1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemcy. Szpitale nieprzygotowane na konflikt zbrojny

16 września 2025

Cześć niemieckich szpitali przyznaje, że nie wie, jaką rolę miałyby odgrywać w razie konfliktu zbrojnego. Na ćwiczenia brakuje czasu i pieniędzy.

Oddział szpitalny z łóżkami
Cześć niemieckich szpitali jest nieprzygotowanych na wypadek wojny Zdjęcie: Peter Byrne/empics/picture alliance

Trwająca od ponad trzech lat rosyjska wojna przeciwko Ukrainie oraz powtarzające się rosyjskie prowokacje wobec państw europejskich ożywiły dyskusję na temat obrony cywilnej w Niemczech.

Jeden z jej głównych elementów – a mianowicie szpitale – wydaje się być nieprzygotowany na ewentualny konflikt zbrojny, informuje niemiecka publiczna telewizja NDR.

„Nikt o tym nie myślał”

Dziennikarze stacji rozesłali zapytania do wszystkich szpitali w północnych Niemczech mających ponad 100 łóżek. Co czwarta placówka odpowiedziała. Z przekazanych informacji wynika, że większość szpitali nie wie, jakimi rezerwami świeżej wody dysponuje. Jak czytamy, przez wiele lat tą sprawą w ogóle się nie zajmowano.

Lepiej wygląda zabezpieczenie przed przerwami w dostawie prądu. To wynika jednak z innych przepisów, które nakazują dużym szpitalom zapewnienie zasilania awaryjnego na 72 godziny.

Tylko 20 procent klinik, które odpowiedziały na ankietę przeprowadzoną przez NDR, zamierza w ciągu najbliższych pięciu lat zmodernizować budynki tak, aby były one bezpieczniejsze w przypadku konieczności obrony.

Podziemny szpital w UkrainieZdjęcie: Dmytro Smolienko/Ukrinform/Photoshot/picture alliance

Nie wiedzą, co robić

Z jednej z odpowiedzi, przekazanych NDR, wynika ponadto, że szpitale nie wiedzą, jaką konkretnie rolę miałyby odgrywać w sytuacji kryzysowej. Dlatego domagają się od rządu przyjęcia jasnych wytycznych co do tego, które placówki mają być przygotowane na sytuację nadzwyczajne i co dokładnie miałyby robić.

Jak czytamy na stronach internetowych niemieckiej telewizji publicznej, jak dotąd brakuje jasnych wytycznych w tej sprawie. „Krytykują to również inne szpitale. Federalny Urząd ds. Ochrony Ludności i Pomocy w Sytuacjach Katastrof (BBK) potwierdza, że jak dotąd w całym kraju istnieje bardzo niewiele wytycznych”.

Z ankiety przeprowadzonej w szpitalach przez NDR wynika, że 41 procent północnoniemieckich szpitali uważa, że ich personel nie jest przygotowany na zadanie związane z obroną cywilną. Powód? Ćwiczenia są drogie, trzeba przesuwać operacje, a personel musi robić nadgodziny.

„W ten sposób koszty dla szpitala szybko przekroczyłyby 100 tys. euro, mówi jeden z ordynatorów. Są to pieniądze, których wiele szpitali najwyraźniej nie chce lub nie może wydać” - czytamy.

(ARD/szym)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Manewry Zapad 2025. Niepokój na Litwie

02:23

This browser does not support the video element.

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej

Dowiedz się więcej

Pokaż więcej na temat