Po reformie, znaczy przed reformą
16 lutego 2007
…”Po reformie znaczy…przed reformą…” – tak SÜDWEST PRESSE komentuje reformę służby zdrowia: …”Jak nigdy dotąd stwierdzenie to, dotyczące w zasadzie w ogóle ubezpieczeń socjalnych, nie było tak prawdziwe, jak w przypadku reformy służby zdrowia. Dzisiaj także Bundesrat bez narzekań i po cichu poprze ów dziwoląg. Po niekończących się debatach politycy są zmęczeni i uradowani faktem, że wreszcie mogą uznać temat za załatwiony, mimo że wszyscy wiedzą, ze pojawi się on raz jeszcze, i to z hukiem…”
Wyższe wpływy państwa
…”Co zrobić z pieniędzmi?...” – pyta NEUE PRESSE: …”Spłacać długi – brzmi odpowiedź. Jeśli państwo rok w rok przeznaczyłoby na ten cel owe osiem miliardów nadwyżki, to za 188 lat byłoby bez długów, czyli w 2195 roku…”
…”Uwaga, euforia to pułapka…” – zauważa LEIPZIGER VOLKSZEITUNG: …”Abstrahując od radosnej zapowiedzi dodatkowych, wielomiliardowych wpływów należy ostrzec przed wybuchem radości. Wyż podatkowy jest w lwiej części wynikiem ożywienia koniunktury.(…) Ale to za mało, by utrzymać ją na dłuższą metę…”
Proces w Mannheim
…”Także podczas procesu w Mannheim sala sądowa stała się polityczną sceną dla agitacji ultrasów…” – zauważa SÜDKURIER: …”Niestety nie da się tego uniknąć. Państwo prawa nie rozróżnia wedle poglądów. Przyznaje te same prawa swoim wrogom, co i innym. To wcale nie słabość, lecz dobra zasada., bowiem w demokracji nie zwalcza się antysemityzmu jedynie prawem. To zadanie wszystkich obywateli. Dopiero wówczas, kiedy ekstremiści stracą posłuch, ucichną kaznodzieje nienawiści, bowiem nie znajdą słuchaczy…”
…To, co robią kłamcy oświęcimscy jak Ernst Zündel czy Gerhard Ittner, nie ma nic wspólnego z wolnością słowa…” – stwierdza gazeta NÜRNBERGER NACHRICHTEN: …”to raczej próba zakłócenia porządku publicznego przez rozpowszechnianie kłamstw. Gdyby dać im posłuch, to należałoby zlikwidować prawa podstawowe i prawa człowieka, wprowadzając znowu w życie rasistowskie, narodowo czyste państwo. Rozpowszechniane przez nich antysemickie hasła służą im przy tym za ideologiczny katalizator, przyśpieszający wybuch. Słusznie zatem skazano na 5 lat więzienia Ernsta Zündla, narodowo-socjalistycznego kaznodzieję nienawiści…”
…”Ubolewać jedynie należy, że minęło w dwu podejściach 15 miesięcy, zanim zapadł wyrok…” – stwierdza FRANKFURTER RUNDSCHAU: …”W tym okresie sala sądowa zamieniła się w forum wiecznie wczorajszych; z publicznością, niemal w komplecie składającą się z ekstremistów. Z obrońcami, przynoszącymi wstyd palestrze, cytującymi podczas przewodu Hitlera „Mein Kampf” i podpisującym „Heil Hitler” pisma do sądu.(…) Przeciwko dwu adwokatom Zündla wszczęto już postępowanie. Za podżeganie do nienawiści narodowej, jakżeby inaczej…”
Ze spraw polskich
DIE WELT zamieszcza informację o uchwalonej w Polsce ustawie lustracyjne: …”Tym samym rządzący bracia Kaczyńscy chcą ograniczyć wpływy beneficjantów reżimu komunistycznego…”. Dziennik przypomina, że w toku nowelizacji ustawowej wprowadzono nowe pojęcie czynu karalnego…”. DIE WELT podaje aktualną treść artykułu 132 a kodeksu karnego, przewidujący karę pozbawienia wolności do lat trzech za zarzucanie narodowi polskiemu udziału w organizacji i odpowiedzialności za zbrodnie komunistyczne i narodowo-socjalistyczne. Gazeta utrzymuje, że …”Publicyści i historycy skrytykowali te przepisy. Ich zdaniem w najlepszym przypadku pozostaną one bez skutku, w najgorszym zaś zachęcą do nietolerancji…”.