1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Odszedł kardynał Karl Lehmann. Docierał do ludzkich serc

Christoph Strack
11 marca 2018

Kardynał Karl Lehmann był jednym z ważniejszych ludzi Kościoła w powojennej historii Niemiec i uosabiał pewną erę w katolickim Kościele w RFN.

W roku 2013 kardynał Karl Lehmann brał udział w watykańskim konklawe
W roku 2013 kardynał Karl Lehmann brał udział w watykańskim konklaweZdjęcie: AFP/Getty Images

Kardynał Karl Lehmann w Republice Federalnej Niemiec był orędownikiem Kościoła otwartego na dialog i sprawy poruszające społeczeństwo. Jako przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec przez ponad 21 lat przydawał impulsów dyskusji nad zasadniczymi problemami społeczeństwa i zabiegał o ekumeniczny dialog. Po upadku muru poprowadził ku sobie katolików ze wschodu i zachodu Niemiec. Dla wiernych w jego mogunckiej diecezji, ale nierzadko także dla polityków w Niemczech, był przede wszystkim duszpasterzem.

Pisaliśmy także: Kardynał Lehmann: Trzeba cierpliwości wobec krajów takich jak Polska

Szukał rozmowy z ludźmi

Początek stycznia 1990. Popularnym formatem telewizyjnym był w tamtych czasach program „Wetten dass…”, który gościł akurat w Wiesbaden. Telewizji ZDF w dniu Święta Trzech Króli udało się pozyskać jako gościa do programu podówczas najbardziej znanego hierarchę niemieckiego Kościoła katolickiego, bp Karla Lehmanna, który miał wtedy 53 lata. W garderobie serdecznie rozmawiał wtedy z prezenterem Thomasem Gottschalkiem i doskonale wypadł w programie obok amerykańskiej gwiazdy Bo Derek i niemieckiej aktorki Christiny Kaufmann. Ale za kulisami programu, w garderobie kardynał Lehmann był zwykłym duchownym, który przed i po programie długo i szczerze rozmawiał z charakteryzatorka o życiu codziennym i jej doświadczeniach z Kościołem. Zawsze był gotów do takich rozmów czy wręcz przyciągał takich rozmówców – czy to w parafiach, podczas hucznie obchodzonego w Moguncji karnawału czy na stadionie klubu Mainz 05.

Kardinał Karl Lehmann podczas wywiadu dla DW w 2006 r. Zdjęcie: DW

Człowiek dialogu

Kardynał Lehmann dążył do Kościoła rozmawiającego z ludźmi. Jego zdaniem komunikacja i argumentacja były nieodzowne dla społecznej sytuacji Kościoła, Podczas gdy najwyżsi hierarchowie Kościoła coraz bardziej oddalali się od codziennych problemów ludzi, przedkładając ponad nie nauki teologiczne, on postulował dotarcie do ludzkich serc.

Nie zawsze było mu w Kościele łatwo. Kiedy pod koniec roku 1979 szwajcarskiego teologa Hansa Kuenga pozbawiono prawa nauczania w Tybindze za odejście w swoich pismach od integralnej wiary katolickiej, Karl Lehmann określił ten dzień „czarnym dniem dla teologii w Niemczech”.

Utrzymywał liczne kontakty z teologami w całej Europie i chętnie wdawał się z nimi w dyskusję. Po upadku żelaznej kurtyny dążył do spotkań teologów ze wschodniej i zachodniej Europy. Ukoronowaniem tych zabiegów było stworzenie w Moguncji Europejskiego Towarzystwa Teologii Katolickiej.

Spory z Rzymem

Okres kiedy bp Lehmann przewodził niemieckiemu Episkopatowi przez wiele lat był nacechowany sporami z Rzymem. Latami w Niemczech toczył się spór o udział Kościoła katolickiego w państwowych placówkach poradnictwa dla kobiet ciężarnych. W roku 2002 Rzym przeforsował, że niemiecki Kościół musiał wycofać się z tego uznanego i funkcjonującego systemu. W roku 1994 biskupi Moguncji, Fryburga i Rotenburga-Stuttgartu musieli pogodzić się z kategoryczna odmową udzielania komunii katolikom żyjącym w drugim związku małżeńskim. To, co kiedyś zostało tak ostro odrzucone przez kurię rzymską, ostatnio w Niemczech zostało dopuszczone. Kardynał Lehmann, który na gruncie teologicznym już przed dziesiątkami lat postulował dopuszczenie kobiet do diakonatu o lata całe wyprzedzał swój Kościół.

W trakcie sporów z kurią rzymską kardynała Lehmanna uważano za przywódcę krytyków, ale w rzeczywistości on nim wcale nie był. Czasami zdawało się, jakby był rozdarty między Rzymem i Niemcami, a w samym Episkopacie miał konserwatywnego adwersarza w osobie kardynała Joachima Meisnera, który pociągał za sznureczki w Rzymie.

