1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa: Czy Berlin poprze sankcje na izraelskiego ministra?

Anna Widzyk opracowanie
22 maja 2026

Wideo opublikowane przez izraelskiego ministra bezpieczeństwa Itamara Ben Gwira wywołało oburzenie w Europie. Także w Niemczech opór w sprawie sankcji może się kruszyć – czytamy w niemieckiej prasie.

Izraelski minister bezpieczeństwa Itamar Ben Gwir z uśmiechem, otoczony przez policjantów w maseczkach
Izraelski minister bezpieczeństwa Itamar Ben GwirZdjęcie: Ammar Awad/REUTERS

„Ludzie reprezentujący interesy Izraela skarżą się na przesadę, z jaką krytykuje się ich kraj. W wielu przypadkach trudno się z nimi nie zgodzić, szczególnie jeśli chodzi o działania podejmowane w obronie przed egzystencjalnym zagrożeniem, na jakie (Izrael – red.) jest nieustannie narażony” – pisze w piątek (22 maja) niemiecki dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (FAZ)

Jak podkreśla autor komentarza Stephan Löwenstein, nie dotyczy to jednak krytyki, która rozgorzała teraz na całym świecie w związku z zachowaniem izraelskiego ministra ds. bezpieczeństwa Itamara Ben Gwira. Opublikował on w sieci nagranie wideo z zatrzymania przez izraelskie wojsko aktywistów flotylli pomocowej Sumud, płynącej do Strefy Gazy. Widać na nich m.in. kilkadziesiąt osób klęczących na ziemi z głową w dół i związanymi na plecach rekami. Ben Gwir macha flagą Izraela i krzyczy: „To my tu rządzimy”.

„Netanjahu ma rację”

„Żadnymi okolicznościami nie da się usprawiedliwić tego, jak wystawił on więźniów na widowisko i wyśmiewał ich. Jest to sprzeczne z normami i wartościami, do których przestrzegania zobowiązał się Izrael. Minister Ben Gwir zaszkodził krajowi. Stwierdzili to sam premier (Benjamin) Netanjahu i jego minister spraw zagranicznych. I mają rację” – ocenia niemiecki dziennikarz.

Jednocześnie zastrzega: „Netanjahu ma jednak rację również w tym, że Izrael, który został zaatakowany przez Hamas ze Strefy Gazy, nie musi godzić się na to, by przedostawały się tam ‚flotylle'. Aktywiści ci – czy to świadomie, czy też jako bezwiedni pożyteczni idioci – są de facto zwolennikami organizacji terrorystycznej. Nie zmienia tego fakt, że wielu z nich angażuje się z prawdziwej empatii wobec cierpiącej ludności cywilnej” – pisze dziennikarz „FAZ”.

„Nie zmienia tego też to, że Izraelowi można zarzucić grzechy zaniechania. Ale to, że nieproporcjonalna krytyka tego tematu spotyka się z tak dużym oddźwiękiem, wynika też z obecności takich postaci jak Ben Gwir” – konkluduje.

Minister Itamar Ben Gwir wśród zatrzymanych aktywistów flotylli SumudZdjęcie: Office Of Itamar Ben Gvir/Handout/REUTERS

Na reakcję Niemiec trzeba było trochę poczekać

Tygodnik „Der Spiegel” zauważa, że jeśli chodzi o Izrael, „europejscy politycy rzadko się zgadzają”. „Rządy takie jak irlandzki czy hiszpański od lat prześcigają się w tym, kto ostrzej zaatakuje Jerozolimę. Inni, w tym niemiecki rząd tradycyjnie powstrzymują się od krytyki” – czytamy.

„Tym bardziej rzuca się w oczy, jak jednogłośnie europejscy politycy potępili skandaliczne wideo, które w środę (20 maja) stało się wiralem internetowym dzięki izraelskiemu ministrowi bezpieczeństwa Itamarowi Ben Gwirowi” – dodaje tygodnik, dodając, że aktywiści pochodzą z kilku krajów UE, w tym z Niemiec.

Postawę Ben Gwira i traktowanie zatrzymanych potępili włoska premier Giorgia Meloni oraz szef polskiej dyplomacji Radosław Sikorski. Na oficjalną niemiecką reakcję trzeba było trochę poczekać – zauważa „Spiegel”. Po tym, jak izraelski minister spraw zagranicznych we wpisie na platformie X zarzucił swojemu koledze z rządu, że zaszkodził Izraelowi tym nagraniem, wypowiedział się najpierw ambasador Niemiec w Izraelu Steffen Seibert. Potem szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul oświadczył, że zachowanie Ben Gwira było „całkowicie nie do przyjęcia” i „w sposób fundamentalny jest sprzeczne z wartościami”, których Niemcy chcą bronić wspólnie z Izraelem.

 „Pytanie brzmi, czy Niemcy zgodzą się teraz także na indywidualne sankcje przeciwko Ben Gwirowi i podobnie radykalnemu ministrowi finansów Becalelowi Smotriczowi” – pisze tygodnik. Wskazuje, że „teraz nawet ci, którzy tradycyjnie mocno stoją po stronie Jerozolimy, zaczynają się od niej dystansować”.

Sankcje nie są już wykluczone

„Spiegel" cytuje europosłankę chadecji CDU Hildegard Bentele, która stwierdza: „Indywidualne sankcje wobec Ben Gwira byłyby słuszne”. „Ten radykał narusza wartości Izraela i nasze wspólne wartości” – dodaje i ostrzega: „Obawiam się jednak, że Ben Gwir może wykorzystać rolę odrzuconego przez Europę w rozpoczynającej się właśnie kampanii wyborczej”.

„Z Ministerstwa Spraw Zagranicznych można usłyszeć, że nie wyklucza się już tam nałożenia sankcji na Ben Gwira i Smotricza. Dyskusję tę może dodatkowo wpłynąć to, że partnerzy z UE, tacy jak Polska, dali do zrozumienia, iż zamierzają zaostrzyć swoje stanowisko” – pisze „Spiegel”.

Także „Sueddeutsche Zeitung” pisze o reakcji niemieckich władz na wideo Ben Gwira i potraktowanie aktywistów, wśród których ma być dziewięcioro Niemców i pięć osób z miejscem zamieszkania w Niemczech. W rozmowie z gazeta polityk współrządzącej socjaldemokracji SPD Adis Ahmetović domaga sie od rządu w Berlinie bardziej zdecydowanej postawy w tej sprawie. „Oczekujemy od rządu federalnego, że będzie zdecydowanie bardziej niż dotychczas stawał w obronie przede wszystkim swoich obywateli. Same deklaracje to za mało, gdy mamy do czynienia z tak poniżającym zachowaniem” – mówi.

Konsekwencji domaga się też polityk Zielonych Deborah Düring. „Rząd musi wezwać ambasadora Izraela, zażądać natychmiastowego uwolnienia i godnego traktowania więźniów oraz wreszcie poprzeć długo oczekiwane nałożenie sankcji na skrajnie prawicowego ministra Ben Gwira w UE” – podkreśla posłanka, cytowana przez „Sueddeutsche Zeitung”.