1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Ratowanie humbaka trwa: „W sumie idzie całkiem dobrze”

Dagmara Jakubczak opracowanie
18 kwietnia 2026

Nie ustaje akcja ratowania humbaka, który niemal trzy tygodnie temu utknął na mieliźnie u wybrzeży Wismaru. Na miejsce przyleciała ekspertka z Hawajów.

Uwięziony humbak czeka na ratunek
Humbak u wybrzeżu wyspy PoelZdjęcie: René Schröder/NEWS5/dpa/picture alliance

W sobotę (18.04.2026) trzeci dzień kontynuowana jest – z inicjatywy prywatnych inwestorów – akcja ratunkowa humbaka, który dziewiętnasty dzień tkwi u wybrzeży wyspy Poel na Bałtyku.

Platforma z koparką na miejscu

Jak wcześniej poinformowano, najpierw należy wypłukać muł wokół wieloryba, aby następnie podnieść go za pomocą poduszek powietrznych. Pod zwierzęciem ma zostać umieszczona plandeka przymocowana między pontonami – czyli pływającymi platformami – za pomocą której miałby zostać przetransportowany w kierunku Morza Północnego, a później może nawet na Atlantyk. Niezbędna do tego platforma pływająca z koparką w sobotę ponownie zbliżyła się do humbaka. 

Niemieckie Stowarzyszenie Ratownictwa Wodnego (DLRG) przybyło do Kirchdorfu już w piątek wieczorem z licznym oddziałem, jak poinformował jeden z członków, aby w razie potrzeby udzielić wsparcia. Nie podał jednak żadnych szczegółów. W sobotę rano DLRG rozpoczęło wodowanie pontonów.

W przeciwieństwie do piątku, gdy humbak nagle zareagował gwałtownymi ruchami po zbliżeniu się nurka, w sobotę zwierzę pozostawało w większości nieruchome. Wieloryb wyrzuca jedynie fontannę wody w regularnych odstępach czasu.Choć eksperci są zgodni, że humbaka nie da się uratować, wolontariusze od rana dostarczali materiały i sprzęt w jego pobliże. Kursowali łodzią między pobliskim portem w Kirchdorfie a platformą roboczą na wodzie, przewożąc między innymi sprzęt do nurkowania na miejsce akcji.

Weitendorf-Hof (11.04.2026): Demonstracja na rzecz ratowania humbaka u wybrzeży wyspy PoelZdjęcie: Marcus Golejewski/dpa/picture alliance

„Kluczowy jest spokój”

Pracownicy odpowiednich urzędów oraz instytucji, wyposażeni w lornetki, popłynęli policyjną łodzią w pobliże wieloryba, aby obserwować akcję ratunkową. Według rzecznika policji wodnej jednostka policyjna zakotwiczyła w pewnej odległości. W razie potrzeby można zbliżyć się do zwierzęcia za pomocą zabranego na pokład pontonu.

Próba ratowania wieloryba u wybrzeży Poel wywołuje spore poruszenie na wyspie i wokół niej. Niewiele jednak wiadomo, co się dokładnie dzieje. Według inicjatorów akcji ma to swój powód. Jak twierdzą, nie mogą w tej chwili podać szczegółowych informacji na temat postępów, również po to, aby zespół mógł pracować w spokoju.

„W sumie idzie całkiem dobrze” – powiedział agencji Deutsche Presse-Agentur założyciel sieci Mediamarkt Walter Gunz, który finansuje akcję wraz z przedsiębiorczynią Karin Walter-Mommert.

Gunz dodał, że nie może ciągle dzwonić na miejsce, aby nie wprowadzać zbytniego zamieszania w akcji. Walter-Mommert dodała w rozmowie z agencją dpa: „Proszę mi wierzyć, musimy w tej chwili zapewnić naszemu zespołowi spokój, aby mógł pracować w ciszy”.

Przedsiębiorczyni zwróciła uwagę na, jak zaznaczyła, żmudne uzgodnienia z właściwymi organami, co utrudnia płynność działań. Na przykład nakładanie opatrunków z maścią cynkową na problemy dermatologiczne wieloryba musi być codziennie na nowo wnioskowane i zatwierdzane. Ratownicy regularnie zmieniają wilgotne ręczniki na grzbiecie ssaka, aby chronić jego skórę.

Ratownicy dotarli do humbakaZdjęcie: Marc Stinger/IMAGO

Specjalne przepisy dla weterynarki z Hawajów

Prywatni organizatorzy akcji mają nadzieję na szczęśliwe zakończenie, a główna weterynarz projektu Janine Bahr van Gemmert uważa, że „wieloryb ma realną szansę na przeżycie”. Jak podkreśliła, inicjatywa działa „zgodnie z najlepszą wiedzą” na rzecz zwierzęcia i nie chce przedłużać jego cierpienia. „Wszyscy życzymy sobie jak najlepiej, nikt z nas nie wie, jak to się skończy” – wyjaśniła.

Według rzeczniczki Ministerstwa Środowiska w Schwerinie władze starają się o szybkie uzgodnienia. Na przykład weterynarka Jenna Wallace, sprowadzona przez inicjatywę z Hawajów, nie posiadała pozwolenia na wykonywanie zawodu w Niemczech, ale problem został szybko rozwiązany. Ekspertka otrzymała tymczasowe zezwolenie na wykonywanie zawodu weterynarza. Jest to specjalne rozwiązanie dla weterynarzy z zagranicy.

Również lista osób, które mają wstęp do wyznaczonej strefy zamkniętej wokół wieloryba, jest według rzeczniczki szybko aktualizowana przez służby porządkowe. Lista ta często się zmienia, ponieważ dołączają do niej nowe osoby lub są z niej usuwane.

Toaleta ze starych sieci rybackich

Ze starych sieci rybackich powstaje toaleta, i jest to teraz część akcji ratowania wieloryba. Sam humbak podczas swoich wędrówek po Morzu Bałtyckim miał z nimi duże problemy. Wielokrotnie zaplątywał się w tzw. sieci stałe.

W ramach akcji ratunkowej zorganizowanej z prywatnej inicjatywy wykorzystuje się teraz przetworzone sieci rybackie – w postaci przenośnej toalety.

 W sobotę pracownicy załadowali ją na łódź w porcie w Kirchdorfie i popłynęli na platformę roboczą w pobliżu wieloryba. Najwyraźniej służy ona jako toaleta dla tamtejszych ratowników. Napis na budce głosi: „Częściowo składam się z przetworzonych sieci rybackich”.

(DPA/jak)

Chcesz komentować nasze artykuły? Dołącz do nas na Facebooku! >>