Niemieckie media o reelekcji Obamy
7 listopada 2012Süddeutsche Zeitung pisze: „Ryzyko, że społeczeństwo amerykańskie jest i będzie coraz bardziej podzielone na nielicznych szczęśliwych i wielu biednych, jest przeogromna. I ten rozziew zwiększa się, im dłużej zwleka się z przeciwdziałaniem temu zjawisku. Obama nie może być ponownie wybrany (konstytucyjne ograniczenie prezydentury USA do dwóch kadencji, red.). Może teraz bez ryzyka utraty popularnościpowiedzieć obywatelom (po pierwsze) prawdę o położeniu państwa, i (po drugie) zainicjować program odbudowy, który rozpocznie się przynajmniej i wyeeminuje najgorsze problemy. Republikanie będą skandować "socjalizm!". Ale Obama zwyciężywszy walkę o reformy systemu opieki zdrowotnej – pierwsza cegiełka programu – pokazuje, że to działa.”
Frankfurter Allgemeine Zeitung informuje: „Pośród całego zgiełku bitwy wybory te stały się prawie filozoficzne. Chociaż Romney całymi tygodniami próbował stworzyć wizerunek polityka centrowego, jasne było, co reprezentuje: (…) filozofię opartą na założeniu, że jeśli bogatym (jak on sam) powodzi się dobrze, to wszyscy na tym skorzystają. Większość Amerykanów poparła kontrastowy program Obamy, oparty na państwie jako motorze zaprowadzania zmian i poprawy. To nie czyni jeszcze z Obamy "socjalisty" czy "Europejczyka", jak określają go przeciwnicy; Obama również nie ma problemów z kapitalizmem. Jednak w przeciwieństwie do Romney'a Obama wyciągnął kilka lekcji z historii”.
Internetowe wydanie magazynu Der Spiegiel w artykule „ Obama obiecuje Amerykanom jedność” pisze: „w zasadzie już w listopadzie 2008 roku Barack Obama napisał nowy rozdział historii, ale dopiero teraz, w listopadzie 2012 roku, ukończył pisanie historii swojego osobistego sukcesu. Gdyby Amerykanie ponownie nie wybrali swojego pierwszego w ich dziejach afroamerykańskiego prezydenta, pozostawiliby go z piętnem: wprawdzie historycznie ważny prezydent, ważny, ale żaden istotny. Tego stygmatu obywatele USA z reguły oszczędzali rezydentom Białego Domu, którym to udało się być wybranym na kolejną kadencję .”
Agnieszka Rycicka
Red.odp. Barbara Cöllen