1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Pojedynek Austrii i Polski

Aleksandra Jarecka 12 czerwca 2008

Rośnie napięcie przed meczem Austria-Polska na EURO. Oba zespoły muszą wygrać, by mieć szanse na awans.

Polska fanka
Polska fankaZdjęcie: AP

Zespoły Austrii i Polski startują do dzisiejszego spotkania z tej samej pozycji. Oba przegrały w pierwszych meczach turnieju. Dlatego wynik tego spotkania jest decydujący dla obu reprezentacji. Zadna nie zamierza też zdradzać szczegółów ustawienia.

Już wiadomo, że w polskim składzie zabraknie Macieja Zurawskiego i że pod znakiem zapytania stoi też występ Mariusza Lewandowskiego. Mimo to polski zespół robi wrażenie pewnego siebie. Ebi Smolarek nie może doczekać się sędziowskiego gwizdka rozpoczynającego mecz.

- Jesteśmy w dobrym nastroju. Już dawno zapomnieliśmy mecz z Niemcami. Choć na pewno czegoś się z niego nauczyliśmy. Teraz patrzymy do przodu i chcemy wygrać wysoko z Austrią - zapewnia Ebi Smolarek.

Również w reprezentacji Austrii nie wszyscy są w najlepszej formie. Czy napastnik Roland Linz zagra w meczu z Polską okaże się przed samym spotkaniem. Bez względu na to w jakim składzie zagra drużyna Austrii prezes Związku Piłki Nożnej Friedrich Stickler denerwuje się przed meczem.

- Z wielkimi emocjami czekam na ten mecz, ponieważ ma on dla naszej reprezentacji decydujące znaczenie. Zobaczymy jaki będzie dalszy przebieg turnieju - mówi.

Wiara w zwycięstwo

Kibice drużyny gospodarzyZdjęcie: AP

Biorąc pod uwagę piłkarską przeszłość, Austria nie ma najlepszych kart. Ostatnie zwycięstwo w ważnym turnieju miało miejsce osiemnaście lat temu, kiedy drużyna Austrii pokonała w mistrzostwach świata zespół USA 2:1. Jednak kapitan drużyny Andreas Ivanschitz wierzy, że w końcu się to zmieni.

- Myślę, że nadszedł czas, kiedy wreszcie wygramy. Dzisiejszy mecz jest dla nas kluczowy i dlatego chcemy zagrać z sercem, z wielkim zaanagżowaniem i entuzjazmem - wyjaśnia Ivanschitz.

Ostatnie dwa mecze przeciwko Austrii biało-czerwoni wygrali bez większego wysiłku. Jednak trener reprezentacji Polski Leo Beenhakker uważa, że przeciwnika nie wolno lekceważyć.

- To jest piłka nożna i widziałem wiele spotkań niemieckiej reprezentacji: niektóre były bardzo dobre, inne bardzo słabe, ale tak jest właśnie w futbolu - tłumaczy polski selekcjoner.

Mimo to trener Austrii nie szukał wskazówek, u niemieckiego kolegi Joggi Loew jak jak pokonać Polaków. Austriacka reprezentacja wierzy, że znajdzie na nich sposób i po dzisiejszym meczu będą mogli wreszcie radośnie ... jodłować.