1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Echa polskie w niemieckich mediach

2 kwietnia 2011

FAZ donosi o Polakach wykupujących cukier w przygranicznych, niemieckich supermarketach, a magazyn Kicker informuje o gigantycznym zainteresowaniu w Polsce biletami na EURO 2012.

Zuckerwürfel, Foto: Südzucker, 2004
Zdjęcie: südzucker


„Gorączka cukru nad Nysą”, tytułuje FAZ artykuł o Polakach wykupujących masowo cukier u zachodnich sąsiadów.

„W wielu wschodnioniemieckich supermarketach w pobliżu granicy z Polską rozgrywają się wciąż te same sceny. W wózkach klientów z Polski widzi się głównie torebki cukru”- Półki sklepów spożywczych są wciąż zapełnianie tym towarem. Rzecznik sieci dyskontowej „Netto” potwierdził, że POlacy kupują cukier na zapas. „ Dlatego zaczęto racjonować jego sprzedaż, ograniczając jednorazową ilość do 5 kg na osobę”- pisze FAZ. Podobny najazd Polaków na niemieckie supermarkety od Meklemburgii po Saksonię odnotowały sieci sklepów REWE i Penny Markt.

„Zjawisko to nie jest w regionie przygranicznym niczym nowym, stwierdził rzecznik REWE. Można go porównać z turystyką mieszkańców Pł. Nadrenii-Westfalii do Belgii czy Holandii, by taniej zatankować samochód”- pisze FAZ. Podobnie jest na pograniczu niemiecko-polskim, klient kupuje tam, gdzie za te same pieniądze może więcej dostać. Na krótko przed wybuchem kryzysu gospodarczego, kiedy złotówka stała lepiej niż euro Polacy masowo jeździli na zakupy do Berlina. „Jednak przyczyną obecnego rauszu zakupowego Polaków nie jest lepiej stojąca złotówka, tylko wzrost ceny cukru z 0,75 euro do 1,50 euro na polskim rynku, podczas gdy w Niemczech jest on o połowę tańszy”- analizuje FAZ. Dlaczego tak jest, nie potrafił odpowiedzieć nawet koncern handlowy Metro, który handluje w obu krajach.

„Wzrost cen artykułów podstawowych w Polsce stał się od dawna skutecznym instrumentem politycznym”- zauważa FAZ. Szef opozycyjnego PiS-u, Jarosław Kaczyński robił zakupy w towarzystwie ekipy telewizyjnej i starał się praktycznie unaocznić, jak nieprzyjazna jest dla mniej zamożnych rodzin w Polsce polityka gospodarcza premiera Donalda Tuska. Lecz zdaniem polskiego rządu aktualna polityka cenowa związana jest ze wzrostem cen na światowych rynkach. Zaś podwyżce cukru winni są spekulanci, windujący sztucznie ceny w Polsce.

„I rzeczywiście na przełomie lat 2010/2011 ceny cukru na międzynarodowych rynkach pobiły rekordy, jakich nie odnotowano od trzydziestu lat” - komentuje FAZ. Przyczyną było wyjątkowo wysokie zapotrzebowanie na ten produkt na rankych wschodzących, np. Indiach. Jeśli nawet cena cukru nieco spadła, to wciąż 700 euro za tonę jest wyjątkowo drogo. Uregulowania unijne związane z produkcją cukru ustaliły w UE kwotę produkcyjną dla każdego kraju. Dla Polski wynosi ona 1,4 mln ton cukru. „Jak przypuszczają polskie media, kwota ta może być za mała."

By rozszerzyć ofertę w Europie, Komisja Europejska pozwoliła producentom cukru na jednorazową akcję. Od kwietnia 2011 uwolni ona stare zapasy wysokości 800 tysięcy ton, co stanowi 5 procent rocznego zużycia. „W ten sposób dojdzie do rozładowania napięć na europejskim rynku oraz zahamowania eksplozji cen”- uważa Dieter Langendorf, przewodniczący niemieckiego Zrzeszenia Producentów Cukru. „Polski użytkownik może mieć zatem nadzieję na poprawę sytuacji”- uważa FAZ. „Ale do tego czasu zakup cukru na niemiecko-polskim pograniczu będzie wciąż opłacalny”.

Magazyn sportowy „Kicker” o runie na bilety na EURO 2012

„Ponad 12 milionów kibiców chce kupić bilety na mecze Mistrzostw Europy (8.06-1.07.2012), to liczby, jakich dotąd jeszcze nie było”- pisze Kicker. W porównaniu z ostatnimi mistrzostwami w Szwajcarii i Austrii (2008) odpowiada to przyrostowi rzędu 17 procent.

Rozlosowanie biletów odbędzie się od 19 do 22 kwietnia br. „Organizator mistrzostw UEFA poinformowała, że przyjęła 12.149.425 zgłoszeń od kibiców z 206 krajów. Przy tym pula biletów na 31 meczy wynosi ogółem 1,4 mln. Aż 88 procent zgłoszeń napłynęło z Polski i Ukrainy, z Niemiec 2,82 procent, 1,16 z Rosji i 1 procent ze Szwajcarii”- pisze Kicker.

Alexandra Jarecka

Red.odp.: Małgorzata Matzke