Polityka azylowa Orbana. Ochrona dla podejrzanych o korupcję
16 stycznia 2026
Żadne państwo Unii Europejskiej nie ma tak surowych przepisów azylowych jak Węgry. Nigdzie w UE uzyskanie statusu uchodźcy lub ochrony nie jest bardziej utrudnione. Według statystyk UE w 2025 r. status ten uzyskało zaledwie dziesięć osób. Premier Węgier Viktor Orban, który zasadniczo określa uchodźców mianem „nielegalnych imigrantów”, chętnie chwali się, że w jego kraju jest ich dokładnie „zero, zero”. Tak powiedział na przykład prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi podczas wizyty w Waszyngtonie w listopadzie 2025 roku.
Jednak Orban sporadycznie i w nielicznych przypadkach pozwala na szybkie i bezproblemowe wyjątki w kwestii azylu – mianowicie, gdy chodzi o wysokich rangą przyjaciół politycznych. Uzasadnienia są za każdym razem dość pokrętne, a sytuacja prawna jest modyfikowana przez rząd węgierski w zależności od przypadku. Tak się złożyło, że to właśnie były polski minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, jak sam poinformował na początku tygodnia na X, otrzymał tuż przed świętami Bożego Narodzenia azyl polityczny na Węgrzech. Węgierski rząd uzasadnił swoją decyzję tym, że Ziobro miał być prześladowany politycznie w Polsce i rzekomo ze względu na poważne problemy z praworządnością w tym kraju nie ma możliwości skorzystania z rzetelnego procesu sądowego.
Ucieczka na Węgry
Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro był głównym odpowiedzialnym za kontrowersyjną reformę polskiego wymiaru sprawiedliwości – reformę, za pomocą której rząd partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS) próbował zmienić polskie państwo prawa na wzór Orbana. W Polsce od dłuższego czasu toczy się przeciwko Ziobrze śledztwo w sprawie licznych przestępstw, między innymi nadużycia władzy, utworzenia zorganizowanej grupy przestępczej i sprzeniewierzenia mienia. Jesienią 2025 r. uniknął grożącego mu aresztowania, uciekając na Węgry.
Równolegle z przyznaniem Ziobrze statusu uchodźcy rząd Viktora Orbana zmienił 22 grudnia 2025 r. zapis ustawy o współpracy w zakresie ścigania karnego z innymi państwami członkowskimi UE. Zgodnie z nim Europejski Nakaz Aresztowania nie może zostać wykonany wobec osoby korzystającej z azylu na Węgrzech.
Daleko od standardów UE
Choć jest to sytuacja absurdalna, pokazuje ona, jak bardzo Węgry oddaliły się od standardów UE, a także generalnie od ducha Wspólnoty. Obserwatorzy w obu krajach mają poważne wątpliwości, czy status azylanta dla polskiego polityka i związana z tym zmiana prawa są zgodne z prawem UE. Kwestia ta powinna zostać zbadana przez trybunał unijny.
Węgry pod rządami Orbana już od lat nie starają się przestrzegać orzecznictwa UE ani umów międzynarodowych, jeśli są one sprzeczne z interesami węgierskiego przywódcy. Premier i jego krąg przywódczy już dawno zrezygnowali z przedstawiania uzasadnienia – zamiast tego rozpowszechniają własne narracje, na przykład że tylko na Węgrzech panuje prawo i prawdziwa wolność słowa.
Już w październiku 2025 r. Orban osobiście przyjął Ziobrę, a następnie napisał na Facebooku, że „przyjazny Brukseli polski rząd rozpoczął polityczną nagonkę” na polską prawicę. „Polski rząd chce aresztować Ziobrę. I to w samym sercu Europy. Bruksela milczy. Co za sytuacja!”
Nie po raz pierwszy
Przypadek Ziobro jest jak dotąd najpoważniejszy, ale nie pierwszy tego typu. W grudniu 2024 r. były wiceminister sprawiedliwości w rządzie PiS Marcin Romanowski, oskarżany w Polsce m.in. o korupcję, otrzymał azyl na Węgrzech. Aby w razie potrzeby uniknąć wykonania Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec niego, rząd Węgier również zmienił wówczas przepis ustawy, który między innymi przyznawał prokuratorowi generalnemu prawo do wniesienia sprzeciwu wobec aresztowania i ekstradycji.
Już w listopadzie 2018 r. prawomocnie skazany za korupcję były premier Macedonii Nikoła Gruewski uciekł do ambasady Węgier w Tiranie, stolicy Albanii. Węgierscy dyplomaci przemycili go następnie w ryzykowny sposób przez Czarnogórę i Serbię na Węgry, gdzie natychmiast otrzymał azyl. W obawie przed zablokowaniem przez Węgry starań Macedonii o członkostwo w UE, kraj ten zrezygnował wówczas z podjęcia kroków prawnych przeciwko rządowi Orbana.
W marcu 2024 r. były prezydent Brazylii Jair Bolsonaro tymczasowo schronił się w ambasadzie Węgier w swoim kraju. Od dłuższego czasu krążą również pogłoski, że Milorad Dodik, obalony prezydent Republiki Serbskiej, może uciec na Węgry. W lutym 2025 r. węgierska jednostka antyterrorystyczna TEK przeprowadziła ćwiczenia w tej części Bośni i Hercegowiny – prawdopodobnie była to próba przed operacją, która mogłaby doprowadzić do wywiezienia Dodika z kraju.
Zmienić UE
Orban od wielu lat pracuje nad tym, aby sojusz polityczny prawicowych populistów i skrajnej prawicy stał się większością w UE – i aby zrewolucjonizować Unię lub przynajmniej ją osłabić. W tym kontekście premierowi Węgier zależy na pokazaniu, że sojusznicy mogą na nim polegać nawet w trudnych sytuacjach. Jednak strategia uczynienia Węgier bezpieczną przystanią dla polityków takich jak Ziobro niesie ze sobą ryzyko dla Orbana. Na początku kwietnia na Węgrzech odbędą się wybory parlamentarne. Głównym tematem kampanii opozycji jest system obecnego premiera oparty na korupcji i nepotyzmie. Fakt, że Orban udziela azylu podejrzanym politykom, takim jak Ziobro, i skazanym przestępcom, takim jak Gruewski, może nie spodobać się wielu niezdecydowanym wyborcom węgierskim.
Ambasador Węgier do wydalenia?
Sprawą Ziobro premier Węgier nieodwracalnie zniszczył i tak już napięte stosunki z Polską, największym państwem UE na wschodzie Unii. Premier Polski Donald Tusk skomentował tę sprawę sarkastycznie, pisząc na X: „Ziobro, jeden z głównych twórców skorumpowanego systemu politycznego, poprosił rząd Viktora Orbana o azyl polityczny. Logiczny wybór”.
„Sprawa azylu może jeszcze bardziej pogorszyć i tak już napięte stosunki między Węgrami a Polską” – pisze niezależny węgierski portal Telex. Polska już w grudniu 2024 r. odwołała swojego ambasadora w Budapeszcie z powodu sprawy Romanowskiego, a w lipcu 2025 r. całkowicie go odwołano.
Od dłuższego czasu Polska bojkotuje również Istvana Ijgyarto, ambasadora Węgier w Warszawie – nie jest on już zapraszany na żadne uroczystości rządowe, między innymi z powodu prorosyjskiej polityki Orbana. Sprawa Ziobro może teraz doprowadzić do wydalenia ambasadora. Byłby to poważny precedens – nigdy wcześniej nie zdarzyło się, aby państwo członkowskie UE wydaliło ambasadora innego państwa członkowskiego.
Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na facebooku! >>