1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa o niemieckich Zielonych: „Szantaż ma granice”

Dagmara Jakubczak opracowanie
11 marca 2025

Zieloni nie chcą poprzeć zmian w Ustawie Zasadniczej planowanych przez CDU/CSU i SPD, które mają umożliwić realizację pakietu finansowego. Prasa komentuje.

Konferencja prasowa Zielonych
Konferencja prasowa Zielonych, na której ogłaszają decyzjęZdjęcie: Kay Nietfeld/dpa/picture alliance

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” ocenia: „Zieloni uzasadniają swoje ‘nie’, twierdząc, że CDU/CSU i SPD chciały uzyskać ‘pieniądze na zabawę’, za pomocą których mogłyby sfinansować ‘prezenty’ dla swoich wyborców. Nie jest to zupełnie nieprawdziwe. (...) Ale postawa partii Zielonych jako FDP 2.0 nie jest też do końca wiarygodna. Zieloni od dawna chcą rozwiązać problem hamulca zadłużenia i nigdy nie mieli problemu z prowadzeniem polityki na kredyt, gdy zaciągnięte pożyczki są wykorzystywane na cele korzystne dla Zielonych, takie jak ochrona klimatu. Ale z punktu widzenia Zielonych nie są to, rzecz jasna, prezenty dla wyborców; takie prezenty zawsze robią tylko inni. (...) Ponieważ CDU/CSU i SPD są teraz zdane na głosy Zielonych, Merz i Klingbeil będą musieli dawać prezenty także im. Jednak siła szantażu Zielonych nie jest nieograniczona”.

„Handelsblatt” zauważa: „To ciekawe, że właśnie liderka partii Zielonych Franziska Brantner musi przypomnieć Merzowi o spuściźnie Wolfganga Schaeublego: ‘Wolfgang Schaeuble przewróciłby się w grobie, gdyby zobaczył, jak jego partia wykorzystuje hamulec zadłużenia do rozdawania prezentów wyborczych’, jak powiedziała. Brutalne zdanie, które trafia CDU/CSU w czułe miejsce, ponieważ jest prawdziwe. Problemem Merza nie jest polityka silnej ręki, czy błędy debiutanta. Jest nim za to jego polityka zadłużenia. (...) Ale nawet jeśli Zieloni mają rację, muszą zdać sobie sprawę z jednej rzeczy: dopuszczenie do całkowitego upadku pakietu finansowego byłoby absolutną katastrofą dla kraju. Dla jego polityki wewnętrznej, ponieważ wtedy nie można by wykluczyć nowych wyborów. A jeśli chodzi o politykę zagraniczną Niemiec dlatego, że sygnał ich siły geopolitycznej dla reszty świata zostałby ponownie unieważniony, a Niemcy wyglądałyby na niezdolne do działania. Nikt nie może być tym poważnie zainteresowany”.

Chadecja wygrywa wybory parlamentarne w Niemczech

01:13

This browser does not support the video element.

„Muenchner Merkur” analizuje: „Nawet jeśli Zieloni są słusznie wściekli z powodu wyników rozmów sondażowych Merz-Soeder-Klingbeil, które są nasycone drogimi prezentami wyborczymi, zdradziliby swoją własną politykę ostatnich lat, gdyby storpedowali projekt ‘specjalnego funduszu obronnego’ i zamienili przyszły rząd Niemiec w petenta prawicowych i lewicowych radykałów w nowym Bundestagu. Tym bardziej, że także oni sami nie byli ofiarami kontrowersyjnej polityki finansowej; na przykład wtedy, gdy poprzednia koalicja rządowa niekonstytucyjnie przywłaszczyła sobie 60 mld euro z niewykorzystanych środków na walkę z pandemią koronawirusa na projekty klimatyczne. Przyszły kanclerz Merz może zatem nadal mieć nadzieję, że będzie w stanie przezwyciężyć konstytucyjno-prawne skrupuły Zielonych, gdy tylko cena polityki klimatycznej będzie dla nich odpowiednia. Być może lider CSU Soeder powinien w przyszłości traktować głęboko zranioną partię ekologiczną z większą ostrożnością, a Merz powinien szukać innych sposobów przekazywania jej swoich ofert niż przez automatyczną sekretarkę”.

„Rheinpfalz” z Ludwigshafen zaznacza: „Odmówienie przez Zielonych udzielenia pomocy CDU/CSU i SPD w uzyskaniu niezbędnej większości dwóch trzecich głosów w Bundestagu dla ich pakietu finansowego nie może być w tym momencie zaskoczeniem. Czy którykolwiek z partnerów wielkiej koalicji poważnie wierzył, że partia, która nie była zaangażowana w tworzenie tego ogromnego pakietu, ot tak zgodzi się na niego za darmo? Tym bardziej, że wynik rozmów sondażowych między chadekami i socjaldemokratami rodzi podejrzenia, że pakiet finansowy przeznaczony na inwestycje w obronność i infrastrukturę także może zostać wykorzystany do innych celów i uszczęśliwienia innych klientów. Słowami kluczowymi w tej sprawie są: Emerytura dla matek, wyższy dodatek dla osób dojeżdżających do pracy czy obniżka podatku VAT dla branży gastronomicznej. Tymczasem tak ważna dla Zielonych sprawa ochrony klimatu, była do tej pory rozpatrywana w tych rozmowach na szarym końcu”.

Wybory w Niemczech. Coraz trudniej o stabilny rząd

01:28

This browser does not support the video element.

Według „Frankenpost” z Hof „niedawno Bawarskie Stowarzyszenie Biznesu w swoim dorocznym raporcie z monitoringu transformacji energetycznej ponownie gorąco wzywało do podjęcia odważnych działań rządowych w tym zakresie. Także tu kwestią kluczową jest rozbudowa sieci przesyłowych, od których zależą przyszłe dostawy energii elektrycznej w kraju. Niezależnie od tego, czy energia elektryczna będzie pochodzićz turbin wiatrowych, czy – jak tego chce Markus Soeder – z nowych mini elektrowni jądrowych. Ponieważ również one musiałyby być podłączone do regionalnych sieci energetycznych. Nie ma zatem możliwości obejścia kwestii rozbudowy sieci”.

Portal „t-online” z Berlina ocenia: „Nie, emocje nie powinny mieć miejsca w polityce, nie jest dobrze, gdy Zieloni są wściekli lub urażeni. A jednak, biorąc to wszystko pod uwagę, trudno ich winić za to, że nie chcą się na to (pakiet finansowy – red.) zgodzić. Ani za to, że jeszcze bardziej podnoszą cenę swojej zgody i odrzucają projekt w jego obecnej formie. Ale nawet wtedy, gdyby mimo wszystko porozumienie zostało osiągnięte (co wciąż należy zakładać), pozostaje wrażenie, że ekipa Merza roztrwoniła polityczne zwycięstwo, które uważała za pewne. Rozpoczyna ona swój udział w rządzeniu krajem nieprzygotowana i nie wydaje się, aby opanowała obowiązujące tu proste zasady gry. Można tylko mieć nadzieję, że wkrótce się ich nauczy”.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!