1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemieccy franciszkanie. Raport o przemocy seksualnej

Bartosz Dudek opracowanie
25 lutego 2026

Franciszkanie, jako jeden z pierwszych dużych zakonów katolickich w Niemczech, przedstawili raport dotyczący przemocy seksualnej w swoich szeregach.

Ksiądz w szatach liturgicznych trzymający w rękach pluszowego misia
Kościół dopiero od niedawna walczy z pedofilią we własnych szeregachZdjęcie: picture alliance/blickwinkel/McPhoto

Ignorowanie ofiar, ochrona sprawców, odwlekanie rozprawy z przemocą seksualną – to lista grzechów i zaniedbań, do których przyznali się niemieccy franciszkanie. Podczas prezentacji 450‑stronicowego opracowania na ten temat, prowincjał o. Markus Fuhrmann poprosił w środę (25.02) na konferencji prasowej w Monachium wszystkie osoby poszkodowane o przebaczenie „za przerażające czyny”. Jak dodał, zatajanie takich przestępstw „nie może się już nigdy powtórzyć”.

Ponad 100 poszkodowanych, 98 sprawców

W naukowym studium socjopsychologowie z monachijskiego Instytutu IPP od 1945 roku ustalili ponad 100 nazwisk ofiar przemocy seksualnej . Jako podejrzanych o takie czyny zidentyfikowano z nazwiska 98 zakonników. Odpowiada to – przy łącznej liczbie 2 500 franciszkanów w branym pod uwagę okresie – odsetkowi 4 procent. Faktyczna liczba przestępców w habitach jest jednak „wielokrotnie większa”, co podkreślił autor raportu dr Peter Caspari.

Raport powstał na zlecenie niemieckiej prowincji franciszkanów.

Szkoły, internaty, klasztory

W przypadku szkół i internatów prowadzonych przez franciszkanów w Vossenack i Dorsten (Nadrenia Północna‑Westfalia), Ottbergen (Dolna Saksonia) oraz Vlodrop w Holandii autorzy raportu uzyskali wskazówki dotyczące wieloletniej przemocy seksualnej wobec chłopców. W połowie wszystkich udokumentowanych czynów chodzi o ciężkie przypadki.

Ofiarami pedofilów w habitach byli najczęściej chłopcy, uczniowie szkół i internatów Zdjęcie: picture-alliance/ZUMAPRESS/Le Pictorium/C. Sharrock

Zmowa milczenia

– Nie jest znany ani jeden przypadek, w którym współbrat ujawniłby wykorzystywanie seksualne – wyjaśnił Caspari. Do 2011 r. odpowiedzialni w zakonie w ogóle nie interesowali się losem poszkodowanych. Do 2010 r. nie wszczęto też ani jednego postępowania karnego ani nie nałożono z urzędu na sprawcę żadnej sankcji kanonicznej. Ogólnie proces rozliczeń rozpoczął się „zdecydowanie za późno”.

"Przesłuchania" chłopców

Jako specyficzną, patologiczną odmianę nadużyć duchowych badanie opisuje „intensywne przesłuchania chłopców przed okresem dojrzewania dotyczące ich seksualności”. Ale także młode kobiety, które chciały angażować się w Kościele, były manipulowane i wciągane w relacje seksualne. Związany z tym wstyd wielokrotnie wpływał na ich późniejsze życie w ich związkach.

Koszmar molestowanych dzieci [WIDEO]

04:46

This browser does not support the video element.

Badacze IPP rekomendują kierownictwu zakonu ustanowienie kultury pamięci na poziomie prowincji oraz w miejscach, w których doszło do przestępstw. Nazwiska oskarżonych powinny być przynajmniej wewnętrznie komunikowane, jeśli zarzuty są ugruntowane i poważne. Trzeba przy tym liczyć się z oporem i wyparciem. Dzisiejsza niemiecka prowincja franciszkanów liczy według własnych danych 180 członków.

Przedstawiciel ofiar: to niewybaczalne

W imieniu poszkodowanych były uczeń internatu w Vossenack Achim Görke „przyjął do wiadomości” prośbę franciszkanów o przebaczenie. Niewybaczalne pozostaje to, że w Vossenack wielu członków zakonu wiedziało, ale milczało – aż po najwyższy szczebel władz zakonu – powiedział.

Peter Krosch, również były uczeń w internacie Vossenack, dodał, że wciąż wprawia go w osłupienie, iż w czasie jego szkolnych lat wszyscy członkowie zakonu uchylali się od odpowiedzialności. Ta opieszałość pozbawiła tymczasem wielu poszkodowanych szansy na lepsze przepracowanie tego, co przeżyli. Po śmierci sprawców nie było już możliwe skonfrontowanie ich z przestępstwami.

W trakcie prac nad raportem zmarł szereg podejrzanych – podali badacze. W efekcie tylko jeden z nich mógł zostać jeszcze przesłuchany. Osoba ta „okazała skruchę”, powiedział Peter Caspari. Opowiadała o „wewnętrznych konfliktach”, ale nie zrozumiała, że chodziło o przemoc seksualną. – Żałował, że nie potrafił dotrzymać ślubu celibatu – powiedział naukowiec.

(KNA/du)

 

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej