1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa o konsultacjach Polska-Niemcy: Obcy przyjaciele

Monika Stefanek opracowanie
2 grudnia 2025

Konsultacje rządów Polski i Niemiec po raz kolejny zakończyły się mało spektakularnie. Dlaczego nawet 80 lat po wojnie stosunki między sąsiadami nie są wciąż oczywiste? – pyta niemiecka prasa.

 Donald Tusk i Friedrich Merz przechodzą obok orkiestry wojskowej przed Urzędem Kanclerskim
Powitanie premiera Donalda Tuska przez kanclerza Friedricha Merza przed Urzędem Kanclerskim w BerlinieZdjęcie: John Macdougall/AFP/Getty Images

Ciepłe słowa, które padły podczas spotkania w Berlinie Friedricha Merza z Donaldem Tuskiem nie mogą przesłaniać faktu, że stosunki między Polakami a Niemcami „pozostają w stagnacji, bez entuzjazmu i werwy” – pisze tygodnik „Der Spiegel”, komentując poniedziałkowe konsultacje rządów obu krajów. Zdaniem tygodnika przełomu nie ma nie tylko w kluczowych kwestiach politycznych – nawet drobne nieporozumienia między Warszawą a Berlinem szybko „psują nastrój”.

Autorzy publikacji, Jan Puhl i Severin Weiland, przypominają, że po odsunięciu od władzy w 2023 r. znanych zantyniemieckiego nastawienia narodowych konserwatystów, warunki dla dobrych stosunków sąsiedzkich były idealne. „W Warszawie i Berlinie wielu wierzyło, że wszystko powinno pójść gładko” – czytamy. Ułatwić miały to ścisłe związki między oboma krajami: handlowe, gospodarcze, ale i partnerstwo w NATO i UE, które po rosyjskiej inwazji na Ukrainę nabrało innego znaczenia.

Asymetria relacji

Tygodnik przytacza słowa politologa Piotra Burasa, który stwierdził, że między Warszawą a Berlinem panuje „asymetria”. „Ta nierównowaga w zakresie wrażliwości, zainteresowania i uwagi nigdy nie została trwale przezwyciężona od czasu upadku bloku wschodniego w 1989 roku. Podstawowa konstelacja pozostała niezmienna: Polska spogląda na Zachód, pragnie – przynajmniej przez większość czasu – większej bliskości, bycia traktowaną poważnie i większego uznania dla swojej udanej transformacji. Niemcy jednak – i nie tylko Polacy tak to odczuwają – również patrzą na Zachód, zapominając o Wschodzie” – czytamy.

Zbliżenie, zdaniem autorów, utrudnia skrajna prawica, którą Tusk i Merz mają na karku. W Niemczech, by zareagować na presję ze strony AfD, Merz zaostrzył w maju br. kontrole na granicach – tuż przed wyborami prezydenckimi w Polsce. „W ten sposób dostarczył polskim narodowym konserwatystom pożądaną narrację: Niemcy wyrzucają tutaj swoich obcokrajowców” – pisze „Spiegel”. Z drugiej strony – przypomina tygodnik – Prawo i Sprawiedliwość od lat pielęgnuje wizerunek Niemiec jako wroga i państwa, które chce podporządkować sobie Polskę.

Stałe napięcia

Nastroje, pisze „Spiegel”, psują też zaszłości historyczne, brak gestu zadośćuczynienia wobec ostatnich żyjących ofiar drugiej wojny światowej. Podobnie jest z gazociągiem Nord Stream, który nawet po zniszczeniu nadal wywołuje napięcia między Polską a Niemcami, w postaci np. odrzucenia przez polski sąd wniosku o ekstradycję do Niemiec jednego z domniemanych zamachowców. Lepiej układa się natomiast współpraca pod względem polityki energetycznej i w dziedzinie obronności – pisze tygodnik.

