1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW
TerroryzmNiemcy

Sabotaż na zlecenie Rosji? Trzech mężczyzn przed sądem

17 marca 2026

Ruszył proces trzech mężczyzn podejrzanych o przygotowywanie w Niemczech zamachów na transport towarowy. Zleceniodawcą ma być Rosja.

Federalny Urząd Ochrony Konstytucji
Federalny Urząd Ochrony Konstytucji Zdjęcie: Christophe Gateau/dpa/picture alliance

W Stutgarcie ruszył we wtorek (17.03) proces, który odbywa się przy zachowaniu ścisłych środków bezpieczeństwa. Prokuratura generalna zarzuca trzem mężczyznom w wieku 22, 25 i 30 lat działalność szpiegowską oraz zmowę w celu przeprowadzenia zamachów na transport towarowy w Niemczech na zlecenie rosyjskich służb wywiadowczych.

Oskarżeni zostali zatrzymani w maju ubiegłego roku w Kolonii, Konstancji oraz w szwajcarskim kantonie Thurgau. Z ustaleń prokuratury generalnej wynika, że mieli oni zrealizować plan sabotażu wymierzony w trasy transportowe jednej z firm kurierskich.

Na celowniku: poczucie bezpieczeństwa społeczeństwa

Zgodnie z aktem oskarżenia w marcu 2025 roku mężczyźni wysłali za pośrednictwem ukraińskiej firmy kurierskiej dwie paczki z nadajnikami GPS na Ukrainę. Według prokuratora generalnego zlecenie to miało pochodzić od rosyjskich służb wywiadowczych za pośrednictwem osób z ukraińskiego miasta Mariupol. Celem miało być zebranie informacji na temat tras i procedur transportowych stosowanych przez firmę kurierską.

Według śledczych kolejnym krokiem miało być wysłanie przez oskarżonych paczek zawierających ładunki wybuchowe, które miały eksplodować podczas transportu. Jak twierdzi prokuratura federalna, paczki te miały eksplodować „w Niemczech lub w drodze do nieokupowanych przez Rosję części Ukrainy i spowodować jak największe szkody, aby zachwiać poczuciem bezpieczeństwa ludności”. Zgodnie z zarzutami trzej mężczyźni wyrazili zgodę na wysłanie tych paczek.

Przypadek z Lipska

Sprawa ta przypomina inny przypadek z 2024 roku w Lipsku. Wówczas w centrum logistycznym DHL zapaliła się paczka, która miała zostać  przewieziona drogą lotniczą. Służby bezpieczeństwa zakładają, że została ona tam umieszczona na zlecenie Rosji i według ich szacunków Niemcy uniknęły wówczas zaledwie o włos katastrofy lotniczej. Dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności paczka eksplodowała jeszcze na ziemi, a nie podczas lotu – powiedział ówczesny prezes Urzędu Ochrony Konstytucji Thomas Haldenwang.

Rozprawa z zakresu bezpieczeństwa państwa

Oskarżonym w Stuttgarcie zarzuca się obecnie zmowę w celu popełnienia ciężkiego podpalenia oraz działalność jako agenci w celach sabotażowych. Wszyscy trzej przebywają w areszcie śledczym. Mężczyzna, który został zatrzymany w Szwajcarii, został wydany Niemcom w grudniu 2025 roku. Do czasu prawomocnego wyroku obowiązuje domniemanie niewinności.

Proces toczy się w ramach postępowania z zakresu ochrony bezpieczeństwa państwa. Do końca września zaplanowano ponad 30 dni rozpraw w ściśle strzeżonym budynku sądu w stuttgarckiej dzielnicy Stammheim.

Nowe metody rosyjskich służb

W ocenie niemieckiego Urzędu Ochrony Konstytucji od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę znacznie wzrosło zagrożenie ze strony rosyjskiego szpiegostwa, sabotażu i dezinformacji. Zagrożenie wywiadowcze ze strony Rosji tworzy mieszanka działań podmiotów państwowych, kontrolowanych przez państwo oraz osób prywatnych. Zaobserwowano ponadto strategiczną tendencję do rekrutowania osób ze środowiska drobnej przestępczości do działań szpiegowskich lub sabotażowych, które za wynagrodzeniem podejmują się realizacji zleceń. Zdaniem niemieckich służb wywiadowczych wynika to z faktu, że klasyczne operacje wywiadowcze z udziałem profesjonalnych szpiegów stały się trudniejsze do przeprowadzenia z powodu sankcji oraz zwiększonej czujności zachodnich służb.

(DPA/jar)

Chcesz skomentować ten artykuł? Zrób to na Facebooku! >>