Niemcy. Spór o diabelski pomnik
14 października 2026
Kościół krajowy Wirtembergii reaguje spokojnie na kontrowersje wokół posągu diabła w mieście Esslingen w Badenii-Wirtembergii. Rzeźba została ustawiona w październiku na placu przed tamtejszym ratuszem. Petycja internetowa pod hasłem „Usunąć posąg diabła z placu przed ratuszem w Esslingen” zebrała już ponad 5000 podpisów.
Kościół: „Nie budzi lęku”
Teolodzy ewangelickiego Kościoła krajowego podkreślają jednak, że figura ta nie zagraża chrześcijańskim przekonaniom religijnym ani nie budzi uzasadnionego lęku. Andreas Oelze, pełnomocnik Kościoła ds. światopoglądowych, wyjaśnił, że oburzenie wywołane posągiem wynika częściowo z pobudek kulturowo-politycznych, a częściowo z religijnego lęku przed diabłem. Jego zdaniem nie ma jednak potrzeby nadawania rzeźbie znaczenia duchowego ani odczuwania przed nią strachu.
Pastor Oelze wyjaśnił, że reakcje płynące ze środowisk „od bardzo konserwatywnych po fundamentalistyczne” nie są jednolite. Jedna z grup postrzega posąg diabła jako symbol rzekomej dechrystianizacji Niemiec. Istnieją jednak również głosy zdecydowanie broniące rzeźby – zwłaszcza że diabeł przedstawiony jest tu jako postać pokonana i wyśmiana – dodał Oelze. Legenda z Esslingen, stanowiąca tło dla dzieła artysty Tima Bengela, ukazuje diabła „ostatecznie jako postać komiczną”.
Spór o postać diabła
Autorzy petycji internetowej dostrzegają jednak inny problem: rzeźba nie przedstawia bohaterki legendy z Esslingen – przekupki targowej; „lecz wyłącznie pokonanego diabła”, i to „w powiększonej, dominującej formie, na centralnym placu”.
Pełnomocnik kościoła krajowego ds. sztuki i doradztwa w zakresie przestrzeni sakralnej, radca kościelny Johannes Koch, podkreślił, że figura diabła z Esslingen przedstawia postać rodem z baśni i podań ludowych. Może ona budzić lęk o podłożu religijnym jedynie tam, gdzie zostanie błędnie utożsamiona z biblijnym szatanem.
Z kolei radczyni kościelna Evelina Volkmann, kierowniczka referatu teologii, uważa, że figura ta nie podważa wiary chrześcijańskiej ani nie sprzyja szerzeniu satanizmu. Z teologicznego punktu widzenia przedstawienia diabła odzwierciedlają przestarzałe, średniowieczne wyobrażenia religijne. „Wolność chrześcijańska nie jest zagrożona przez żadnego osobowego przeciwnika Boga” – stwierdziła Volkmann. Dodała, że według Biblii Jezus Chrystus pokonał wszelkie negatywne moce.
(KNA/stef)