Opiekunka zwierząt Stephanie Danzer z Duisburga
19 sierpnia 2010
Stephanie Danzer wstaje codziennie o godzinie 6.00 rano.Stephanie nie jest rannym ptaszkiem., ale kocha swoją pracę i wie, że w zoo czekają na nią zwierzęta. Dlatego, mimo wczesnej pory, wychodząc o godzinie 7.00 do pracy ma dobry humor.
Ponad połowę życia Stephanie Danzer spędziła w Duisburskim Zoo. Stephanie Danzer jest wysoką , silną kobietą i lubi sportowy styl ubioru.
Sportowy strój jest także bardzo wygodny w pracy.Gdyż jej praca to głównie ciężkie fizycznie prace oczyszczające.Na przykład , kiedy musi dźwigać na przykład ciężkie skrzynie pełne marchewki, seleru czy kapusty.
Czytać w twarzach zwierząt
W międzyczasie Stephanie nauczyła się czytać w twarzach zwierząt jak w powieściach kryminalnych, które lubi czytać w w wolnym czasie.
W ten sposób Stephanie dobrze sobie radzi ze wszystkimi ptakami, żubrami, jeżozwierzami, marabutami, nosorożcami, dzikimi psamiczy syberyjskimi tygrysami. Problemy ma tylko z dwoma lwami. "U nich stoję całkiem wysoko na jadłospisie", mówi.
Ale najbardziej Stephanie lubi wielkie wielbłódy, mimo, że już raz została przez jednego wielbłąda pogryziona.Co ją fascynuje u tych zwierząt?
Przede wszystkim to, że szukają towarzystwa ludzi. "Wielbłądy można dotknąć.Jeśli się je pogłaszcze, to zaczynają się uśmiechać. Wystawiają nos i chcą być pieszczone".
Na mistrzostwa świata w rugby do Nowej Zelandii
Stephanie natomiast szuka bliskości swego przyjaciela Andreasa, lubi się do niego przytulać.Mieszkają razem w nowocześnie urządzonym mieszkaniu z dwoma kotami i psem. W domu Stephanie też nie może zrezygnować z kontaktu ze zwierzętami.Kocha je bardziej niż dzieci. Dlatego nie chce własnych dzieci.Jej przyjaciel ma już dwoje dorosłych dzieci z pierwszego małżeństwa. Poznali się podczas jednej z przejażdżek motocyklem. To była ich wspólna pasja ,dopóki Andreas nie zachorował na nerwicę.Teraz nie może jeździć na motocyklu. Motocykl stoi nieużywany w piwnicy.Andreas nie może także pracować.Za to pomaga przyjaciółce w gospodarstwie domowym.Na przykład przygotowuje kanapki , które Stephanie zabiera do pracy. Pozostać w domu z powodu choroby? Nie wchodzi w rachubę. Stephanie Danzer ma plany. W 2011 roku wybiera się z Andreasem na mistrzostwa świata w rugbydo Nowej Zelandii.Na to oszczędza każdy grosz. Aby zrealizować podróż do Nowej Zelandii, dorabia dwa popołudnia w tygodniu na stacji benzynowej.Nawet jeśli jej przyjaciel jest fanem piłkarskim.
Feedback: Co znaczą dla Pani/-na zwierzęta?
Debarati Guha/Danuta Bregula
red. odp.: Aleksandra Jarecka