Po zamachu w Sztokholmie
13 grudnia 2010
Po zamachu w stolicy Szwecji, niemieckie MSW ocenia zagrożenie terrorystyczne w kraju na tym samym poziomie, co przed zamachem. MSW dodało, że obie eksplozje w centrum Sztokholmu, jakie miały miejsce w sobotę (11.12), w ocenie policji szwedzkiej były zamachem terrorystycznym, w którym zginął sprawca, a dwie dalsze osoby zostały ranne. MSW w Berlinie stwierdza, że "w świetle aktualnych informacji nie dostrzega się powiązań z Niemcami“. Federalny Urząd Kryminalny – podano – ściśle współpracuje z władzami szwedzkimi.
Sytuacja jest poważna, ale nie dramatyczna
Szef niemieckiej dyplomacji, Guido Westerwelle, (FDP), potępił zamach w stolicy Szwecji. "Ataki, jak ten, unaoczniają, że nie wolno nam zmniejszyć zaangażowania w walce z terroryzmem", stwierdził wicekanclerz. Przewodniczący komisji spraw wewnętrznych w Bundestagu, Wolfgang Bosbach, (CDU), po tym zamachu wypowiedział się za utrzymaniem poziomu alertu antyterrorystycznego w Niemczech. W jego opinii zamach terrorystyczny w Szwecji dowidzi powagi sytuacji. "Oznacza to dla Niemiec niemożliwość odwołania alertu", stwierdził Bosbach na łamach "Rheinische Post". "Musimy utrzymać przez Boże Narodzenie do Nowego Roku wysoki poziom gotowości“, stwierdził Bosbach.
Sytuacja jest dramatyczna, a opozycja niepoważna
Związek zawodowy policjantów domaga się od rządu Niemiec prowadzenia bardziej konsekwentnej polityki wobec wyzwań terrorystycznych. Szef związku, Rainer Wendt, stwierdził na łamach gazety "Leipziger Volkszeitung" (z poniedziałku, 13.12.): "Niemcy od chwili silniejszego zaangażowania w Afganistanie znaleźli się bardziej na celowniku terrorystów, a my nie jesteśmy należycie przygotowani". Wendt nie jest w stanie pojąć, dlaczego sam fakt ukończenia szkolenia w obozie dla islamskich terrorystów nie może być uznany za przestępstwo. Rządowi nie udało się tego przeforsować z uwagi na opór SPD. Wendt uskarża się także na to, że Niemcy nie mają kartoteki wizowej, umożliwiającej zakaz wjazdu do Niemiec kaznodziei nienawiści.
ag/ Andrzej Paprzyca
red. odp.: Andrzej Pawlak