1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa: Kaczyński radykalizuje się, by wrócić do władzy

2 maja 2026

Prawo i Sprawiedliwość jest zaniepokojone porażką wyborczą Viktora Orbana oraz rosnącą w siłę konkurencją na prawicy. Szef partii Jarosław Kaczyński radykalizuje się, żeby powrócić do władzy - pisze niemiecka gazeta.

Prawo i Sprawiedliwość jest zaniepokojone porażką wyborczą Viktora Orbana
Jaroslaw Kaczynski nominuje Przemysława Czarnka na kandydata PiS na premiera (07.03.2026)Zdjęcie: Beata Zawrzel/NurPhoto/picture alliance

„Kaczyńskiemu nigdy nie przyszło do głowy, żeby pogratulować Donaldowi Tuskowi objęcia stanowiska premiera. W dniu, gdy Tusk został wybrany na szefa rządu, Kaczyński nazwał go niemieckim agentem” – pisze warszawska korespondentka „Sueddeutsche Zeitung” Viktoria Grossmann w opublikowanej w sobotę (02.05.2026) korespondencji.

„PiSowi grozi podział”

Partia Kaczyńskiego – kontynuuje „SZ” – „upolityczniła sądy i świadomie łamała prawo UE”. Jarosław Kaczyński od dawna pracuje nad powrotem do władzy. Mianował już kandydata na premiera w wyborach w 2027 roku, jednak sondaże nie są dla PiS korzystne, a na prawicy rośnie konkurencja. W dodatku, Prawo i Sprawiedliwość pogrążyło się w wewnętrznych sporach o kierunek polityki. Partii grozi podział – czytamy w „SZ”. 

Viktoria Grossmann zaznaczyła, że Orban natychmiast przyznał się do porażki i pogratulował zwycięzcy - Peterowi Magyarowi. Kaczyński oświadczył natomiast, że nigdy mu nie pogratuluje, ponieważ tacy ludzie „nie mają czego szukać” w życiu publicznym. Twierdził ponadto, że Magyar „upiekł psa w mikrofalówce”.

„Jest wątpliwe, czy takie wypowiedzi pomagają jego partii” – pisze korespondentka „SZ”. Jej zdaniem ucieczka byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry na Węgry  dodatkowo zaszkodziła PiS. Ziobro „udawał twardego faceta, który niczego się nie boi”.

W przeciwieństwie do Orbana, który oświadczył, że nie przyjmie mandatu w parlamencie, Kaczyński pozostaje w Sejmie. 76-letni działacz był przez niemal całe życie politykiem. W 2001 r. wraz ze swoim bratem Lechem zakładał PiS.; Nie wiadomo co stanie się z partią, gdy Kaczyński nie będzie mógł sprawować swojej funkcji. Czy wtedy PiS rozpadnie się? Być może dojdzie do tego już wcześniej – spekuluje Viktoria Grossmann.

Jak Niemcy oceniają stosunki polsko-niemieckie? Sonda

02:32

This browser does not support the video element.

Walka o kierunek polityczny

Jej zdaniem do rozpadu partii może doprowadzić działalność Mateusza Morawieckiego, który stworzył w ramach PiS stowarzyszenie. Na platformie X były premier „stylizuje się na eksperta gospodarczego”. Obarcza Tuska odpowiedzialnością za pauperyzację społeczeństwa, rosnące bezrobocie i zły stan ochrony zdrowia. Jego stowarzyszenie, Rozwój Plus, prezentuje się tak, jakby było partią. Jak zaznacza autorka, Kaczyński zareagował na działania Morawickiego „z wściekłością” i zagroził skreśleniem uczestników stowarzyszenia z list wyborczych.

W PiS toczy się walka o kierunek polityczny – pisze Viktoria Grossmann. Porażka Orbana wywołała w partii niepokój. W 2023 roku PiS zdobyło ponad 35 proc. głosów, obecnie w sondażach ma poparcie w granicach  28 proc. Autorka zwraca uwagę, że coraz więcej Polaków popiera partie na prawo od PiS. „To zła wiadomość dla Kaczyńskiego, który ma problem z kilkoma ultraprawicowymi politykami” – czytamy w „SZ”.

Autorka wymienia Grzegorza Brauna, który „lubi publicznie rozrabiać”. Przypomina jego wybryki, w tym zgaszenie gaśnicą przeciwpożarową chanukowych świec w Sejmie. Partia Brauna dostaje w sondażach nawet 9 proc., libertyńska Konfederacja powyżej 10 proc. „SZ” przypomina, że w przeszłości Kaczyński dystansował się nie tylko od Brauna ale i od Konfederacji, którą krytykował za aspołeczność.

Rosnący radykalizm Kaczyńskiego

Wobec rosnącego poparcia dla tych partii, Kaczyński poszedł w kierunku większego  radykalizmu – pisze Viktoria Grossmann przypominając, że kandydatem na premiera został Przemysław Czarnek - „ultrakonserwatywny katolik”, który jako minister oświaty forsował w szkołach „nacjonalistyczną agendę”. „SZ” przypomina, że Czarnek pogardliwe wyrażał się o homoseksualistach i kobietach. Porównywał też środowisko LGBT do niemieckich narodowych socjalistów.

W tej sytuacji program Morawieckiego sprawia wrażenie „niemal umiarkowanego” – oceniła dziennikarka „SZ”. Po rozmowie z Morawieckim, Kaczyński oświadczył, że PiS będzie miało dwa płuca. „To kompromis, który został zawarty w interesie wyborców PiS” – pisze w konkluzji  Viktoria Grossmann.

Chcesz skomentować ten artykuł? Dołącz do nas na Facebooku! >>