Przekazanie Polsce artefaktów wywiezionych przez Niemcy w czasie drugiej wojny światowejZdjęcie: Sean Gallup/Getty Images

Zdaniem cytowanego przez „Spiegel” byłego ambasadora RP w Niemczech Janusza Reitera Polska i Niemcy oddaliły się od siebie. Jako antidotum dyplomata postuluje budowanie długoterminowych relacji i inwestycji w bezpieczeństwo. „Nowa rzeczywistość jest taka, że ​​wschodnia granica Polski stanowi pierwszą linię obrony Niemiec. To nie czas na małe kroki. Potrzebujemy wielkich pomysłów, ambitnych projektów. Tylko w ten sposób możemy wzmocnić poczucie jedności” – mówi Reiter tygodnikowi.

„FAZ”: utracony impet

W podobnym tonie stosunki polsko-niemieckie, także w kontekście ostatnich konsultacji rządowych, ocenia „Frankfurter Allgemeine Zeitung” („FAZ”). Według dziennika początkowy impet w bilateralnych relacjach po objęciu rządów przez Friedricha Merza, „został utracony”. Mniej mówi się też o Trójkącie Weimarskim, a zamiast tego bardziej zacieśniona stała się współpraca w ramach grupy E3, czyli Niemiec, Wielkiej Brytanii i Francji.

Grupa E3 zyskała na znaczeniu w stosunku do Trójkąta Weimarskiego - pisze "FAZ"Zdjęcie: Michael Kappeler/Pool/dts Nachrichtenagentur/IMAGO

Zdaniem „FAZ” ma to swoje powody: „Podczas gdy granie na uprzedzeniach wobec niemieckich sąsiadów jest nadal popularne w polskiej polityce, a wszelkie kroki w kierunku pojednania obarczone są ryzykiem politycznym, koalicja berlińska szybko wzbudziła niezadowolenie Polaków, zwłaszcza swoją polityką migracyjną” – czytamy.

Nie tylko historia dzieli

Autorzy artykułu pt. „Obcy przyjaciele”, Stefan Locke i Matthias Wyssuwa, piszą, że nie tylko kwestie historyczne dzielą Polskę i Niemcy – istnieje również niewielka zgoda co do teraźniejszości i przyszłości. Jako przykład podają podążanie przez oba państwa różnymi ścieżkami w kwestii obronności. „Warszawa niedawno ogłosiła, że ​​nie kupi okrętów podwodnych od Niemiec, a Berlin nadal będzie odmawiał udziału we wzmacnianiu wschodniej granicy Polski” – czytamy. Zdaniem publicystów, nawet wtargnięcie we wrześniu br. około 20. rosyjskich dronów w przestrzeń powietrzną Polski, skłoniło jedynie do oficjalnej deklaracji, że „obie strony zamierzają wnieść znaczący wkład w rozwój wspólnych standardów i wymianę wiedzy”.

Kanclerz Merz o dronach nad Polską: „To nie była pomyłka”

00:27

This browser does not support the video element.

Podobnie ma się sprawa z projektami infrastrukturalnymi, czytamy w „FAZ”, gdzie wciąż „dąży się” i „dokłada starań”, ale w rzeczywistości prace nie posuwają się naprzód. Nawet w przypadku połączenia Warszawy i Berlina szybką koleją mają być przeprowadzone jedynie analizy „biorące pod uwagę jej znaczenie dla mobilności obywateli, gospodarki i obronności”.

Jak podkreślają autorzy, jedynym punktem porozumienia podczas poniedziałkowych konsultacji była kwestia zwrotu przez Niemcy niektórych dzieł sztuki i dóbr kultury. Przy czym, jak piszą publicyści, Polska uznaje za swoje nawet dobra kultury, pochodzące z byłych niemieckich ziem wschodnich, i odrzuca wzajemną restytucję. Rozmowy w tej sprawie są zawieszone od 2014 roku – dodaje „FAZ”.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej