1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
SpołeczeństwoWielka Brytania

Prasa o aferze Epsteina: brytyjski premier ma problem

Monika Sieradzka opracowanie
20 lutego 2026

Aresztowanie byłego księcia Andrzeja oznacza zainteresowanie policji także otoczeniem premiera Starmera. „Zagrożenie”.

Großbritannien Windsor 2025 | Andrew Mountbatten-Windsor
Andrew Mountbatten-Windsor, młodszy brat króla Karola III, został aresztowany w związku z aferą EpsteinaZdjęcie: Kirsty Wigglesworth/AP Photo/picture alliance

Zdaniem „Frankfurter Allgemeine Zeitung” aresztowanie Andrzeja Mountbattena-Windsora poważnie zaszkodziło wizerunkowi brytyjskiej monarchii, jednak „zagrożeniem egzystencjalnym” jest dla obecnego premiera Keira Starmera. „Były książę Andrzej nie został bowiem zatrzymany z powodu swoich, przez niego nadal negowanych, seksualnych spotkań z nieletnimi prostytutkami, których dostarczał mu amerykański finansista i złoczyńca Jeffrey Epstein. Policja natomiast interesuje się informacjami, że Andrzej podczas swojej misji jako specjalny wysłannik ds. handlu i inwestycji Jego Królewskiej Mości bez wahania przekazywał swojemu amerykańskiemu przyjacielowi dokumenty wewnętrzne” – pisze FAZ. 

Gazeta przypomina, że „oskarżenia dotyczą też Petera Mandelsona, który według akt Epsteina przesyłał znacznie poważniejsze informacje w wiadomościach tekstowych przez Atlantyk i który miał w tym czasie status ministra. Te szczegóły były utajnione, gdy Starmer około roku temu nalegał, aby Mandelson został ambasadorem na dworze amerykańskiego prezydenta Trumpa. Mimo to, już i tak osłabiony premier prawdopodobnie nie przetrwa ewentualnego skazania Mandelsona”.

„Die Glocke” z Oelde podkreśla z kolei, jak bardzo aresztowanie byłego księcia szkodzi wizerunkowi monarchii. Dziennik cytuje słowa króla Karola III: „Prawo musi być egzekwowane” i komentuje: „Słowa, którymi król Karol III zareagował na aresztowanie swojego brata, sugerują, jak bardzo jest zaniepokojony: chce podkreślić jak największy dystans do głęboko uwikłanego w sprawę Epsteina Andrzeja Mountbattena-Windsora. Choć już jesienią 2025 roku odebrano mu wszystkie tytuły i honorowe wyróżnienia, przewinienia byłego księcia mogą dalej osłabiać i podważać legitymację brytyjskiej monarchii, która w swym poczuciu opiera się na tradycji, wartościach i moralności. Karol III jest pod presją. Dlatego musi i chce przyczynić się do wyjaśnienia sprawy, wspierając dochodzenie przeciwko Andrzejowi”.

Zdjęcia przedstawiające byłego księcia Andrzeja, opublikowane przez Departament Sprawiedliwości USA Zdjęcie: Jon Elswick/AP Photo/picture alliance

W „Fuldaer Zeitung” czytamy: „Czy wszystko jest jeszcze gorsze, niż dotychczas wiedziano? A może aresztowanie byłego księcia Andrzeja to przede wszystkim woda na młyn tych, którzy zarzucają systemowi prawnemu, że gwałciciel czasami dostaje łagodniejszą karę niż menedżer piłkarski, który oszukiwał na podatkach? W porównaniu z tym, co miałby zrobić młodym, być może nawet nieletnim kobietom, obecnie postawione zarzuty, że niegdyś ulubiony syn królowej przekazywał Jeffreyowi Epsteinowi poufne informacje dotyczące możliwych inwestycji, wydają się na pierwszy rzut oka drobiazgiem. Gdyby nie głośne aresztowanie, przestępstwo ‘nadużycia urzędowego' popełnione przez Andrzeja, który pojechał do Azji jako specjalny wysłannik ds. handlu i inwestycji, mogłoby być potraktowane jako kolejny rozdział w długiej kronice królewskich przewinień”.

„Frankfurter Rundschau” komentuje: „Aresztowanie Andrzeja Mountbattena-Windsora to prawdziwy wstrząs. Nie dlatego, że jego wina jest już udowodniona, lecz dlatego, że kończy się cichy przywilej, który trwał zbyt długo: że pochodzenie chroni przed odpowiedzialnością. Teraz członek rodziny królewskiej został aresztowany. To, co długo wydawało się nie do pomyślenia, rzeczywiście się wydarzyło. Brytyjska monarchia przez długi czas symbolizowała dystans, dyskrecję i milczący status szczególny. Kto znajdował się w wewnętrznym kręgu, mógł liczyć na łagodniejsze traktowanie w obliczu przewinień. Skandale były ignorowane, problemy administrowane, a nie rozwiązywane. Te czasy są teraz wyraźnie przeszłością. Ma to również związek z tym, że brytyjskie społeczeństwo się zmienia. Stało się bardziej nieufne wobec elit i wrażliwsze na nadużycia władzy. Przywileje nie są już akceptowane”.

Chcesz komentować nasze artykuły? Dołącz do nas na Facebooku! >>