Niemiecka gazeta o Marszu Niepodległości: emocjonalny wentyl
11 listopada 2025
Opisując genezę Marszu Niepodległości odbywającego się corocznie 11 listopada w Warszawie dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” („FAZ”) zwraca uwagę, że nie jest to wyłącznie wydarzenie, którego uczestnicy chcą wyrazić swoją więź z Polską. „Wydarzenie to zawsze przyciąga także prawicowych radykałów, przeciwników aborcji, homofobów i antysemitów, którzy swoim wojowniczym zachowaniem i hasłami nienawiści również kształtują jego obraz” – czytamy.
Magnes dla nacjonalistów
Jak przypomina Stefan Locke, autor artykułu, oficjalnie maszerujący zbierają się, aby upamiętnić odzyskanie przez Polskę niepodległości. Zdaniem publicysty najpóźniej w 2011 roku marsz nabrał jednak charakteru politycznego. Stało się to, kiedy przez kilka lat jego organizacją zajęły się skrajnie prawicowe organizacje: „Młodzież Wszechpolska” i „Obóz Narodowo-Radykalny”, „aby propagować swoją nacjonalistyczną i antyeuropejską agendę. W rezultacie marsz stał się magnesem dla nacjonalistów z całej Europy i miejscem częściowo brutalnych starć” – pisze Locke.
Publicysta dodaje, że obecny organizator to stowarzyszenie, które „poświęciło się „ochronie polskiej tożsamości, suwerenności i interesów narodowych oraz porządku chrześcijańskiego”. „FAZ” opisuje wyniki badania przeprowadzonego przez zespół Polskiej Akademii Nauk pod kierownictwem Piotra Kocyby, badacza protestów wykładającego również na Uniwersytecie w Lipsku. Z ankiet wynika, że skład społeczny uczestników pozostaje dość stały: w zdecydowanej większości są to mężczyźni, co wyraźnie odróżnia ten marsz od liberalnych czy lewicowych demonstracji. Średnia wieku wynosi około 45 lat, a około dwie trzecie uczestników posiada wyższe wykształcenie – czytamy.
Prawicowa klasa średnia
Charakterystyczną cechą są także prawicowe preferencje partyjne. „Połączenie wysokiego poziomu wykształcenia formalnego i konserwatywnych poglądów politycznych pokazuje, że Marsz Niepodległości nie jest manifestacją osób wykluczonych lub marginalizowanych społecznie, ale charakterystycznej dla tego środowiska, wykształconej, zorientowanej narodowo klasy średniej” – mówi w „FAZ” Piotr Kocyba.
Badanie stanu emocjonalnego uczestników wykazało natomiast, że przesunął się on wyraźnie w kierunku negatywnych uczuć, takich jak strach, niepokój czy złość oraz wyobcowanie. „Wielu uczestników wydaje się postrzegać marsz coraz bardziej jako symboliczną odpowiedź na rząd, który jest postrzegany jako ‘obcy', a nawet ‘wrogi' – cytuje wyniki badania dziennik.
Gniew i strach nie doprowadziły do demobilizacji, ale przekształciły się w „mobilizującą mieszankę oburzenia i poczucia obowiązku” – twierdzi Kocyba. Badacz dodaje na łamach „FAZ”, że Marsz Niepodległości coraz bardziej pełni funkcję „emocjonalnego wentylu” dla zmian politycznych postrzeganych jako niekorzystne.