1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Nowy strajk niemieckich maszynistów

20 sierpnia 2021

Związek Zawodowy Maszynistów Kolejowych DGL ogłosił nowy strajk, który początkowo sparaliżuje ruch towarowy. Od poniedziałku ucierpią również pasażerowie.

Z powodu strajku niemieckich maszynistów w ubiegłym tygodniu perony dworców świeciły pustkami
Z powodu strajku niemieckich maszynistów w ubiegłym tygodniu perony dworców świeciły pustkamiZdjęcie: Michael Sohn/AP/picture alliance

W sporze o warunki pracy w Deutsche Bahn Związek Zawodowy Maszynistów (GDL) ogłosił dalszą akcję protestacyjną. Jak zapowiedział, strajk w transporcie towarowym rozpocznie się w sobotę o godz. 17.00, a w ruchu pasażerskim dopiero o godzinie 2. w nocy w poniedziałek 23 sierpnia. Akcja protestacyjna ma się zakończyć w środę o godz. 2. w nocy, powiedział w Berlinie szef GDL Claus Weselsky.

Już drugi raz w obecnej rundzie negocjacji układów zbiorowych GDL wzywa swoich członków do przerwania pracy. „Walczymy o wyższe płace, o ochronę emerytur” - powiedział Weselsky. Dodał, że oburzenie członków GDL na kierownictwo było ogromne. W przeciwieństwie do ubiegłego tygodnia, tym razem pasażerowie mają więcej czasu na przygotowanie się na strajk.

Ucierpią urlopowicze

W zeszłym tygodniu maszyniści strajkowali przez dwa dni. Wystąpiły utrudnienia w transporcie dalekobieżnym i lokalnym Deutsche Bahn (DB). DB wprowadziła wprawdzie awaryjny rozkład jazdy, ale musiała odwołać większość połączeń. W transporcie towarowym strajk trwał kilka godzin dłużej. Zapowiedziany nowy strajk prawdopodobnie dotknie miliony podróżujących. W dziesięciu krajach związkowych Niemiec trwają bowiem wciąż wakacje szkolne.

GDL walczy między innymi o lepsze płace i domaga się podobnie podwyżki o około 3,2 procent, podobnie jak w sektorze publicznym, a także premii z tytułu pandemii w wysokości 600 euro w bieżącym roku. W przeciwieństwie do większego Związku Zawodowego Kolei i Transportu (EVG), nie chce się jednak zgodzić na zamrożenie płac w tym roku. Wprawdzie Deutsche Bahn zaoferowało GDL podwyżkę w wysokości 3,2 procent, ale weszłaby ona w życie później niż domagał się tego związek.

Ponadto obie strony wciąż nie mogą porozumieć się, co do okresu obowiązywania układu zbiorowego. GDL zerwał negocjacje w czerwcu. Następnie w wyniku głosowania członkowie opowiedzieli się za akcją strajkową. We wtorek 17 sierpnia członkowie GDL oraz Niemieckiej Federacji Pracowników Służby Cywilnej (dbb) demonstrowali przed siedzibą Deutsche Bahn.

„Rozwiązanie przy stole negocjacyjnym” 

W piątek rano Reiner Hoffmann, szef Niemieckiej Federacji Związków Zawodowych (DGB), wezwał GDL do powrotu do negocjacji. „Rozwiązanie znajdziemy przy stole negocjacyjnym, do którego lider GDL Claus Weselsky powinien wrócić na początku przyszłego tygodnia” - powiedział magazynowi „Der Spiegel” Reiner Hoffmann. Również DB wezwała GDL do kontynuowania negocjacji.

Już w czwartek związek zawodowy maszynistów zagroził kolejnymi strajkami. Jak przekonywał, polubowne rozwiązanie wydawało się „nieosiągalne”. Pracodawca „nadal pozostaje głuchy” i obecnie „nie ma żadnej propozycji do negocjacji”.

W utrzymującym się sporze płacowym pewną rolę odgrywa także konkurencyjny dla GDL dużo większy Związek Zawodowy Kolei i Transportu (EVG), z którym DB uzgodniła już pandemiczny pakiet płacowy we wrześniu ubiegłego roku. EVG jest częścią DGB.  Przewodniczący DGB Hoffmann powiedział „Spieglowi”, że przedmiotem trwającego sporu nie są interesy kolejarzy, lecz kwestia przetrwania GDL. W większości zawodów kolejarskich związek ten nie miał lub prawie nie miał członków, a Weselsky nie posiadał „żadnego pełnomocnictwa, a tym samym uprawnień” do wszczynania akcji protestacyjnych.

(DPA,AFP,RTR/jar)