Niemiecka prasa: prezydent Polski sieje chaos
28 marca 2026
„Na rok przed wyborami, walka o władzę w Polsce nabiera cech groteskowych. Prezes Narodowego Banku Polskiego zawiera sojusz z prezydentem Karolem Nawrockim, który zwalcza rząd” – pisze Andreas Mihm w komentarzu opublikowanym w sobotę na portalu „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Eskalacja sporu między prezydentem Polski Karolem Nawrockim a premierem Donaldem Tuskiem o unijne kredyty na uzbrojenie, jest przypadkiem zasługującym na uwagę w Niemczech. „(Ten przypadek) prowadzi do zaognienia nastrojów w polityce wewnętrznej w kraju, który jest najważniejszym partnerem handlowym i miejscem inwestycji w Europie Wschodniej, a w dodatku podkopuje więzi łączące Polskę z UE i jest oparty na wrogości do Niemiec” – tłumaczy komentator.
PiS i Nawrocki dążą do obalenia rządu
Jego zdaniem opozycyjna partia PiS, razem z prezydentem Nawrockim dąży do obalenia rządu, a jej celem jest niedopuszczenie do umocnienia się po prawej stronie jeszcze bardziej radykalnych populistów. „Postawy PiS nie da się usprawiedliwić, ponieważ szkodzi ona polskim interesom, gospodarce i dobrobytowi w kraju” – pisze Mihm.
„FAZ” ocenił krytycznie alternatywny plan finansowania polskich zakupów uzbrojenia przedstawiony przez prezesa NBP Adama Glapińskiego. „Irytującym” nazwał komentator fakt, że „formalnie niezależny” bank emisyjny stał się pomocnikiem Nawrockiego. Jedynym konkretem tego niejasnego planu jest jego nazwa – „SAFE 0 Procent”.
Sygnał ostrzegawczy dla inwestorów
Mihm zwraca uwagę na niebezpieczeństwo dewaluacji rezerw złota w przypadku obserwowanego od początku marca spadku ceny tego kruszca. Biorąc udział w tym przedsięwzięciu, NBP znalazłby się w pobliżu zakazanego przez konstytucję finansowania budżetu – ostrzega komentator. Gotowość Glapińskiego do uczestniczenia w politycznej rywalizacji prezydenta zamazała granice między instytucjami i przyczyniła się do upolitycznienia banku centralnego.
Bezwzględna walka o władzę rozmywa granice między instytucjami państwa, co dotyczy także wymiaru sprawiedliwości, a w dodatku ogranicza prace parlamentu blokowanego przez weta prezydenta. „Celem Nawrockiego jest, jak się wydaje, sianie chaosu przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Inwestorzy, pomimo blisko 4-proc. wzrostu gospodarczego, muszą to odebrać jako sygnał alarmowy” – pisze w podsumowaniu Mihm.