Prasa o krytyce Trumpa wobec papieża: Żenujące i niesmaczne
15 kwietnia 2026
W weekend Donald Trump określił papieża Leona XIV na swojej platformie społecznościowej Truth Social między innymi jako „słabego” w walce z przestępczością, a jego politykę zagraniczną nazwał „straszną”.
„Frankfurter Allgemeine Zeitung" („FAZ") komentuje: „Donald Trump złamał tak wiele tabu. Można by pomyśleć: Czym jest osobiste zniesławienie papieża lub przedstawianie siebie jako Jezusa Chrystusa, skoro mowa była o wycofaniu się z NATO, okupacji Grenlandii i zniszczeniu cywilizacji? Żenujące i niesmaczne, nic więcej. Ale to byłoby zbytnie uproszczenie. Amerykański prezydent pokazuje wyraźniej niż kiedykolwiek wcześniej, że nie ma szacunku nawet dla autorytetów religijnych ani uczuć. To nowy wymiar, nie tylko dla katolików” – podkreśla dziennik.
Zdaniem „FAZ” fakt, że Trump ignoruje wszelkie zasady, aby dać upust swojej złości na papieża, jest wydarzeniem niemal „bezprecedensowym”. „Od czasu uwięzienia Piusa VI i Piusa VII przez Napoleona żaden papież nie był traktowany z takim brakiem szacunku” – ocenia gazeta. Według dziennika papież nie może milczeć, gdy amerykański prezydent grozi zniszczeniem cywilizacj. Nie realizuje też programu radykalnej lewicy, gdy nie akceptuje faktu, że władze imigracyjne w USA traktują cudzoziemców jak zwierzynę łowną na ulicach.
O sprawie pisze też niemiecka prasa regionalna. Dziennik „Augsburger Allgemeine” zauważa, że jeszcze zanim Robert Prevost został wybrany na głowę Kościoła katolickiego zdecydowanie sprzeciwiał się postępowaniu Donalda Trumpa i jego wiceprezydenta JD Vance'a. „Jako „anty-Trump” – ale nie w tym sensie, że chciał walczyć z Trumpem jako osobą. Raczej jako silny głos, który w trudnych czasach przypomina o wartościach chrześcijańskich. Odkąd został papieżem, jego głos jest słyszalny na całym świecie. Będzie on wywierał wpływ. Zwłaszcza że wątpliwości chrześcijańskich wyborców Trumpa co do tego rzekomo wierzącego prezydenta rosną, a Trump zraził do siebie nawet część religijno-nacjonalistycznej prawicy. Jego ostatnie złamanie tabu mogło być posunięciem się zbyt daleko” – czytamy.
„Ludwigsburger Kreiszeitung” pisze, że z jednej strony Trump zniesławia głow Kościoła, nazywając ją „straszną” i „bardzo słabą”, a niemal jednocześnie jawi się jako „cyfrowy zbawiciel”. Według gazety Trump zdaje sobie jednak sprawę, że posunął się za daleko, dlatego nazywa to żartem. „Jednak jednoczesne występowanie przesadnej retoryki i mesjanistycznego wizerunku nie jest przypadkiem, lecz wyrazem ideologii, w której polityka staje się dramatem zbawienia, a siła militarna ma zastąpić dyplomację. Ten prezydent zmusza papieża, pochodzącego z jego kraju, do wydania zdecydowanej riposty. I Trump nie powinien lekceważyć wpływu, jaki to ma na jego zwolenników” – czytamy.
Z kolei dziennik „Die Glocke” zauważa, że papież Leon XIV ma znaczącą przewagę: w przeciwieństwie do europejskich przywódców nie jest zależny od dobrej woli Białego Domu i dlatego może skutecznie ganić rząd USA. „Papież słusznie skrytykował groźbę prezydenta USA Donalda Trumpa wobec Iranu – że cywilizacja zginie, jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie otwarta – jako niedopuszczalną. Jego apel: ‘Zaprzestańcie samoubóstwiania i bałwochwalstwa pieniądza! Zaprzestańcie demonstrowania władzy! Zaprzestańcie wojny!' był prawdopodobnie skierowany do Białego Domu. W ten sposób papież nie tylko krytykuje agresywną politykę USA i autokratyczne zachowanie Trumpa, ale także sprzeciwia się instrumentalizacji Ewangelii. Ci, którzy pojawiają się na modlitwie ze swoimi zwolennikami w Gabinecie Owalnym, nie mogą prowadzić wojen, które naruszają prawo międzynarodowe i grożą zagładą całego narodu” – stwierdza gazeta.