1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Po co Trumpowi europejska prawica? „Osłabić i zdominować UE”

Anchal Vohra z Brukseli
15 grudnia 2025

Strategia bezpieczeństwa narodowego Donalda Trumpa pokazuje ideologiczne podobieństwa między ruchem MAGA a europejskimi partiami skrajnej prawicy. Eksperci obawiają się, że może kryć się za tym coś więcej.

Spotkanie Trumpa z Zełenskim i przywódcami europejskimi
Prezydent USA Donald Trump spotkał się niedawno w Białym Domu z europejskimi szefami państw i rządów.Zdjęcie: picture alliance/ZUMAPRESS.com/Daniel Torok

Ogłaszając nową strategię bezpieczeństwa narodowego prezydent USA Donald Trump ponownie jasno określił swoje cele w polityce zagranicznej. Ta jasność niepokoi wielu Europejczyków, którzy postrzegają ją jako jawną ingerencję w ich politykę wewnętrzną, mającą na celu poprawę perspektyw europejskiej skrajnej prawicy.

– Jest to próba ingerencji w sprawy wewnętrzne Europy w celu osłabienia procesów demokratycznych i wzmocnienia skrajnie prawicowych partii – mówi Guntram Wolff z brukselskiego think tanku Bruegel.

Eksperci uważają, że strategia ta jest czymś więcej niż tylko wyrazem podobnych poglądów na takie tematy jak imigracja. Wskazuje ona na bardziej kompleksowy plan: podział 27 państw członkowskich Unii Europejskiej wzdłuż linii ideologicznych, aby osłabić blok i móc go zdominować.

– Osłabienie UE na arenie międzynarodowej leży w interesie rządu USA – wyjaśnia Zsuzsanna Vegh z Europejskiej Rady Stosunków Zagranicznych (ECFR): Jej zdaniem „podzielona Europa byłaby słabsza i łatwiejsza do wpływania na nią w kwestiach handlowych”.

MAGA i europejscy prawicowi populiści

Kilka prawicowych partii populistycznych w Europie, w tym Fidesz na Węgrzech, Alternatywa dla Niemiec (AfD)w Niemczech czy Rassemblement National (RN) we Francji, sprzeciwia się imigracji i w różnym stopniu wyraża eurosceptyczne poglądy.

Światopogląd ruchu MAGA często pokrywa się z poglądami skrajnej prawicy w Europie, zwłaszcza jeśli chodzi o imigrację z krajów muzułmańskich. W strategii bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych ostrzega się obecnie, że ze względu na wysoką imigrację i niskie wskaźniki urodzeń Europa stoi w obliczu „cywilizacyjnej zagłady” w ciągu najbliższych dwóch dekad.

Dokument ponadto zarzuca UE cenzurowanie wolności słowa i tłumienie opozycji politycznej. Sugeruje, że rozporządzenie o usługach cyfrowych (Digital Services Act, DSA) ogranicza wolność słowa zwolenników prawicowych partii populistycznych, zamiast chronić obywateli przed dezinformacją rozpowszechnianą w Internecie, jak twierdzi UE.

Biały Dom uderza w sieć muzeów. „To fałszowanie historii”

01:53

This browser does not support the video element.

W ubiegłym tygodniu Komisja Europejska nałożyła karę w wysokości 120 milionów euro na serwis internetowy X za brak przejrzystości w reklamach i naruszenie innych zobowiązań. Wiceprezydent USA JD Vance ostro skrytykował UE, zarzucając jej „atakowanie amerykańskich firm z powodu śmieci”.

Niedługo potem prawicowe partie populistyczne w Europie opowiedziały się za serwisem X i przeciwko UE. „Gdy władze w Brukseli nie potrafią wygrać debaty, sięgają po kary – napisał na X premier Węgier i przewodniczący prawicowej partii Fidesz Viktor Orban. – Europa potrzebuje wolności słowa, a nie niewybranych biurokratów, którzy decydują o tym, co możemy czytać i mówić”.

„Komisja Europejska ceni sobie cenzurę i kontrolę czatów swoich obywateli” – napisała z kolei Alice Weidel, przewodnicząca AfD „Chcą uciszyć krytyczne głosy, ograniczając wolność słowa” – dodała.

