1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Obawy i nadzieje Niemiec po eskalacji na Bliskim Wschodzie

Alexandra Jarecka opracowanie
1 marca 2026

Po tym jak Stany Zjednoczone i Izrael uderzyły w Iran, konflikt na Bliskim Wschodzie przybiera na sile. Jak reagują Niemcy?

Stolica Iranu Teheran pod ostrzałem rakiet izraelskich
Stolica Iranu Teheran pod ostrzałem rakiet izraelskichZdjęcie: Akasbashi/SIPA/picture alliance

Wynikająca z izraelsko-amerykańskich ataków nowa wojna w Iranie budzi w Niemczech obawy przed dalszą eskalacją konfliktu oraz zagrożeniami dla obywateli niemieckich przebywających w regionie. Jednocześnie pojawiają się obawy, że eskalacja konfliktu może mieć wpływ na poziom bezpieczeństwa wewnętrznego Niemiec.

W związku z zaostrzeniem sytuacji militarnej kanclerz Friedrich Merz prowadził w weekend konsultacje z szefami resortów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo oraz z partnerami międzynarodowymi. Powstrzymał się od krytyki działań USA i Izraela po atakach na Iran, jednocześnie wezwał Iran do „natychmiastowego zaprzestania działań wojskowych przeciwko Izraelowi oraz innym naszym partnerom w regionie”. Dodał, że Iran powinien również zakończyć „inne działania destabilizujące” oraz przemoc wobec własnej ludności.

W swoim niedzielnym oświadczeniu podkreślił konieczność myślenia o „dniu po” oraz opracowania „na ten dzień agendy z Iranem, która objęłaby  Izraeloraz region konfliktu i Europę.

Rząd podziela ulgę irańskich obywateli

Kanclerz podkreślił, że rząd federalny „podziela ulgę wielu obywateli Iranu, że reżim mułłów zbliża się do końca”. Dodał, że Niemcy, wspólnie ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, są zainteresowane zakończeniem terroru tego reżimu oraz wstrzymaniem niebezpiecznej rozbudowy jego zdolności nuklearnych i balistycznych. Celem działań wojskowych jest zakończenie „niszczycielskiej działalności”.

Merz podkreślił jednocześnie swoje wątpliwości co do realnych skutków ataków. Jak wskazał: „Nie jest to pozbawione ryzyka. Nie możemy przewidzieć, do jakiej eskalacji w regionie mogą doprowadzić twarde irańskie kontruderzenia”. „Nie wiadomo również, czy plan zakładający wywołanie zmiany politycznej wewnątrz Iranu poprzez zewnętrzne uderzenia wojskowe przyniesie zamierzony rezultat”– dodał. Jednocześnie wyraził nadzieję na zakończenie konfliktu: „Liczymy na to, że działania militarne wkrótce zostaną zakończone”.

Kanclerz Friedrich Merz wezwał Iran do „natychmiastowego zaprzestania działań wojskowych przeciwko Izraelowi oraz innym naszym partnerom w regionie”.Zdjęcie: Nadja Wohlleben/REUTERS

Bez uczestnictwa w atakach militarnych

Kanclerz Friedrich Merz opowiedział się za wznowieniem wysiłków zmierzających do negocjacyjnego porozumienia z Iranem w sprawie zakończenia jego programu nuklearnego. Jednocześnie podkreślił, że Niemcy nie uczestniczą w działaniach militarnych przeciwko temu państwu. Według słów rzecznika rządu, Stefana Korneliusa, Berlin został uprzednio poinformowany o atakach Izraela. W sobotę Merz przeprowadził również rozmowę telefoniczną z premierem Benjaminem Netanjahu.

Początkowo nie było też wiadomo, czy eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie może wpłynąć na najbliższe plany podróży kanclerza. Według doniesień rządowch w poniedziałek (2.03.2026) Merz uda się w podróż do USA, a we wtorek zaplanowane jest jego spotkanie z prezydentem Donaldem Trumpem w Białym Domu.

Politycy za zmianami w Iranie

Kilku niemieckich polityków opowiedziało się za wprowadzeniem zmian w Iranie. Wicekanclerz Lars Klingbeil (SPD) oświadczył jeszcze przed ujawnieniem informacji o śmierci Chameneiego: „Jesteśmy zgodni z naszymi partnerami międzynarodowymi, że Iran nie może posiadać broni atomowej, a brutalny, nieludzki reżim mułłów powinien zakończyć się jak najszybciej”.

Szef CSU Markus Söder zamieścił w niedzielę wpis na X, że zdecydowane działania USA i Izraela wreszcie stwarzają możliwość upragnionej zmiany w Iranie. „Po dziesięcioleciach rządów okrutnego reżimu terrorystycznego pojawia się szansa na wolność i przestrzeganie praw człowieka”.

Szefowa frakcji Zielonych, Katharina Dröge, stwierdziła, że Niemcy są myślami przy obywatelach Iranu, którzy mają „absolutnie uzasadnione pragnienie zakończenia władzy reżimu oraz prawo do życia w bezpieczeństwie i wolności”, a także przy obywatelach Izraela, których bezpieczeństwo jest przez irański reżim egzystencjalnie zagrożone. Jednocześnie Dröge podkreśliła, że w świetle prawa międzynarodowego interwencja militarna USA i Izraela nie ma podstaw prawnych.

Minister spraw zagranicznych, Johann Wadephul, pytany w telewizji ZDF o zgodność działań z prawem międzynarodowym, oświadczył: „Będziemy mogli dokonać oceny dopiero po uzyskaniu pełnych informacji”.

Krytyka wobec USA i Izraela

Krytycznie wobec przeprowadzonych ataków odniosła się partia Lewicy. Według szefa frakcji Sörena Pellmanna: „USA i Izrael podpaliły lont na beczce prochu wojny, która wywoła niszczycielskie skutki dla Bliskiego Wschodu oraz regionu poza nim”. Prawo międzynarodowe „po raz kolejny nie odgrywa żadnej roli”. Z kolei szefowie frakcji AfD, Alice Weidel i Tino Chrupalla, podkreślili, że „ponowna destabilizacja Bliskiego Wschodu nie leży w interesie Niemiec i powinna zostać zakończona”.

Tymczasem Ministerstwo Spraw Zagranicznych zaapelowało do niemieckich obywateli przebywających w regionie o rejestrację w systemie ostrzegania kryzysowego „Elefand”, co umożliwia otrzymywanie informacji oraz wsparcia w sytuacjach kryzysowych. Z danych resortu wynika, że w Iranie obecnie zarejestrowana jest średnia trzycyfrowa liczba obywateli niemieckich, w Izraelu – średnia czterocyfrowa, a na terytoriach palestyńskich – średnia trzycyfrowa. Rejestracji mogą dokonywać zarówno osoby mieszkające stale za granicą, jak i turyści czy podróżujący w celach służbowych.

Ostrzeżenia dla podróżnych

Ministerstwo Spraw Zagranicznych wzmocniło ostrzeżenia dot. podróży i bezpieczeństwa dla całego regionu. Po posiedzeniu sztabu kryzysowego rządu Niemiec ogłoszono, że obowiązują teraz ostrzeżenia dla Izraela, Bahrajnu, Iraku, Jordanii, Kataru, Kuwejtu, Libanu, Omanu, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Ostrzeżenie podróżne dla Iranu obowiązuje już od 2022 roku. Resort wprowadził też środki opiekuńcze dla swoich pracowników wysłanych na teren objęty ryzykiem.

Po atakach Izraela i USA w kilku niemieckich miastach, m.in. we Frankfurcie nad Menem i Berlinie, odbyły się demonstracje przeciwko władzom w Teheranie. Pełnomocnik rządu ds. antysemityzmu, Felix Klein, ostrzegł, że konflikt z Iranem podnosi zagrożenie dla życia żydowskiego w Niemczech. W rozmowie z gazetami grupy medialnej Funke zaznaczył, że można spodziewać się wykorzystania irańskich sieci w Niemczech do przeprowadzania zamachów terrorystycznych wymierzonych w obiekty żydowskie i izraelskie.

(DPA/RTR/jar) 

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>