Niemiecka prasa: Merz jak Merkel
23 lutego 2026
Niemiecka prasa komentuje kongres chadeckiej CDU, na którym wybrano Friedricha Merza po raz trzeci szefem partii. Na kongresie pojawiła się – ku zaskoczeniu wielu – była kanclerz Angela Merkel.
„Merz jest jak Merkel” – pisze dziennik „Süddeutsche Zeitung”. I ocenia, że Merzowi i jego partii zabrakło odwagi, by przeforsować m.in. rozwiązania w systemie emerytalnym czy systemie opieki zdrowotnej. „Motto brzmiało: unikać spięć, unikać kłopotów” – uważa komentator, podając jako przykład wniosek o wprowadzenie podatku cukrowego od niezdrowych napojów słodzonych. Wniosek odrzucono jako „zieloną kuratelę”.
Zaskakujące było również to, jak mało delegaci wydawali się przejmować niektórymi wynikami sondaży. Na przykład, że poparcie dla AfD wśród robotników jest ponad dwukrotnie wyższe niż dla CDU/CSU. Albo tym, że tylko 11 proc. osób poniżej 30. roku życia zamierza głosować na CDU/CSU – czytamy.
Wielu członków CDU liczyło na bardziej ożywione debaty i bardziej autentycznego ducha CDU ze strony Merza na czele partii – pisze autor. Jak zaznacza, krótko przed swoim pierwszym wyborem na przewodniczącego Merz krytykował, że w ostatnich latach ery Merkel CDU poświęciła klarowność i jasne stanowisko na rzecz rządzenia. „Merkel po raz pierwszy od lat uczestniczyła w konferencji partyjnej w Stuttgarcie. Nie wiadomo, jaki miała w tym cel. Zobaczyła jednak kierownictwo partii, które ceniło pragmatyczne rządy bardziej niż jasne stanowiska. Przynajmniej pod tym względem Merz rządzi teraz jak Merkel. Być może tak musi kanclerz. To z pewnością zadziwiający postęp” – pisze niemiecki dziennik.
Gromkie brawa dla Merkel
„Już prawie partia Merkel” – tytułuje swój komentarz dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” („FAZ”).
Słoniem w salonie na kongresie nie była Angela Merkel, lecz partia AfD. Merkel zebrała gromkie brawa, tak gromkie, że Friedrich Merz musiał się obawiać, że to ona, a nie on, zostanie ponownie wybrana na przewodniczącą partii. „Niektórzy mogli tęsknić za czasami, gdy CDU mogła jeszcze zdobyć 40 proc. głosów. To pragnienie przesłania fakt, że przyczyn sytuacji, w jakiej znalazła się CDU, a w której teraz jest przyciskana przez AfD, należy doszukiwać się głównie w latach rządów Merkel” – pisze dziennik.
Ocenia, że kongres CDU był odzwierciedleniem „zawężonego” pola manewru partii. „Jaki sens miałoby ponowne zachowanie partii w kampanii wyborczej, udającej, że może przeforsować wszystko, co uzna za słuszne? Byłaby to kolejna próba wzbudzenia oczekiwań, którym nie sposób sprostać. Merz wygłosił zatem przemówienie, po którym nikt nie spodziewał się, że delegatów porwie delegatów z miejsc na długie minuty, a tym bardziej, że zapewni mu ono miażdżące zwycięstwo w wyborach na przewodniczącego partii” – czytamy. Merytorycznie Merz nie miał wiele do zaoferowania. „Żadnego konkretnego celu, żadnej konkretnej propozycji, żadnego wskazania, gdzie mogą leżeć granice kompromisu”.
Odwaga, której Merz wymagał od swojej „partii działania”, opuściła już kierownictwo CDU w tygodniach poprzedzających kongres. Nic nie miało zakłócić kampanii wyborczych, nic nie miało obciążyć koalicji. Partia działania niemal całkowicie powróciła do dawnej partii Merkel, prezentując się jako partia wykonalności – uważa autor komentarza w „FAZ”.
Niewykorzystana obecność Merkel
CDU w zdecydowanej większości poparła Friedricha Merza, mimo że jego przemówieniu brakowało ufności i optymizmu – i mimo że zmarnował ważną okazję: wykorzystanie obecności Angeli Merkel do pojednania partii – stwierdza dziennik ekonomiczny „Handelsblatt”.
„Merz mógł zyskać na popularności. Aby to zrobić, powinien był na początku szczególnie nawiązać do byłej kanclerz, zamiast traktować ją jak jedną z wielu honorowych gości. (...) Ale Merz najwyraźniej nie chciał zapomnieć, że nigdy nie zgadzał się z polityką Merkel. Czyniąc to, (...) nie objął partii jako całości. Z konferencji partyjnej pozostało jedynie jego zdystansowanie się od AfD i związane z tym wezwanie SPD do współpracy w celu uporządkowania spraw, aby inne siły nie wstrząsnęły krajem” – pisze „Handelsblatt”.
Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!