Niemcy. Znów próba sabotażu na infrastrukturę krytyczną
4 września 2026
Po odkryciu urządzenia wystrzeliwującego przy stacji elektroenergetycznej w Nadrenii Północnej-Westfalii policja podejrzewa kolejną próbę sabotażu. Tym razem miało to miejsce w Dormagen, między Düsseldorfem a Kolonią. Nie doszło jednak do żadnych uszkodzeń infrastruktury krytycznej.
To kontynuacja serii prób sabotażu sieci energetycznej. W ostatnich dniach nieznani sprawcy zaatakowali linie energetyczne w Jänschwalde w Brandenburgii oraz w Bergheim, na zachód od Kolonii.
W piątek (04.09.2026) rano kontynuowano operacje w innych lokalizacjach: przeszukano stację elektroenergetyczną w Weisweiler, niedaleko Akwizgranu. Rzecznik policji poinformował, że list który otrzymano od rzekomego sprawcy, wspomina o kolejnym ataku właśnie w tym miejscu. Natomiast w Dolnej Saksonii służby ratunkowe przeszukały teren stacji elektroenergetycznej w Ganderkesee, niedaleko Oldenburga. Patrol policji dokonał tam pewnego odkrycia i poprosił o wsparcie, poinformowała rzeczniczka. Nie podała jednak dalszych szczegółów.
Spacerowicz powiadomił policję
Policja podkreśliła, że śledztwo w sprawie incydentu w Dormagen jest wciąż na wczesnym etapie. W czwartek wieczorem spacerowicz odkrył przy stacji elektromagnetycznej podejrzane urządzenia wystrzeliwujące i powiadomił służby. Według policji znalezione konstrukcje są bardzo podobne do urządzeń, za pomocą których nieznani sprawcy w Bergheim strzelali do kabli nad liniami napowietrznymi, doprowadzając do unieruchomienia kilku bloków elektrowni.
Według informacji gazety „Bild”, do urządzeń odpalających podłączone były timery i przewody miedziane. Policja traktuje incydent jako akt sabotażu.
List od potencjalnego sprawcy
List z przyznaniem się do winy, który otrzymali śledczy, może dostarczyć potencjalnych tropów. Autorem jest mężczyzna z Gevelsbergu w powiecie Ennepe-Ruhr. Rzecznik policji poinformował, że trwają jego intensywne poszukiwania. – Najpierw trzeba ustalić, czy jest on rzeczywiście podejrzanym, czy naśladowcą – podkreślił.
Śledczy traktują jednak informacje zawarte w liście bardzo poważnie. Doprowadziło to w piątek rano do zakrojonej na szeroką skalę operacji w stacji elektroenergetycznej w Weisweiler niedaleko Akwizgranu. Oprócz znanych już ataków w Bergheim i Dormagen, mężczyzna wspomniał również o ataku na tamtejszą sieć energetyczną. Nie wiadomo, czy funkcjonariusze znaleźli na miejscu zdarzenia jakieś podejrzane obiekty.
Niektóre media podają, że w liście, w którym przyznano się do odpowiedzialności, motywem ataków była walka z wykorzystaniem paliw kopalnych. Policja nie skomentowała tego wątku.
List trafił też do gazety
Dziennik „TAZ” poinformował w czwartek wieczorem, że otrzymał list z przyznaniem się do odpowiedzialności za incydent w Brandenburgii, który, według stempla pocztowego, został wysłany z Nadrenii Północnej-Westfalii. Według gazety nadawca przedstawia się jako samotny sprawca, szczegółowo opisując użyte rakiety domowej roboty. Jako motywację podał „niezmierzone cierpienie” spowodowane wykorzystaniem paliw kopalnych.
Po przeprowadzeniu intensywnego reaserchu, gazeta „wyraźnie wskazała, że nie można jednoznacznie ustalić, czy autor listu był również sprawcą. Dziennik podkreślił, że w liście nie wspomniano o ataku w Bergheim.
Brandenburgia zapowiada lepszą ochronę
W odpowiedzi na sabotaż sieci energetycznej w pobliżu elektrowni w Jänschwalde, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Brandenburgii ogłosiło w czwartek utworzenie nowego centrum bezpieczeństwa. Jego zadaniem będzie ochrona infrastruktury krytycznej. Ataki na sieć energetyczną w Jänschwalde i Bergheim pokazały, jak bardzo zagrożona jest niemiecka infrastruktura krytyczna i jak pilnie potrzebuje ona ochrony. – Coraz więcej wskazuje na to, że oba przypadki są częścią skoordynowanego ataku na nasze zaopatrzenie w energię – powiedział minister spraw wewnętrznych Brandenburgii Jan Redmann.
Infrastruktura krytyczna odnosi się do wszystkich sektorów, których zakłócenia lub awarie mogą prowadzić do niedoborów dostaw, zakłóceń w bezpieczeństwie publicznym i innych dramatycznych konsekwencji. Należą do nich na przykład energetyka, technologia informacyjna, transport, ruch uliczny, służba zdrowia, woda, żywność, finanse i ubezpieczenia, administracja rządowa oraz media.
(DPA/stef)