach niemieckich krajów związkowych znajdują się teraz żydowskie domy modlitwy. W planach są kolejne obiekty. W Erlangen zbliża się nowe otwarcie. W Berlinie gmina Chabad chce znacznie rozbudować swoją synagogę. Również kilka liberalnych gmin żydowskich, na przykład w Monachium, pracuje nad planami budowy.

Równolegle realizowany jest projekt budowlany, który w szczególny sposób symbolizuje obecność społeczności żydowskiej w społeczeństwie. W centrum Frankfurtu w listopadzie 2026 roku ma zostać otwarta „Akademia Żydowska”. W jej skład wchodzi zabytkowa willa objęta ochroną konserwatorską oraz nowoczesny budynek z elementami stylu Bauhaus.

Połączenie starego z nowym: tak ma wyglądać przyszła Akademia Żydowska we Frankfurcie nad Menem – z nowoczesnym budynkiem i starą willąZdjęcie: Zvonko Turkali Architekten

 – Akademia z pewnością zyska znaczenie w skali całego kraju – przekonuje jej współdyrektor Doron Kiesel, mówiąc o miejscu interdyscyplinarnych i międzykulturowych spotkań uczestników pochodzenia żydowskiego i nieżydowskiego. Architektoniczne połączenie starego i nowego odzwierciedla filozofię tego miejsca. – Budujemy naszą tożsamość w oparciu o żydowskie doświadczenia, tradycje i przekonania, a jednocześnie kierujemy nasze spojrzenie na przyszłe zmiany, wyzwania i wymagania – dodaje Kiesel.

Wzrost liczby gmin prawosławnych

Faktem jest, że nawet jeśli tak zwane Kościoły główne – 27 diecezji rzymskokatolickich oraz kościoły regionalne Kościoła Ewangelickiego w Niemczech (EKD) – zmniejszają swoją liczbę, to mimo wszystko nadal buduje się kolejne budynki sakralne.

Rośnie liczba parafii prawosławnych w Niemczech. Nie zawsze ogranicza się to do przejmowania nieczynnych już innych obiektów sakralnych lub klasztorów. Wzrasta również liczba nowych budynków. W czerwcu 2024 roku w Butzbach w Hesji otwarto „Parafię św. Piotra i Pawła”. Jest to pierwszy w Europie nowo wybudowany kościół „Metropolii Antiochijsko-Prawosławnej Niemiec i Europy Środkowej”. Są to chrześcijanie, którzy w większości pochodzą z dzisiejszej Syrii.

Niezależnie od tego, czy chodzi o gminy prawosławne wywodzące się z tradycji syryjskiej, greckiej, rosyjskiej, rumuńskiej czy serbskiej: wiele z nich przejmuje opuszczone budynki kościelne w Niemczech. Dotyczy to Serbów, którzy od kilku miesięcy modlą się w kościele katolickim w Oberbachem koło Bonn lub remontują dawny kompleks klasztorny w Himmelsthür koło Hildesheim, a także syryjskich chrześcijan, którzy przejmują świątynie w różnych częściach Niemiec, a w Berlinie nawet kilka.

Jednak każdy, kto buduje na nowo, poznaje pułapki niemieckiego prawa budowlanego. W miejscowości Vilshofen an der Donau, w południowo-wschodnich Niemczech, rumuński Kościół prawosławny zamierza wybudować świątynię. Jak informuje ojciec Marius Jidveian w rozmowie z DW, wniosek o pozwolenie na budowę leży w urzędzie powiatowym już od prawie trzech lat. Parafia, licząca około 300 rodzin, czeka na odpowiedź. Wiele osób jest rozczarowanych tym opóźnieniem.

Kościół baptystów w berlińskiej dzielnicy WeddingZdjęcie: Christoph Strack/DW

Kościoły poza głównymi wyznaniami

Również tradycyjne wspólnoty chrześcijańskie, które nie należą do głównych wyznań, budują nowe obiekty. Kościół prawosławny wzniósł nieco ponad dziesięć lat temu w Augsburgu spektakularny nowy budynek – kościół św. Junii. Po stronie ewangelickiej wiele nowych obiektów otwierają wspólnoty kościołów niezależnych. Zarówno „Związek Wolnych Kościołów Ewangelickich (Wspólnot Wyznających Chrzest)” (BEFTG), jak i „Związek Wolnych Kościołów Ewangelickich” (BEFG) wskazują na kilka aktualnych projektów budowlanych. Przykład: w berlińskiej dzielnicy Wedding do 2024 roku stary budynek z cegły został przekształcony w nowoczesny budynek kościelny.

Aktywne pozostają również zbory nowoapostolskie. W centrum Bonn zbór nowoapostolski z 2025 roku wprowadził się do skromnego, ale przyciągającego uwagę „budynku sakralnego”.

Artykuł ukazał się pierwotnie na stronach Redakcji Niemieckiej DW.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>