Niemcy wybrali słowo roku: „Era AI”
5 grudnia 2025
Niemieckie słowo roku 2025 jest „zwięzłe, zrozumiałe i nacechowane emocjonalnie” – powiedziała szefowa Towarzystwa Języka Niemieckiego (GfdS) Andrea Ewels, ogłaszając w piątek (5.12.2025) najnowszy ranking słów, które w największym stopniu kształtowały debaty społeczne i polityczne.
W tym roku na pierwszym miejscu znalazło się wyrażenie „KI-Ära” (czyt. KI ejra), które po polsku brzmiałoby: „era AI” i oznacza erę sztucznej inteligencji. W języku niemieckim skrót „KI” oznacza właśnie sztuczną inteligencję – künstliche Intelligenz.
Jak podało w Wiesbaden jury konkursu, termin ten odzwierciedla rosnący wpływ sztucznej inteligencji, stanowiący „epokową zmianę, porównywalną z rewolucją przemysłową”. Jednocześnie symbolizuje on ryzyka związane z tą technologią, a zatem idealnie oddaje nastroje i tematy 2025 roku – dodała Ewels.
Ulubione słowo Trumpa
Na drugim miejscu rankingu złożone z naukowców jury umieściło angielskie wyrażenie „deal”, jedno z ulubionych słów prezydenta USA Donalda Trumpa. – Używa on tego słowa w odniesieniu do umów handlowych, celnych lub zagranicznych, które przedstawia jako sukcesy – wyjaśniła dyrektor GfdS. Dla jego zwolenników oznacza to energię do działania, a krytycy widzą w tym raczej powierzchowność i popisywanie się, dodała.
Na trzecim miejscu uplasowało się wyrażenie „ziemia za pokój”. Oznacza żądania, aby Ukraina zaakceptowała utratę terytoriów na rzecz Rosji w celu osiągnięcia porozumienia pokojowego.
Z kolei czwarte miejsce w rankingu „słów roku” zajął „Sondervermögen” (fundusz specjalny). Termin ten został ukuty przez polityków. W tym roku niemiecki rząd podjął decyzję o utworzeniu finansowanego z długu funduszu specjalnego o wartości 500 miliardów euro na infrastrukturę i ochronę klimatu. Ma pobudzić on dodatkowe inwestycje.
Częstotliwość nie ma znaczenia
Aby stworzyć ranking, obejmujący w sumie dziesięć słów, jury przeanalizowało kilka tysięcy propozycji z mediów oraz listów. – Słowa roku wybieramy według jasnych kryteriów: muszą być istotne społecznie, odzwierciedlać kluczowe debaty polityczne i społeczne oraz wyróżniać się pod względem językowym – wyjaśniła Ewels. – Decydujące znaczenie ma nie to, czy termin występuje szczególnie często, ale czy szczególnie trafnie odzwierciedla rok – jego nastrój, konflikty i publiczne dyskusje.
GfdS jest niezależnym politycznie stowarzyszeniem zajmującym się pielęgnowaniem i badaniem języka niemieckiego z siedzibą w Wiesbaden. „Słowo roku” zostało po raz pierwszy wybrane w 1971 roku, a od 1977 roku wybierane jest regularnie.
Jury składa się z lingwistów, ekspertów medialnych i zarządu stowarzyszenia.
(DPA/widz)