1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa o debacie ws. obronności Niemiec: „Arena bezsilności”

Dagmara Jakubczak opracowanie
17 października 2025

Obronność Niemiec i różne jej aspekty pozostają głównym tematem komentarzy prasowych. Szczególnie w kontekście wystąpienia kanclerza Friedricha Merza w Bundestagu.

Niemcy Berlin 2025 | Friedrich Merz podczas oświadczenia rządu w Bundestagu w sprawie szczytu UE
Kanclerz Friedrich Merz przedstawia w Bundestagu stanowisko rządu ws. szczytu UE. Parlament zajmuje się między innymi ustawami emerytalnymi i ustawą o modernizacji służby wojskowej.Zdjęcie: Niklas Graeber/dpa/picture alliance

Frankfurter Allgemeine Zeitung” zauważa: „Merz (...) nie wypowiedział się wyczerpująco o europejskiej zdolności obronnej, która w obliczu zagrożenia ze strony Rosji musi zostać 'szybko zwiększona'. Kanclerz podkreślił jednak swój cel w postaci uczynienia Bundeswehry 'najsilniejszą armią konwencjonalną w Unii Europejskiej'. Gdy powtórzył swoją mantrę 'chcemy móc się bronić po to, abyśmy nie musieli się bronić', otrzymał ze strony tych czy innych posłów z SPD oklaski, ale byłoby grubą przesadą określić je mianem przepełnionych gorącym entuzjazmem”.

Koelner Stadt-Anzeiger” podkreśla: „To byłby groźny ryk godny lwa prowadzonego swoje kluby poselskie przez arenę bezsilności. A jednak złośliwość jest tu nie na miejscu. W polityce pokojowej i obronnej analiza kanclerza była bowiem słuszna, a wraz z nią – apele o wspólną europejską zdolność obronną. Tyle tylko, że nie widać ich ani w Niemczech, ani w pozostałej części Europy. Nie tylko Republika Federalna zmaga się obecnie z problemem, jak zorganizować swoją mocno osłabioną armię tak, aby Rosja traktowała ją poważnie. Podobne problemy zgłaszają również Francja, Włochy, Hiszpania, Belgia, Grecja i Rumunia. A wszystko to w sytuacji, gdy prowokacje Putina nie ustają”.

Volksstimme” z Magdeburga zaznacza: „Przewaga w powietrzu przy pomocy dronów, myśliwców lub rakiet ma kluczowe znaczenie w nowoczesnej wojnie, co wyraźnie widać na przykładzie Ukrainy. Niemcy, które zgodnie z życzeniem kanclerza Friedricha Merza za kilka lat mają mieć najsilniejszą armię w Europie, nie powinny zatem trzymać się na uboczu. Republika Federalna Niemiec nie tylko chce uczestniczyć w europejskim projekcie zbrojeniowym dotyczącym tarczy powietrznej, ale także przejąć w nim przywództwo. Ale czy naprawdę nie można o tym trąbić z nieco z mniejszą arogancją? Inne rządy w UE dobrze wiedzą o niemieckich miliardach przeznaczonych na cele zbrojeniowe i nie będą miały nic przeciwko temu, jeśli część z nich trafi także do nich. Nie byłoby jednak niespodzianką, gdyby w praktyce niemieckie roszczenia do przywództwa w tym zakresie okazały się bezskuteczne. Bundeswehrę, od służby wojskowej począwszy, a na sprzęcie łącznościowym skończywszy, wyróżnia w tej chwili tak fatalny stan, że Niemcy są zajęte bez reszty jej odnową”.

Nuernberger Nachrichten” analizuje: „Kto przyjrzy się bliżej sektorowi wojskowemu, ten zauważy, że źródłem i siłą napędową innowacji nie są w nim ociężali giganci zbrojeniowi, tylko start-upy, elastyczne przedsiębiorstwa otwarte na nowości, które postrzegają zmiany jako szansę dla siebie. To one dostosowują się one do szybkich przeobrażeń w sztuce wojennej. To samo dotyczy silników spalinowych w samochodach: oczywiste jest, że wielki przemysł trzyma się ich, ponieważ dysponuje logistyką, a nowości są kosztowne. (...) Ale ci, którzy tak myślą, należą do przeszłości i przegrają przyszłość”.

Zdaniem „Nuernberger Zeitung”: „W obecnej debacie podkreśla się obecnie negatywne aspekty nowego modelu służby wojskowej, ale zbyt często pomija się jej korzyści niematerialne. A przecież siła oznacza również spójność społeczną. Właśnie ze względu na zasadę równości w rekrutacji czynna służba wojskowa lub zastępcza dają możliwość pokonania barier społecznych. (...) Nie można przy tym zapominać o szkoleniu podstawowym, z naciskiem na słowo 'szkolenie', podczas którego prowadzący je oficerowie mogliby, delikatnie mówiąc, wyeliminować ewentualne braki rekrutów w zrozumieniu zachodnich wartości”.

Chcesz mieć stały dostęp do naszych treści? Dołącz do nas na Facebooku!