1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Prasa o uwolnieniu zakładników: Triumf Trumpa, porażka UE

Monika Stefanek opracowanie
14 października 2025

Niemieckie dzienniki szeroko komentują uwolnienie izraelskich zakładników przez Hamas i zastanawiają się, czy tym razem uda się osiągnąć trwały pokój na Bliskim Wschodzie.

Prezydent Egiptu Abdel-Fattah al-Sisi i Donald Trump prezentują porozumienie pokojowe podczas szczytu poświęconego konfliktowi między Strefą Gazy a Izraelem
Konferencja pokojowa dotycząca zakończenia konfliktu na Bliskim Wschodzie. Egipt, 13 października 2025 r.Zdjęcie: Michael Kappeler/dpa/picture alliance

Dziennik „Frankfurter Allgemeine Zeitung” („FAZ”) pisze, że dobrze się stało, że zakładnicy odzyskali wolność, a walki w Strefie Gazy ustały. Gazeta podkreśla, że na tę chwilę nie jest jednak pewne, czy rozwój sytuacji „zmierza już w kierunku nowego Bliskiego Wschodu”, w którym jak twierdzi amerykański prezydent Donald Trump, „era terroru i śmierci” dobiegła końca. „Trump jest zaangażowany w odbudowę, handel i porozumienie między krajami arabskimi a Izraelem. Miał rację w tej kwestii już podczas swojej pierwszej kadencji. Być może jest to rzeczywiście droga do lepszej przyszłości regionu, nawet jeśli państwo palestyńskie w planie pokojowym Trumpa pojawia się dopiero na dalszym planie. Jeśli rządy arabskie uczynią Gazę swoim projektem, będzie to już duże osiągnięcie” – podkreśla „FAZ”.

„Jednej wojny mniej”

„Sueddeutsche Zeitung” („SZ”) chwali Donalda Trumpa, choć nie bez nuty krytycyzmu: „W Jerozolimie i Tel Awiwie jest on teraz tak uroczyście fetowany, jak trudno byłoby sobie to wyobrazić w Ameryce i Europie: Donald Trump, wieczny zapowiadacz, faktycznie zrobił coś dla teraźniejszości” – czytamy. Gazeta podkreśla, że są takie dni, kiedy liczy się tylko jedno i nie ma wtedy znaczenia, jak bardzo ktoś jest lub chce być bulwersujący. „Donald Trump pozostaje prezydentem, który przynajmniej w swojej ojczyźnie, Ameryce, dzień w dzień atakuje demokrację. Pozostaje prezydentem, który nie tylko nie robi nic w sprawie globalnego ocieplenia, ale wręcz przyczynia się do jego przyspieszenia. Pozostaje prezydentem, na którym Europa nie może polegać w sporze z Władimirem Putinem i dla którego ‘wartości' są tylko pojęciem z zakresu finansów. Ale w ten poniedziałek jest prezydentem Stanów Zjednoczonych, który uwolnił ostatnich 20 żyjących izraelskich zakładników i sprowadził ich do domu” – pisze „SZ”.

Jeden z uwolnionych zakładników wita się ze swoim ojcemZdjęcie: Israel Defense Forces/REUTERS

Dziennik pisze, że obecnie trudno sobie wyobrazić, jak w tym regionie świata ma rozpocząć się „era wiary i nadziei” i „złoty okres dla Izraela”, jak powiedział Donald Trump w Knesecie. „Prezydent ten zawsze mówi o przyszłości w trybie obietnicy, co jest dla niego bardzo praktyczne: kto obiecuje wszystko i na później, ma nadzieję, że nie będzie musiał dostarczać zbyt wiele w teraźniejszości. W poniedziałek jednak dostarczył. Jednej wojny mniej, przynajmniej na razie” – konkluduje „SZ”.

Co z państwm palestyńskim?

Natomiast dziennik „Handelsblatt” pisze, że teraz nadszedł czas na drugą część planu pokojowego Trumpa. „Jak dotąd jest to jedynie mapa drogowa, a wiele szczegółów wymaga jeszcze negocjacji. W ostatnich dniach Europejczycy, kraje arabskie i Turcja pokazali już, że są gotowi udzielić hojnej pomocy cierpiącym Palestyńczykom. Będą również gotowi uczestniczyć w odbudowie” – podkreśla gazeta.

Donald Trump przemawia w KnesecieZdjęcie: Evelyn Hockstein/REUTERS

„Handelsblatt” zauważa jednak, że plan pokojowy nie porusza kwestii rozwiązania opartego o powstanie państwa palestyńskiego. „Bez ostatecznego rozwiązania konfliktu izraelsko-palestyńskiego Palestyńczycy będą stawiać opór. Większość z nich nie chce sięgać po broń – zwłaszcza po brutalnej wojnie w Strefie Gazy. Zawsze jednak znajdzie się wystarczająco dużo sfrustrowanych Palestyńczyków, którzy będą gotowi to zrobić – również po wojnie będzie mogło mieć to miejsce” – przestrzega dziennik.

Natomiast regionalna gazeta „Stuttgarter Zeitung” koncentruje się na fakcie, jak niewiele Unia Europejska i szefowie rządów państw UE miały do zaoferowania w kwestii uwolnienia zakładników i zawieszenia broni. „Nie dlatego, że zabrakło dobrej woli lub słów. Po prostu w tej części świata nie mają oni żadnego znaczenia. Nic dziwnego, skoro w Europie zawsze brakowało politycznego zaangażowania z powodu braku jedności” – ocenia dziennik ze Stuttgartu. Zdaniem gazety do odbudowy Strefy Gazy potrzeba jednak będzie dużych nakładów finansowych z UE. „Tak niewielkie wykorzystanie kapitału politycznego w postaci łagodzącego wpływu w tak ważnym sąsiedztwie oznacza ogromną porażkę dyplomatyczną ze szkodą dla własnego bezpieczeństwa. Zarówno w Brukseli, jak i w Berlinie” – czytamy.

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na facebooku! >>

Pomiń następną sekcję Dowiedz się więcej