W roku 2001 papież Jan Paweł II wyniósł go do godności kardynalskiej, nota bene razem z argentyńskim abp. Jorge Mario Bergoglio, dzisiejszym papieżem Franciszkiem, w którego wyborze Lehmann uczestniczył w roku 2013.

Kardynał Lehmann nie zawsze zgadzał się z decyzjami kurii rzymskiejZdjęcie: picture-alliance/dpa/A. Dedert

Kanclerz i kardynał

Kardynał Lehmann był cenionym partnerem do rozmów i zabiegał o wymianę myśli z ludmi z różnych kręgów: polityki, gospodarki, kultury. Bacznie śledził publikacje w dziedzinie prawa konstytucyjnego. Zawsze zanim wypowiedział się w sprawie projektów ustaw czy jakichś wniosków, najpierw się z nimi dogłębnie zapoznawał. Z tego względu w pewnym okresie nawet 40-50 razy przyjeżdżał do Berlina. Brał udział w debatach na wszystkie tematy: od ochrony niepoczętego życia, bioetyki aż po  podstawowe wartości. Jasno określał swoje stanowisko, kiedy w Niemczech debatowano np. nad zawieszeniem obowiązkowej służby wojskowej i nie krył swojego sceptycyzmu wobec roli Bundeswehry w utrzymaniu spójności społeczeństwa. Nie każda rozmowa, na którą zapraszał go prezydent Niemiec czy szef rządu była upubliczniana. Helmut Kohl, którego Lehmann znał od 1968 r. określał go mianem „pasterza i duszpasterza”. Gerhard Schroeder wyraził się o nim jako o „cenionym partnerze do rozmów”. Kilka miesięcy przed wyborami w 1998 r. był on pierwszym biskupem katolickim, który oficjalnie spotkał się z liderem Zielonych Joschką Fischerem. Kilka lat później do jego berlińskiego biura zawitali liderzy Lewicy Gregor Gysi i Oskar Lafontaine.

Nasz artykuł z 2013 r.: Biskup Moguncji: „Nikt nie wie, skąd bierze się homoseksualizm“

„Dobrze się dzieje, kiedy polityka i politycy przechodzą na drugą stronę układanymi przez niego pomostami. To ma dobry wpływ na politykę” – napisała Angela Merkel przy okazji 70. urodzin kardynała Lehmanna w 2006 r. Dodała jeszcze jedno zdanie: „To dobrze robi politykom jako ludziom”

Przy okazji 80. urodzin kardynała Lehmanna w roku 2016, podczas jego pożegnania laudatorem był ówczesny przewodniczący Parlamentu Europejskiego Martin Schulz.

Kardynał Lehmann w swojej działalności nie szczędził sił. „Starałem się ze wszech sił” – przyznał, dokonując w roku 2007 bilansu swoich 20 lat na czele Konferencji Episkopatu Niemiec. Już wtedy widać było, że tych sił zaczyna mu brakować. W roku 2007 przeszedł poważną chorobę serca. Od dłuższego czasu ze względu na chore kolana było mu coraz trudniej się poruszać.

Kardynał Lehmann podczas prezentacji książki o pracy przymusowej w Kościele katolickim wraz z historykiem Karlem-Josephem Hummelem Zdjęcie: DW / Barbara Cöllen

Pisaliśmy o tym: Prace przymusowe i Kościół katolicki w Niemczech

Doceniany i wyróżniany

Przez wiele lat był zasypywany wyróżnieniami i tytułami doktora honoris causa, m.in. Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie i Uniwersytetu Opolskiego.

Pisaliśmy także: Kardynał Karl Lehmann o arcybiskupie Alfonsie Nossolu

Być może uzasadnienie przyznania mu jednej nagrody, która nic nie miała wspólnego z Kościołem ani teologią, najlepiej określi jego charakter. Przyznając mu w roku 2005 satyryczną nagrodę w Akwizgranie (Aachen) napisano, że „Kardynał Lehmann głosi radosną nowinę z gorącym sercem, a nie z ideologicznym zacięciem”.

W późnych latach czuło się jego dążenie do dalszego zgłębienia niektórych teologicznych kwestii. Interesował go ekumenizm i w niektórych ekumenicznych zespołach przez prawie 50 lat nadawał ton debacie i pracował nad przezwyciężeniem podziału Kościoła. Kościół ewangelicki w Niemczech przyznał mu za to pod koniec roku 2016 jako pierwszemu katolikowi Medal Marcina Lutra. Dla niego był to szczególny zaszczyt.

Kardynał Lehmann zmarł w niedzielę rano, 11 marca 2018 roku w wieku 81 lat.
 

Christoph Strack / Małgorzata Matzke
 


Wywiad z Kardynałem Karlem Lehmannem(2006)