1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Polska na targach ITB w Berlinie

Andrzej Stach, Berlin (mm)14 marca 2009

Międzynarodowa Giełda Turystyczna ITB 2009 dla polskich wystawców jest okazją do zaprezentowania nie tylko aktualnej oferty biur turystycznych i regionów, ale także specjalistycznych programów urlopowych i wypoczynkowych

Giełda ITB to okazja do promocji turystycznej na wielką skalę.
Giełda ITB to okazja do promocji turystycznej na wielką skalę.Zdjęcie: DW / Stach

Tegoroczna oferta polskich wystawców na targach turystycznych ITB prezentuje się podobnie okazale jak w roku ubiegłym. Obecni są m.in. przedstawiciele całych regionów, miast i ośrodków wypoczynkowych, organizacji turystycznych, ale także przewoźnicy, biura podróży oraz specjalistyczne firmy turystyczne. Dyrektor berlińskiego przedstawicielstwa Polskiej Organizacji Turystycznej, Jan Wawrzyniak mówi, że obecność na tej imprezie to obowiązek i tradycja:

Dyrektor Jan Wawrzyniak- szef przedstawicielstwa Polskiej Organizacji TurystycznejZdjęcie: Stach

„Polska prezentuje się ponownie jak zwykle w pawilonie 15 na powierzchni 1,5 tysiąca metrów kwadratowych. Łącznie obecnych jest ponad 130 wystawców, 16 polskich regionów. Specyfiką tej prezentacji jest, że na tych targach pokazują się wszystkie polskie regiony.”

Znaczenie uczestnictwa w targach ITB podkreśla prezes Polskiej Organizacji Turystycznej w Warszawie, Rafał Szmytke. Uważa, że mimo czołowego miejsca niemieckich turystów w zagraniucznej turystyce przyjazdowej do Polski, nie wyczerpano jeszcze wszystkich możliwości:

„Może to dziwić, ale fakt jest faktem, że jedna trzecia Niemców jeszcze nie odwiedziła naszego kraju. Cieszy nas, że ta część spośród nich, która już u nas była, ma chęć przyjechać ponownie. Znaczy to, że Polska ich mile zaskoczyła. Bardzo ważny jest ten turysta, który przyjeżdża po raz pierwszy, bo potem jego kolejny przyjazd potwierdza tylko, że był zadowolony i kraj mu się podoba. Polska jest w pierwszej dziesiątce krajów najchętniej odwiedzanych przez turystów niemieckich i jesteśmy na trzeciej pozycji, jeżeli chodzi o wycieczki autokarowe z tego kraju.”

Ważna giełda

Mocnym atutem oferty jest zawsze polska kuchniaZdjęcie: DW / Stach

Znane polskie ośrodki wypoczynkowe już dawno dostrzegły znaczenie targów ITB dla turystów niemieckich. Szczególnym wzięciem cieszy się coraz bardziej oferta wypoczynkowa połączona z rekreacją i leczeniem, twierdzi kierownik Biura Promocji Ciechocinka Janusz Hawik i wskazuje konkretne efekty własnej oferty na targach:

„Jesteśmy już po raz dziewiąty od roku 2001 stałymi wystawcami. Dlaczego tu przyjeżdżamy? Dlatego, że widzimy, że jest to naprawdę ekspansywny rynek. Widzimy, że te nakłady, które ponosimy na przygotowanie naszego stoiska opłacają się, zarówno miastu, jak i poszczególnym obiektom i mieszkańcom Ciechocinka.”

W niemieckiej turystyce przyjazdowej do Polski coraz większą rolę odgrywają przyjazdy ludzi w wieku młodym i średnim. Polska nie jest już krajem odległym czy źle kojarzonym, twierdzi 19-letnia studentka z Poczdamu, Laura Heimann:

„Byłam w Poznaniu i jest tam bardzo pięknie. Wspaniałe domy i ulice, ale także mili ludzie. Podobnie było też w Mielnie. Te wyjazdy to także okazja do wspaniałych zakupów.”

Kuszenie kulturą

Profesjonalna oferta reklamowa przekonuje potencjalnych gości.Zdjęcie: DW / Stach

Coraz więcej turystów odwiedza znane miasta w Polsce, licząc także na ofertą kulturalną. Obok Krakowa, Gdańska czy Wrocławia o turystów niemieckich zabiega Łódź. Dyrektor Departamentu Kultury Fizycznej, Sportu i Turystyki Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi, Ryszard Kaliński odwołuje się przy tym do tradycji miasta:

„Najbardziej atrakcyjnym turystą na ten moment w naszym regionie i naszej stolicy jest turysta z Niemiec. Powodów jest kilka. Po pierwsze wielokulturowść Łodzi. Jednym z elementów tej kultury była kultura niemiecka. Stąd mogą odgrywać tutaj rolę te wizyty sentymentalne. Ponadto jesteśmy w centrum Polski, mamy w tej chwili autostradę A2, którą z Berlina czy całych Niemiec można bardzo szybko do nas się przyjechać.”

Najnowszym pomysłem na promocję ma być... stary niemiecki przebój pt. „Theo, wir fahren nach Łódź”, czyli Theo, jedźmy do Łodzi. Jak to możliwe? Po prostu: "Ta piosenka jest już znana z przeszłości. Ona jest dobrze odbierana zarówno w Niemczech jak i Polsce i dobrze kojarzona. Wobec tego na tej bazie możemy robić tę promocję ”, mówi dyrektor Kaliński.

Andrzej Stach, Berlin