Pierwsze expose nowej kanclerz.
30 listopada 2005
Pewna siebie, optymistyczna i nieco patetyczna – tak zaprezentowała się dziś podczas godzinnego oświadczenia rządowego nowa kanclerz Niemiec Angela Merkel z CDU. W pierwszej części expose Merkel mówiła o polityce wewnętrznej i wyzwaniach, jakie stoją przed Niemcami - rozwój demograficzny, poprawa systemu edukacji oraz dalsze cięcia socjalne i walka z bezrobociem. Równocześnie kanclerz apelowała o entuzjazm i zaangażowanie społeczeństwa na rzecz przezwyciężenia kryzysu:
Niemcy wynaleźli pierwszy samochód, pierwszy komputer i aspirynę – dlaczego nie mielibyśmy również w przyszłości być w czołówce? - powiedziała na wstępie oświadczenia Angela Merkel.
Celem rządu Angeli Merkel jest, by najdalej za dziesięć lat Niemcy należały do trzech państw z najwyższym rozwojem gospodarczym w Unii Europejskiej. Tempo rozwoju gospodarczego w krajach sąsiedzkich pokazuje, że jeżeli się chce, wiele jest możliwe do osiągnięcia – powiedziała kanclerz. Przyznała równocześnie, że konieczna jest poprawa konkurencyjności Niemiec w porównaniu z krajami sąsiedzkimi.
W ramach walki z bezrobociem nowy rząd zamierza sprawdzić możliwości zmian np. w tzw. “Entsendegesetz” – czyli umowie o zatrudnianiu pracowników oddelegowanych (to dotyczy kilkunastu tysięcy Polaków pracujących w Niemczech- przyp. red.).
W zakresie polityki zagranicznej Merkel powiedziała, że opiera się ona na partnerstwie i sojuszach. W tym kontekście wspomniała o roli mocnej Europy oraz dobrych stosunkach transatlantyckich. Przypomniała również o roli partnerstwa strategicznego Niemiec i Rosji. Nie wspomniała jednak przy tej okazji o zamiarze lepszej koordynacji tego partnerstwa z krajami sąsiedzkimi – jak miało to miejsce w programie wyborczym chadecji.
Jeżeli chodzi o politykę europejską Merkel powiedziała: “W obliczu aktualnej sytuacji budżetowej nie jest możliwe zwiększenie wydatków na Europę”. Nowa kanclerz potwierdziła, że Europa znajduje się w kryzysie, ale jej zdaniem wyjście z niego jest możliwe.
Nie możemy udawać, że po nieudanych referendach w sprawie konstytucji oraz trudnościach w kompromisie finansowym Unii, wszystko jest w najlepszym porządku. W Europa jest kryzys, ale wspólnie możemy go przezwyciężyć. Sami jednak niewiele zdziałamy, potrzebujemy do tego naszych partnerów w Europie. Także tych mniejszych. M.in. w tym celu udajemy się z ministrem spraw zagranicznych w piątek do Warszawy, gdzie chcemy z naszym drugim sąsiadem rozmawiać o przyszłości we wspólnej Europie.
Przy okazji omawiania roli polityki kulturalnej w Niemczech Angela Merkel wspomniała o zamiarze stworzenia w Berlinie “widocznego znaku”, który upamiętniłby los milionów wypędzonych oraz napiętnował wypędzenie.
Taki znak ma powstać w duchu pojednania i europejskiej idei wspólnoty. Powinien on odpowiadać idei, jaka przyświecała oświadczeniu prezydentów Raua i Kwaśniewskiego. Jestem pewna, że poprzez dialog uda nam się osiągnąć dobre rozwiązanie.
Pierwsze oświadczenie rządowe Angeli Merkel zostało przyjęte pozytywnie przez komentatorów. Zdaniem większości jej przemówienie nie było przełomowe, jednak pozytywnie oceniono, że nowa kanclerz wyciągnęła wnioski z krytyki po jej kampanii wyborczej. Ta była oceniana, jako zbyt rzeczowa i mało emocjonalna, krytycy zarzucali jej , że nie wykorzystała faktu, iż jako pierwsza kobieta osiągnęła tak wysokie polityczne stanowisko w Niemczech oraz że pochodzi ze wschodnich landów. W dzisiejszej wypowiedzi Merkel nawiązała do obydwu aspektów i już na początku zaskoczyła osobistym wyznaniem:
Największą niespodzianką mojego życia jest, że żyję w wolnym kraju jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego – powiedziała na wstępie pierwsza kanclerz pochodząca z byłego NRD.