1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Powroty do Syrii. Czy Niemcy deportują fachowców?

10 kwietnia 2026

Kanclerz Friedrich Merz zapowiedział, że 80 procent Syryjczyków powróci z Niemiec do swojego kraju. Czy Niemcy chcą deportować również tych, którzy doskonale się zintegrowali i których kraj potrzebuje?

Syryjczyk w gabinecie stomatologicznym na tle komputera z pantogramem
Syryjski dentysta Basel Gawish ma zostać deportowany z NiemiecZdjęcie: privat

Pismo od Federalnego Urzędu ds. Migracji i Uchodźców Syryjczyk Basel Gawish otrzymał 20 marca. Na dziesięć dni przed tym, jak Friedrich Merz i tymczasowy prezydent Syrii Ahmad asz-Szara poruszyli podczas rozmów w Berlinie kwestię powrotu do kraju setek tysięcy Syryjczyków.

31-letni Basel Gawish zawsze się tego obawiał: jego wniosek o azyl został odrzucony, nie przyznano mu ochrony uzupełniającej i wezwano do opuszczenia Niemiec w ciągu 30 dni.

– Byłem całkowicie zaskoczony i załamany – mówi w rozmowie z DW. –  Zostałem porwany w Syrii i uciekałem przez kilka krajów. Nie mogłem sobie wyobrazić, że mój wniosek o azyl będzie odrzucony.

Jego ostatnia nadzieja: skarga złożona do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego w Karlsruhe.

Niemcy to jest mój kraj

Basel Gawish po zaledwie dwóch latach w Niemczech mówi niemal perfekcyjnie po niemiecku. Jego życie to historia sukcesu udanej integracji. Dentysta z wykształcenia odbywa staż u chirurga szczękowego w miasteczku Bühl na południu Niemiec.

Jego pracodawca chętnie zatrudniłby go na stałe. Ponadto pracuje jako tłumacz-wolontariusz dla Diakonii, Niemieckiego Czerwonego Krzyża, a nawet policji federalnej – również w językach arabskim, angielskim i tureckim.

Kogo można deportować z Niemiec?

00:59

This browser does not support the video element.

– To jest mój kraj. Znam język, chcę tu zostać. Niemcy dwa lata temu zapewniły mi dach nad głową i udzieliły mi wsparcia. Mam do tego ogromny szacunek i chcę się odwdzięczyć – mówi Gawish.

„Basel musi zostać!”

Syryjczyk może liczyć na wsparcie „Babć przeciwko prawicy”. Ogólnokrajowa inicjatywa obywatelska w ramach petycji „Basel musi zostać!” zebrała prawie 30 tysięcy podpisów, aby zapobiec jego deportacji. Celem jest zebranie dwukrotnie większej liczby – mówi DW Nadja Glatt, inicjatorka akcji.

Syryjczyk może liczyć na wsparcie „Babć przeciwko prawicy”Zdjęcie: privat

– W Niemczech brakuje personelu stomatologicznego. Nikt nie rozumie, dlaczego deportuje się takich ludzi. To kompletne szaleństwo. Basel Gawish od samego początku starał się jak najlepiej zintegrować w Niemczech. Jego jedynym pragnieniem jest osiedlenie się tutaj i możliwość pracy jako dentysta lub chirurg szczękowy - tłumaczy.

Rząd chce skłonić więcej Syryjczyków do powrotu

Czy oznacza to, że Gawish należy do 80 procent Syryjczyków, którzy w ciągu najbliższych trzech lat mają opuścić Niemcy, aby odbudować swoją ojczyznę?

Kierunek polityczny jest jasny: rząd koalicji CDU/CSU i SPD chce skłonić do powrotu znacznie większą liczbę spośród prawie 950 tysięcy Syryjczyków przebywających w Niemczech. Wpisuje się w to również inicjatywa ministra spraw wewnętrznych Hesji Romana Posecka (CDU), który zaproponował repatriację statkiem.

„Założenie, że ludzie powrócą do Syrii, jeśli tylko odpowiednio się ich do tego zachęci, jest oderwane od rzeczywistości” – Marie Walter-FrankeZdjęcie: Setzpfandt (SVR)

– Deportowanie osób, które są doskonale zintegrowane i łatwe do zlokalizowania niekoniecznie jest tym, czego byśmy chcieli, ale jest to najłatwiejsze do zrealizowania. Ponieważ osoby, które postępują właściwie, są zarejestrowane, mają pracę, a być może nawet dzieci w szkole, zostawiają po sobie ślad administracyjny – mówi Marie Walter-Franke w rozmowie z DW.

Problem z wykwalifikowaną kadrą

Walter-Franke pracuje w Radzie Ekspertów ds. Integracji i Migracji (SVR), a jej specjalnością jest naturalizacja i integracja uchodźców. W ramach projektu badawczego przeprowadziła wywiady z dziesiątkami uchodźców z Syrii, również po upadku reżimu Assada.

Jak zaznacza, nikt nie chce wracać ze względu na niestabilną i niepewną sytuację oraz katastrofalny stan zaopatrzenia, a przecież Friedrich Merz podkreślał jeszcze, że większość Syryjczyków chętnie wróciłaby, aby odbudować ojczyznę.

Ekspertka ds. migracji bardzo krytycznie ocenia najnowszą debatę na temat Syrii. – Niepokoi mnie ogólny ton, który przekazuje wszystkim obcokrajowcom: nie jesteście tu mile widziani.

Jak przypomina, Niemcy zrobiły bardzo wiele w zakresie umów migracyjnych, szkoląc wykwalifikowanych pracowników za granicą oraz zachęcając do podjęcia studiów i pracy.

– Mamy jednak poważny problem z zatrzymaniem tych osób na stałe. A tego rodzaju wypowiedzi, które skupiają się wyłącznie na powrocie i deportacji, w niczym nie pomagają.

Wnioski o azyl składane przez Syryjczyków w Niemczech są od zeszłego roku w większości odrzucaneZdjęcie: C. Ohde/blickwinkel/McPHOTO/picture alliance

Młodzi Syryjczycy jako potencjał dla rynku pracy

Marie Walter-Franke postuluje zwiększenie liczby pracowników w urzędach ds. cudzoziemców i sądach, aby Syryjczycy nie musieli tak długo czekać na zezwolenia na pobyt. Apeluje też o możliwość odbywania wizyt rozpoznawczych w Syrii bez narażania się na utratę zezwolenia na pobyt w Niemczech.

Domaga się także jasnych perspektyw dla przedsiębiorstw i uchodźców, tak by mogli oni pozostać w kraju również po zakończeniu kształcenia – tak jak w przypadku Basela Gawisha. Jej zdaniem przede wszystkim rząd powinien dostrzec ogromny potencjał, jaki niesie ze sobą imigracja z Syrii.

– Nie można również zapominać, że jedna trzecia Syryjczyków w Niemczech to osoby niepełnoletnie uczęszczające do szkoły. To ponad 200 tysięcy osób, które w najbliższych latach będą gotowe wejść na rynek pracy, doskonale posługują się językiem niemieckim, dorastały tutaj i nie napotkają na takie bariery jak ich rodzice, jeśli chodzi o język, kwalifikacje i uznawanie kwalifikacji.

Artykuł ukazał się pierwotnie na stronach Redakcji Niemieckiej DW.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>