1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Przyłębski: PiS powinnien dążyć do sojuszu z AfD

21 marca 2024

Były ambasador Polski w Niemczech Andrzej Przyłębski uważa, że polscy konserwatyści powinni dążyć do sojuszu z AfD.

Były ambasador Polski w Niemczech Andrzej Przyłębski
Były ambasador Polski w Niemczech Andrzej PrzyłębskiZdjęcie: Aureliusz M. Pędziwol/DW

„UE zmierza w katastrofalnym kierunku, który trzeba zatrzymać. Ma powstać centralne państwo, w którym tylko dwa największe kraje UE, Niemcy i Francja, będą miały coś do powiedzenia” – stwierdził w wywiadzie z niemieckim tygodnikiem „Junge Freiheit” były ambasador Polski w Niemczech, Andrzej Przyłębski. Tygodnik określa siebie jako głos „Nowej Prawicy”, politolodzy umiejscawiają go między konserwatyzmem a skrajną prawicą.

„Suwerenność narodowa całkowicie zniknie, ale na szczęście w całej Europie pojawiają się głosy, które dostrzegają to zagrożenie” – w tym niemiecka partia AfD – mówił dalej Przyłębski. „Dlatego zalecam polskim konserwatystom szukanie jakiegoś sojuszu z tą partią w Parlamencie Europejskim. Może nie we frakcji, bo wielu Polaków krytycznie ocenia AfD”.

Podobne wartości

Polacy – jak stwierdził były ambasador – mają dwa problemy z AfD. Pierwszy to prorosyjskie stanowisko partii, a drugi to – „być może tylko domniemany stosunek do zachodnich ziem Polski, które kraj otrzymał od aliantów (zauważmy: nie od Niemiec) jako rekompensatę za wschodnie terytoria utracone na rzecz Związku Sowieckiego”.

Najważniejsze jednak – zdaniem Przyłębskiego – jest to, że „wartości AfD są bardzo podobne do wartości PiS”. Jedną z niewielu osób, które potrafią przejrzeć grę Tuska i jego sojuszników, jest Petr Bystron z AfD – dodał były ambasador, nawiązując do niedawnego wystąpienia polityka w Bundestagu, które miało jakoby wywołać śmiech innych parlamentarzystów, w tym Dietmara Nietana – koordynatora MSZ ds. niemiecko-polskiej współpracy między społeczeństwami i przygranicznej.

PiS powinien w przyszłości „pozycjonować się szerzej” – stwierdził Przyłębski. „Rdzeń musi pozostać taki, jaki jest – ale brakuje nacjonalistycznego skrzydła, które mogłoby przyciągnąć wyborców z bardziej prawicowej Konfederacji, i liberalno-konserwatywnego skrzydła, które przemawiałoby do młodszych wyborców” – wyjaśnił.

Niemiecka ingerencja

Przyłębski skarżył się także, że jako ambasador RP w Niemczech często doświadczał ingerencji Niemiec w wewnętrzne sprawy Polski. „Przedstawiciele polskiego rządu byli zawsze przyjmowani z chłodem i dystansem, podczas gdy przedstawiciele opozycji byli stale zapraszani do Niemiec. Na przykład tak zwany Komitet Obrony Demokracji, organizacja, która powstała zaledwie dzień po porażce PO w 2015 roku. Ponadto czołowi niemieccy politycy odwiedzają swoich partnerów w Warszawie – często na krótko przed wyborami” – stwierdził były ambasador, który obecnie wrócił do profesury na Uniwersytecie w Poznaniu. „Także zachowanie niemieckiego ambasadora w Warszawie dalekie było od konwencji dyplomatycznych” – kontynuował.

Dodał, że to, co dzieje się obecnie w Polsce, to „kolejny etap walki między postkomunistami a szerokim obozem patriotycznym, który wierzy w sprawiedliwą, rozwiniętą i dostatnią Polskę”.

W wywiadzie z „Junge Freiheit” Przyłębski skrytykował też podejście niemieckich koncernów medialnych działających w Polsce, przede wszystkim koncernu Axel Springer. Stwierdził, że informują „niewiarygodnie jednostronnie”, a niekiedy rozpowszechniają fake newsy.

Chcesz skomentować nasze artykuły? Dołącz do nas na facebooku! >>

Od wrogów do sojuszników. Podsumowanie. Odc. 9 PODCAST

40:52

This browser does not support the video element.