Sabotaż Nord Stream: jest pierwszy akt oskarżenia
1 lipca 2026
Federalny Prokurator Generalny Niemiec Jens Rommel wniósł do sądu w Hamburgu akt oskarżenia przeciwko obywatelowi Ukrainy w związku z wysadzeniem w 2022 r. gazociągów Nord Stream. Według doniesień telewizji ARD, dziennika „Sueddeutsche Zeitung” i tygodnika „Die Zeit”, byłemu ukraińskiemu żołnierzowi Serhijowi K. zarzuca się dokonanie ataków na cywilną infrastrukturę energetyczną (co w świetle prawa karnego stanowi zbrodnię wojenną), spowodowanie eksplozji z użyciem materiałów wybuchowych oraz zniszczenie obiektów budowlanych. Według śledczych, to K. kierował grupą, która miała dokonać sabotażu z pokładu jachtu „Andromeda”.
Serhij K. przebywa w areszcie w Hamburgu. Został ujęty latem ubiegłego roku na wakacjach we Włoszech i przekazany do Niemiec. Wg niemieckich mediów, podczas pobytu we włoskim areszcie miał w trakcie rozmów telefonicznych z rodziną i znajomymi wypowiadać się w sposób, który go obciąża. Niemieccy śledczy mają też dysponować innymi dowodami z jego telefonu.
Serhij K. zaprzeczył swojemu udziałowi w sprawie. Jak podaje Reuters, jego adwokat Nicola Canestrini ocenia, że klient zostanie uniewinniony podczas procesu w Niemczech.
Polska odmawia wydania innego podejrzanego
W październiku 2025 r. Sąd Okręgowy w Warszawie odmówił wydania władzom niemieckim innego podejrzanego ws. sabotażu Ukraińca – ujętego wcześniej w Polsce Wołodymyra Ż. Warszawski sąd nakazał niezwłoczne zwolnienie go z aresztu.
Jak podkreślił sędzia, polski sąd nie rozpatrywał merytorycznie zarzutów wobec Ukraińca, a jedynie to, czy istnieją przeszkody do wydania go władzom niemieckim oraz czy zarzucany mu czyn stanowi przestępstwo wg prawa polskiego. – O ile to Ukraina, siły specjalne i ścigany – czego sąd nie przesądza – zorganizowały zbrojną misję zniszczenia rurociągów wroga, to działania te nie były bezprawne. Przeciwnie, były uzasadnione, racjonalne i sprawiedliwe – powiedział sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie, uzasadniając decyzję.
Uszkodzenie Nord Stream
Wg niemieckich śledczych, to ukraiński zespół, w skład którego wchodziło też kilku cywilnych nurków, miał we wrześniu 2022 r. umieścić na dnie Bałtyku ładunki wybuchowe domowej produkcji. Eksplodowały one, niszcząc trzy z czterech nitek gazociągów Nord Stream 1 i Nord Stream 2.
Gazociągi te zbudowano w celu importu gazu z Rosji. Przed inwazją na Ukrainę ponad połowa rosyjskiego gazu trafiającego na rynek niemiecki płynęła przez Nord Stream 1. Nord Stream 2 nie był jeszcze oddany do użytku, gaz do Niemiec nigdy nim nie popłynął.