Punkty karne za jazdę. Kierowcy Audi zbierają ich najwięcej
17 września 2025
W Niemczech działa centralny system punktów karnych prowadzony przez Federalny Urząd Transportu Samochodowego (KBA) z siedzibą we Flensburgu. Na podstawie danych z tego rejestru portal porównawczy Verivox sprawdził, jakie samochody najczęściej trafiają do rejestru punktów karnych.
Audi na czele
Według analizy kierowcy Audi A5 o 87 proc. częściej otrzymują wpisy w rejestrze wykroczeń drogowych niż wynosi średnia krajowa. O sześć punktów procentowych mniej za nim plasuje się model A6, a następnie Volvo XC60 – kierowcy tego samochodu przekraczają średnią o 73 proc. częściej.
Najmniej brawurowo jeżdżą kierowcy Hondy.
Z kolei kto prowadzi Porsche, mandaty dostaje o 65 proc. częściej niż przeciętny Niemiec. Wysoko w tym mało chlubnym rankingu znaleźli się właściciele Tesli – statystycznie otrzymują punkty karne o 37 proc. częśiej niż średnia – podobnie prowadzący pojazdy marki Chevrolet.
Gdzie jeździ się najostrożniej
Za przewinienia drogowe w zależności od wagi można otrzymać 1, 2 lub 3 „punkty w Flensburgu”. Przedawniają się one po upływie od 2,5 do 10 lat. Ich ilość można częściowo zredukować poprzez udział w specjalnym kursie poprawy kwalifikacji.
Najczęściej wykroczenia odnotowuje się w Nadrenii Północnej-Westfalii, najbardziej zaludnionym kraju związkowym Niemiec. Kierowcy z tego landu do flenburskiego systemu trafiają o 15 proc. częściej niż średnio w całych Niemczech. Powyżej średniej krajowej lokują się też mieszkańcy Saksonii, Dolnej Saksonii oraz Badenii-Wirtembergii.
Po osiągnięciu ośmiu punktów karnych kierowca traci prawo jazdy, a odzyskanie uprawnień możliwe jest dopiero po spełnieniu określonych warunków i pozytywnej decyzji urzędu. W rejestrze z Flensburga najczęściej goszczą kierowcy z Kolonii, średnią krajową przekraczając aż o 58 proc.
Najostrożniejsi na drodze okazują się zmotoryzowani z Bremy, gdzie częstotliwość wykroczeń jest o 32 proc. niższa od średniej. Również w stolicy Niemiec, Berlinie, kierowcy nie dostają punktów karnych zbyt często – o 27 proc. rzadziej niż przeciętnie w całym kraju.
(AFP/ser)
Chcesz skomentować nasze artykuły? Dołącz do nas na facebooku! >>