1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Niemieccy politycy za zaostrzeniem kursu wobec Erdogana

Katarzyna Domagała
2 września 2017

55 obywateli Niemiec przebywa w tureckim areszcie, 12 z powodów politycznych. Coraz więcej polityków w Berlinie zastanawia się, na co jeszcze Niemcy pozwolą Erdoganowi?

Türkei Präsident Tayyip Erdogan in Ankara
Zdjęcie: Reuters/U. Bektas

Miarka się przebrała – takie przekonanie panuje w Berlinie. Po aresztowaniu w Turcji kolejnych dwóch obywateli Niemiec politycy różnych partii domagają się zaostrzenia kursu wobec Ankary. Krytykowana jest także kanclerz Merkel za zbytnią powściągliwość wobec prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.

Szczególnie opozycja krytykuje pojednawczy ton Angeli Merkel. Lider Zielonych Cem Özdemir uważa, że „minął już czas bliskości“, teraz niemiecki rząd musi postawić sprawę jasno: „żadnego rozszerzenia unii celnej, żadnych gwarancji dla kredytów eksportowych” – postuluje Özdemir. W wywiadzie dla „Münchner Merkur" Özdemir nazywa Erdogana „porywaczem, który bierze zakładników, by szantażować innych". Jedynym językiem, który Erdogan rozumie, jest „język pieniędzy”.

Cem Özdemir: żadnej unii celnej, żadnych gwarancjiZdjęcie: picture-alliance/dpa/K.Nietfeld

Również polityk partii Lewicy Sevim Dagdelen domaga się definitywnego zakończenia przez kanclerz i szefa dyplomacji Sigmara Gabriela „polityki ustępstw wobec Ankary".

„Przemyśleć politykę wobec Turcji"

– Tego typu aresztowania są zwykle pozbawione jakichkolwiek podstaw, dlatego musimy tutaj zareagować w sposób zdecydowany – powiedziała Angela Merkel na wiadomość o zatrzymaniu w Turcji kolejnych dwóch obywateli Niemiec. W obliczu ostatnich wydarzeń rząd „będzie musiał przemyśleć politykę wobec Turcji“ – dodała. Merkel dała już wcześniej do zrozumienia, że chce zablokować negocjacje w sprawie unii celnej między UE a Turcją.

Zatrzymani w Antalyi

Obaj aresztowani mają wyłącznie niemieckie obywatelstwo, ale najprawdopodobniej tureckie korzenie. Zostali zatrzymani na lotnisku w turystycznej Antalyi. Jak przypuszcza niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych, obaj – podobnie jak 10 innych aresztowanych – zostali zatrzymani z powodów politycznych. MSZ nie mógł początkowo porozumieć się z nimi.

Dwóch obywateli Niemiec aresztowano na lotnisku w Antalyi Zdjęcie: Imago/S. Bobylev

Niech przemówi pieniądz!

„Dosyć! To seria naruszeń europejskich wartości i praworządności” – mówił szef bawarskiej CSU Horst Seehofer w wywiadzie dla „Nürnberger Nachrichten". „Każda próba dyplomatycznego rozwiązania zakończyła się niepowodzeniem. Dlatego UE i rząd Niemiec muszą wysłać jasny sygnał“ – dodał, mówiąc o wstrzymaniu negocjacji akcesyjnych Turcji do UE i niewypłaceniu subwencji przygotowujących do członkostwa w Unii. Chodzi o 4,2 mld euro w przyszłych latach.

Ostrzeżenie przed podróżami

Politycy wielu partii nalegają, by niemiecki MSZ wydał ostrzeżenie przed podróżami do Turcji. Na razie resort zaostrzył zalecenia dotyczące podróżowania do tego kraju. Turyści musieliby mieć prawo do bezpłatnej anulacji wykupionych podróży – uważa m.in. szef Zielonych Cem Özdemir.

- Jak długo chcemy się temu przyglądać? – wtórował mu szef liberalnej FDP Christian Lindner. Każde wyjście naprzeciw Erdoganowi jest „podcięciem nóg demokratycznej opozycji” – powiedział Lindner. Z kolei rzecznik frakcji parlamentarnej CDU/CSU ds. polityki zagranicznej Jürgen Hardt zapowiedział, że jeśli potwierdzi się, że do aresztowania doszło bez uzasadnionego powodu, trzeba będzie rozpatrzyć kolejne zaostrzenie wskazówek dotyczących podróży.

dpa, afp, ARD / Katarzyna Domagała

 

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej