Niemcy: trwa akcja ratunkowa humbaka. Wyścig z czasem
26 marca 2026
Nad Morzem Bałtyckim w miejscowości Timmendorfer Strand trwa intensywna i skomplikowana akcja ratunkowa dużego humbaka, który utknął na mieliźnie. Do działań zaangażowano kilka ciężkich maszyn, w tym pływające koparki, które mają wykopać specjalną rynnę prowadzącą do głębszej wody. Ratownicy liczą, że dzięki temu ogromny ssak będzie mógł samodzielnie uwolnić się i wrócić na otwarte morze.
Słaba widoczność
Koparki stopniowo usuwają piasek koło zwierzęcia, lecz prace postępują wolniej, niż zakładano. Jak wyjaśnia Stephanie Gross z Instytutu Przyrody Lądowej i Wodnej (ITAW), problemy sprawia słaba widoczność – w mętnej wodzie operator koparki nie widzi dokładnie, w których miejscach piasek został już usunięty. Dlatego zadecydowano o oznaczeniu planowanej rynny bojami, aby ułatwić wytyczenie właściwego kierunku.
Równocześnie druga koparka budowała dodatkową rampę, która umożliwia bliższe podejście do zwierzęcia.
Zwierzę reaguje
Według pomiarów humbak jest większy, niż początkowo zakładano. Jego długość szacuje się na 12-15 metrów, a masę na około 15 ton. Tak duże rozmiary znacznie komplikują akcję ratunkową, szczególnie że Bałtyk – w przeciwieństwie do Morza Północnego – nie ma wyraźnych przypływów, które mogłyby naturalnie pomóc zwierzęciu dostać się na głębsze wody.
Zanim rozpoczęto kolejną próbę uwolnienia wieloryba, biolog morski Robert Marc Lehmann ocenił jego stan bezpośrednio z wody. Zwierzę zareagowało na jego obecność głośnym parsknięciem i energicznymi ruchami, co wskazuje, że jest przytomne i zachowuje siły. Nurkowie podkreślają, że mimo unieruchomienia kondycja humbaka wydaje się być względnie dobra.
Tłumy ciekawskich
Tymczasem na brzeg przybywają tłumy ciekawskich. Choć obszar został ogrodzony, większość obserwatorów gromadzi się na sąsiednim odcinku plaży, z którego widać jedynie pracujący sprzęt.
Prace są już zaawansowane, a burmistrz Timmendorfer Strand, Sven Partheil-Böhnke, poprosił o wsparcie władz kraju związkowego Szlezwika-Holsztynu w eskortowaniu zwierzęcia z Bałtyku do Morza Północnego. Władze w Kilonii zadeklarowały już pomoc statków i łodzi potrzebnych do przeprowadzenia takiej operacji.
Próby ratunku
To nie pierwsza próba ratunku. Humbaka zauważono na mieliźnie już w poniedziałek rano, 23 marca. Wtorkowa akcja z użyciem małej koparki ssącej nie przyniosła skutku – piasek okazał się zbyt zbity. Także próby wywołania fal za pomocą łodzi policyjnych nie przyniosły rezultatu. Liczono nawet, że nocne podniesienie poziomu wody pomoże humbakowi się uwolnić, jednak tak się nie stało.
Eksperci zwracają uwagę, że przypadki wyrzucania wielorybów na brzeg stają się coraz częstsze. Jest to częściowo związane ze wzrostem populacji niektórych gatunków, w tym humbaków, po ograniczeniu ich połowów. W ostatnich latach wielokrotnie znajdowano na wybrzeżu Morza Północnego martwe walenie.
(DPA/dom)