1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
PrzestępczośćNiemcy

Niemcy. Zatrzymania ws. podpalenia stacji Starlink w Polsce

Monika Stefanek opracowanie
13 października 2026

W Berlinie i Badenii-Wirtembergii zatrzymano osoby podejrzewane o podpalenie stacji Starlink w Polsce.

Telefon z logo Starlink,w  tle mapa Ukrainy
Polska podejrzewa, że podpalenia stacji Starlink dokonano na zlecenie RosjiZdjęcie: NurPhoto/IMAGO

Krajowy Urząd Kryminalny (LKA) w Stuttgarcie potwierdził, że na wniosek Polski aresztowano w Nürtingen (Badenia-Wirtembergia) niedaleko dworca dwóch mężczyzn. Oczekuje się, że jeszcze dziś zostaną oni doprowadzeni przed sąd, który zdecyduje o ich dalszym losie.

Rzeczniczka LKA Badenii-Wirtembergii poinformowała, że ​​w poniedziałek, 12 października, w Nürtingen zatrzymano dwóch obywateli Turcji. Informację tę podały wcześniej media, w tym regionalny dziennik „Schwäbische Zeitung”. Według gazety chodzi o mężczyzn w wieku 34 i 38 lat. LKA podaje, że aresztowania dokonali funkcjonariusze jednostek specjalnych z wydziału działań operacyjnych.

Zatrzymanie także w Berlinie

Ponadto, jak informuje dziennik „Bild”, w Berlinie w osobnej akcji jednostka antyterrorystyczna zatrzymała kolejną osobę. Do zatrzymania doszło w samochodzie na ulicy Blasewitzer Ring w dzielnicy Staaken, położonej w zachodniej części stolicy. „Funkcjonariusze zatrzymali tam mężczyznę podejrzewanego o pomoc sprawcom (…) Następnie należący do niego mercedes został poddany oględzinom kryminalistycznym. Mężczyzna ten miał być kierowcą obu sabotażystów” – pisze „Bild”.

23 września br. wybuchł pożar w terminalu należącym do satelitarnego dostawcy internetu Starlink w miejscowości Wola Karbowska, położonej 50 kilometrów na południe od Warszawy. Wkrótce potem polski rząd określił to zdarzenie jako prawdopodobny akt sabotażu wymierzony w stację, która zapewnia również bezpieczeństwo łączności internetowej w Ukrainie. Według doniesień ogień objął stację zasilania oraz agregat prądotwórczy. Awaria stacji mogła doprowadzić do zakłóceń w dostępie do internetu. Ukraina wykorzystuje satelity Starlink w wojnie z Rosją.

Polska liczy na szybką ekstradycję 

Polski minister spraw wewnętrznych Marcin Kierwiński oświadczył, że po sprowadzeniu zatrzymanych podejrzanych do Polski usłyszą oni zarzuty dotyczące sabotażu oraz działania na rzecz obcego wywiadu. Tomasz Siemoniak, koordynator służb specjalnych, podkreślił, że „nie ma żadnych wątpliwości, iż za tym aktem sabotażu stoją rosyjskie służby wywiadowcze”. Zauważył, że służby te coraz częściej korzystają z usług osób powiązanych ze światem przestępczym.

Polskim śledczym udało się zabezpieczyć nagrania wskazujące na konkretny czyn, a także odciski palców i i ślady DNA sprawców. Policja dysponuje również informacjami na temat ich przemieszczania się – tego, kiedy wjechali do Polski i kiedy opuścili kraj.

Polskie władze liczą na szybką ekstradycję obu mężczyzn z Niemiec do Polski.

(DPA, Bild, SZ/stef)