Pojedynek Austrii i Polski
12 czerwca 2008
Zespoły Austrii i Polski startują do dzisiejszego spotkania z tej samej pozycji. Oba przegrały w pierwszych meczach turnieju. Dlatego wynik tego spotkania jest decydujący dla obu reprezentacji. Zadna nie zamierza też zdradzać szczegółów ustawienia.
Już wiadomo, że w polskim składzie zabraknie Macieja Zurawskiego i że pod znakiem zapytania stoi też występ Mariusza Lewandowskiego. Mimo to polski zespół robi wrażenie pewnego siebie. Ebi Smolarek nie może doczekać się sędziowskiego gwizdka rozpoczynającego mecz.
- Jesteśmy w dobrym nastroju. Już dawno zapomnieliśmy mecz z Niemcami. Choć na pewno czegoś się z niego nauczyliśmy. Teraz patrzymy do przodu i chcemy wygrać wysoko z Austrią - zapewnia Ebi Smolarek.
Również w reprezentacji Austrii nie wszyscy są w najlepszej formie. Czy napastnik Roland Linz zagra w meczu z Polską okaże się przed samym spotkaniem. Bez względu na to w jakim składzie zagra drużyna Austrii prezes Związku Piłki Nożnej Friedrich Stickler denerwuje się przed meczem.
- Z wielkimi emocjami czekam na ten mecz, ponieważ ma on dla naszej reprezentacji decydujące znaczenie. Zobaczymy jaki będzie dalszy przebieg turnieju - mówi.
Wiara w zwycięstwo
Biorąc pod uwagę piłkarską przeszłość, Austria nie ma najlepszych kart. Ostatnie zwycięstwo w ważnym turnieju miało miejsce osiemnaście lat temu, kiedy drużyna Austrii pokonała w mistrzostwach świata zespół USA 2:1. Jednak kapitan drużyny Andreas Ivanschitz wierzy, że w końcu się to zmieni.
- Myślę, że nadszedł czas, kiedy wreszcie wygramy. Dzisiejszy mecz jest dla nas kluczowy i dlatego chcemy zagrać z sercem, z wielkim zaanagżowaniem i entuzjazmem - wyjaśnia Ivanschitz.
Ostatnie dwa mecze przeciwko Austrii biało-czerwoni wygrali bez większego wysiłku. Jednak trener reprezentacji Polski Leo Beenhakker uważa, że przeciwnika nie wolno lekceważyć.
- To jest piłka nożna i widziałem wiele spotkań niemieckiej reprezentacji: niektóre były bardzo dobre, inne bardzo słabe, ale tak jest właśnie w futbolu - tłumaczy polski selekcjoner.
Mimo to trener Austrii nie szukał wskazówek, u niemieckiego kolegi Joggi Loew jak jak pokonać Polaków. Austriacka reprezentacja wierzy, że znajdzie na nich sposób i po dzisiejszym meczu będą mogli wreszcie radośnie ... jodłować.