Prezydent Komorowski w Berlinie: "Nic się nie kończy, a wiele się zaczyna"
3 września 2010Na porannym spotkaniu polskiego prezydenta z kanclerz Angelą Merkel Bronisław Komorowski opowiedział się m.in. za wzmocnieniem współpracy w ramach Trójkąta Weimarskiego i zaprosił Angelę Merkel oraz Nicolasa Sarkozy'ego na szczyt do Polski na przełomie roku 2010 i 2011.
Godzinę póżniej, podczas spotkania z przewodniczącym Bundestagu Norbertem Lammertem, Komorowski powiedział: "Nic się nie kończy, a wiele się zaczyna".
Polskie medale w Bundestagu
Na tym właśnie spotkaniu w Reichstagu wręczył zasłużonym Niemcom Medale Wdzięczności Europejskiego Centrum Solidarności. Odznaczenia otrzymali ci, którzy wyjątkowo angażowali się w pomoc Solidarności. Polski prezydent podkreślił wyjątkowość faktu, że do uroczystego odznaczenie Niemców może dojść właśnie w Reichstagu.
Odznaczonych zostało 11 osób. Były to osoby zarówno z RFN, jak i byłego NRD. Ambasador Polski w Berlinie, Andrzej Byrt podkreślił podczas uroczystości osobiste zaangażowanie enerdowskich dysydentów, którzy pomimo represji Stasi ryzykowali pomoc i walczyli z antypolską propagandą w NRD. Byli wśród nich znani opozycjoniści, jak Wolfgang Templin i Ludwig Mehlhorn oraz Roland Jahn, który za jazdę na rowerze z polską flagą i napisem "Solidarność z narodem polskim" trafił na prawie dwa lata do więzienia Stasi.
Medale za drukarki
Odznaczeni zostali również zachodnioniemiecki historyk Hans Henning-Hahn oraz publicyści i dziennikarze, Joachim Trenkner, Reinhold Vetter, Elisabeth Weber, Helga Hirsch, Wolfgang Stock oraz Christian Semler. W latach 80. dostarczali oni gdańskim opozycjonistom drukarki i powielacze do drukowania podziemnych wydawnictw. Za tą pomoc, jak również za miliony paczek żywnościowych, Komorowski szczególnie podziękował podczas uroczystości w Bundestagu.
Prezydent podkreślił także, że "wartości Solidarności okazały się silniejsze od czołgów i murów, a to co wydawało się utopią, stało się rzeczywistością - te wartości są dziś fundamentem wspólnoty europejskiej", dodał Bronisław Komorowski.
Po wręczeniu nagród politycy i laureaci odwiedzili pomnik "Solidarności" przy budynku Reichstagu - jest to fragment oryginalnego muru ze stoczni gdańskiej. Komorowski powiedział, że "to miejsce, podobnie jak fragment muru berlińskiego w Krzyżowej, są dowodami na pojednanie oraz dobrą wspólnotę losu Polaków i Niemców".
Pierwsza wizyta w Sachsenhausen
Po południu Bronisław Komorowski spotkał się z prezydentem Niemiec Christianem Wulffem. Po rozmowie w Pałacu Bellevue Komorowski zapowiedział, że obydwa urzędy prezydialne pracują nad kalendarzem spotkań i jubileuszy w najbliższym czasie. W przyszłym roku będzie obchodzone m.in. 20-lecie podpisania polsko-niemieckiego traktatu o przyjaźni i dobrym sąsiedztwie. Planowana jest w związku z tym konferencja w Krzyżowej.
Po spotkaniu w Zamku Bellevue obydwaj prezydenci odwiedzili miejsce pamięci na terenie byłego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, gdzie złożyli wieńce w celi generała Stefana Grota-Roweckiego oraz obejrzeli wystawę poświęconą zagładzie polskiej i czeskiej inteligencji w KZ Sachsenhausen i Ravensbrueck na początku II wojny światowej.
Do Sachsenhausen trafiło jesienią 1939 roku 169 polskich naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz ponad 1000 czeskich studentów. Bronisław Komorowski jest pierwszym polskim prezydentem, który oficjalnie odwiedził to miejsce.
Prezydent RP swoją pierwszą wizytę zagraniczną rozpoczął w środę, w Brukseli. Następnie odwiedził w Paryżu Nicolasa Sarkozy' ego, po czym udał sią do Berlina. W piątek wieczorem wraca do Warszawy.
Róża Romaniec, Berlin
red.odp.: Małgorzata Matzke