Co chce osiągnąć Trump?

Zgodnie z krajową strategią bezpieczeństwa Stany Zjednoczone powinny w swoich stosunkach z Europą skupić się na „kultywowaniu oporu w państwach europejskich wobec obecnego kierunku, w jakim zmierza Europa”.

– Dokument ten pokazuje, że obecny rząd USA poszukuje partnerów politycznych w poszczególnych krajach, zamiast współpracować z demokratycznie wybranymi rządami tych krajów – uważa Zsuzsanna Vegh z ECFR. Jest to „odejście od tradycyjnych stosunków dyplomatycznych, w których dąży się do utrzymania dobrych relacji między krajami. Zamiast tego preferuje się powiązania między partiami i dyplomację partyjną” – dodaje.

Najostrzejszy atak na UE znajduje się w strategii „wspierania podobnie myślących podmiotów politycznych i wywierania wpływu na politykę europejską w kierunku korzystnym dla administracji Trumpa”. – Wydaje się, że przynajmniej częściowo chodzi o podważenie liberalnych zasad demokratycznych, które leżą u podstaw UE i ją jednoczą” – przypuszcza Zsuzsanna Vegh: „Rząd USA łączy siły z europejską prawicą, ponieważ ta stanowi wyzwanie dla UE od wewnątrz”.

Guntram Wolff z brukselskiego think tanku Bruegel jest przekonany, że Stany Zjednoczone osłabiają UE dla własnej korzyści i kosztem bezpieczeństwa i dobrobytu w Europie. „Europejskie przedsiębiorstwa czerpią korzyści z ściśle powiązanych globalnych łańcuchów wartości, które są możliwe dzięki silnie zintegrowanej UE i jej rynkowi wewnętrznemu” – wyjaśnia: „Atakując UE i jej rdzeń, czyli rynek wewnętrzny, atakuje się interesy przedsiębiorstw unijnych działających w wielu krajach”.

„W kwestii bezpieczeństwa panuje zgoda z Rosją. [Władimir] Putin potwierdził już, że popiera tę strategię” – dodaje ekspert. Jego zdaniem „Putin oczywiście marzy o przywróceniu dominacji nad krajami Europy Środkowej”.

Premier Węgier Viktor Orban i prezydent USA Donald Trump są uważani za bliskich sojuszników – tutaj w lipcu 2024 r. w posiadłości Trumpa Mar-a-LagoZdjęcie: Viktor Orban via X via REUTERS

Korzyść czy strata dla europejskich populistów?

Nie jest jeszcze jasne, w jaki sposób administracja Trumpa zamierza wdrożyć swoją strategię, na przykład czy zamierza wspierać finansowo europejskie partie populistyczne prawicowe.

– Do tej pory [była amerykańska agencja pomocy rozwojowej] USAID wspierała finansowo organizacje społeczeństwa obywatelskiego, które działały na rzecz wzmocnienia demokracji na całym świecie – wyjaśnia Zsuzsanna Vegh: „USAID już nie istnieje, ale rząd może stworzyć nowe kanały, poprzez które będzie mógł wspierać organizacje powiązane z jego ideologicznymi sojusznikami w Europie. Jednak takie formy współpracy nie są jeszcze publicznie widoczne”.

Według Guntrama Wolffa demonstrowanie bliskości z Trumpem może również zaszkodzić prawicowym partiom populistycznym w Europie. – Gdy ludzie zdadzą sobie sprawę, że takie powiązania stanowią otwarte zagrożenie dla bezpieczeństwa i dobrobytu w Europie, może to wywołać reakcję przeciwną. Prawicowi populiści mogą zostać postrzegani jako siła podważająca podstawowe interesy Europy – dodaje.

– Chociaż strategia bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych ogólnie wyraża poparcie dla europejskich prawicowych populistów, europejskie ugrupowania powinny „dokładnie przemyśleć, jak blisko chcą być rządu, który jest niepopularny w Europie – uważa Ian Lesser, dyrektor brukselskiego biura German Marshall Fund, transatlantyckiego think tanku.

Artykuł ukazał się pierwotnie na stronach Redakcji Niemieckiej DW.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej