Polska przed wyborami
10 września 2007
”Kampania przeciwko sądom polskim kosztowała Kaczyńskich wiarygodność” – utrzymuje Frankfurter Allgemeine Zeitung; ”Nie można stwierdzić, że złość braci Kaczyńskich na „system”, jaki powstał po roku 1989 w Polsce jest nieuzasadniona. Wprawdzie lata po przewrocie stanowiły epokę przywrócenia powiązań z Zachodem, wejścia do NATO i Unii Europejskiej. Lecz były to także lata, w jakich coraz bardziej cyniczna elita postkomunistyczna bezprzykładnie bogaciła się , a afera goniła za aferą. „Układ”, system powiązań i korupcyjnych konszachtów, bez przerwy atakowany przez Kaczyńskich, to wcale nie wymysł chorej wyobraźni. Nie bez powodu Polacy odmówili zaufania temu „systemowi” w 2005 roku. Bliźniacy wygrali wybory w roku 2005 przede wszystkim dlatego, że bardziej radykalnie od innych atakowali „układ”. Ich polityka oznaczała konserwatywną rewolucję, a IV Rzeczpospolitą uznali za początek przełomu…”.
Komentator FAZ przypomina fiasko ustawy lustracyjnej i pisze: …”Zamiast przełknąć sądową klęskę zgrzytając zębami, bliźniacy rozpoczęli kampanię przeciwko sądom…”.
„Kreatywne napięcie w Polsce” – czytamy na łamach stołecznego Die Welt …”Także i państwa to produkty markowe, zależny od koniunktury, opinii i ocen pozytywnych i mniej pozytywnych. Tym samym mogą mieć problem ze swym wizerunkiem. Polska – i generalnie kraje Europy środkowo-wschodniej doby przełomu, jak Republika Czeska, a szczególnie Węgry, długo uchodziły za cudowne dzieci i beniaminków Zachodu. W końcu to ich wolnościowe siły społeczne doprowadziły do zwycięstwa nad komunizmem. Dziś dobiegają do naszych uszu nieprzyjemne tony; toczą się tam niezbyt ładne walki między ugrupowaniami politycznymi, które uważano za rozwiązane w drodze transformacji. W pierwszej linii złość kierowana jest przeciwko komunistom w skórze demokratów, ale dochodzą do głosu dławione historyczne nacjonalizmy i wrogości, w istnienie których trudno uwierzyć w XXI wieku, wieku globalizacji…” Dziennik mniema, iż : …”Polska pod rządami braci Kaczyńskich rozdrapuje stare rany, narażając się na utratę dobrego wizerunku. Chętnie mówi o sobie jako o „kraju męczenników”. Jak często przecież padała ofiarą obcych mocarstw, jak często oszukiwano ją...” I dalej: …”Polska zleciła znanemu na świecie doradcy od kreowania wizerunku opracowanie pozytywniejszego obrazu. Czy można zmienić własny wizerunek narodowy? Ów ekspert jest o tym święcie przekonany i nadał Polakom etykietkę „kreatywne napięcie”. Jego zdaniem definicja ta oddaje głębokie podziały w kraju pozytywnie i jest realnym określeniem sytuacji. Ciekawe, czy się rozwinie dalej owo kreatywne napięcie. Z Kaczyńskimi, czy bez….”
„Nie ma powodu do nadziei” – przekonany jest komentator dziennika Frankfurter Rundschau, pisząc o Polsce: …” Polska może odetchnąć z ulgą, rząd Kaczyńskiego należy do historii…”. I dalej: …”Większość Polaków nie roni łezki z tego powodu, ale – czy będzie lepiej? Donald Tusk, szef opozycji i ewentualny przyszły premier sprawia wrażenie kopii narodowo-konserwatywnego Jarosława Kaczyńskiego. Wątpliwe jest też to, kto w ogóle przeżyje wybory. Już krążą groźby publikacji brudnych szczegółów z życia protagonistów polskiej polityki – a zatem nadziei brak…”
Magazyn informacyjny Der Spiegel opisuje krajobraz polityczny w Polsce w artykule pod tytułem „Cień, jaki pozostał”. Jego autor dochodzi do wniosku, że …„Ekipa bliźniaków ma szanse wygrać także i nowe wybory…”. Spiegel uważa, że …”wstrzemięźliwość PO w polemice z PiS wynika z faktu, że Platforma nastawiła się na koalicję z PiS-em…”