Niemiecka gazeta: w walce o TK prezydent Nawrocki poniósł porażkę
7 listopada 2026
Warszawski korespondent gazety Stefan Locke nawiązał do wypowiedzi Zbigniewa Boguckiego, szefa kancelarii prezydenta RP, który nazwał ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka „politycznym bękartem”. Zdaniem niemieckiego dziennikarza ten „wybuch wściekłości” Boguckiego, będący „nawet jak na polskie warunki niezwykłym przejawem mowy nienawiści”, mógł wynikać z przegranej rozgrywki o Trybunał Konstytucyjny (TK).
W „bokserskim stylu” do budynku TK
„Zdjęcia pokazujące, jak Karol Nawrocki w miniony weekend nocą w bokserskim stylu toruje sobie drogę do budynku sądu i poucza tam sędziów, obiegły świat. Użycie siły fizycznej nie pomogło mu. W walce z rządem o polski Trybunał Konstytucyjny prezydent na razie poniósł porażkę, której sam zawinił” – pisze dziennikarz „FAS”.
Locke tłumaczy, że konflikt rozpoczął się w 2015 r., gdy PiS po przejęciu władzy zignorowało wybranych sędziów Trybunału i zamiast nich wprowadziło na stanowiska sędziowskie swoich „lojalnych popleczników”, którzy realizowali partyjną politykę.
Te działania były zgodne z polityką prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który „stale i wszędzie widzi zagrożenia dla polskiej suwerenności, przede wszystkim ze strony Niemiec i UE”. „Jego paranoja szkodziła przede wszystkim samej Polsce, doprowadzając do izolacji rządu PiS w Europie” – pisze Locke.
„FAZ” przypomniał, że po zmianie władzy w 2023 r., PiS zachowało kontrolę nad TK. Zmiana za pomocą legalnych środków była niemożliwa, a szansa na zmianę sytuacji pojawiła się dopiero po upływie kadencji części sędziów.
Rząd Tuska przeforsował swoje stanowisko
Locke zwrócił uwagę, że Nawrocki odebrał przysięgę tylko od trzech z ośmiu nowo wybranych sędziów – „dokładnie tylu, żeby zachować kworum potrzebne do podejmowania prawomocnych decyzji, ale by równocześnie nie zagrozić większości PiS”.
„Trybunał Konstytucyjny jest obsadzony – na razie - w sposób wiążący. Rząd Tuska przeforsował swoje stanowisko, czego domagało się od dawna wielu jego wyborców. Nawrocki nie zdołał temu zapobiec” – podkreślił Locke. Wdzierając się do sądu, prezydent „pokazał całemu światu, jak niewiele znaczy dla niego trójpodział władz”.
„Polskie problemy powinny być ostrzeżeniem dla innych krajów: gdy populiści zaczną przebudowywać państwo i przejmą jego instytucję, powrót do legalnych warunków jest długą i wyboistą drogą” – konkluduje Stefan Locke w „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung”.