FAS: Snyder o podobieństwach między ICE a policją III Rzeszy
1 lutego 2026
„Hitler musiał po 1933 r. rozwiązać problem, jak utworzyć narodową policję z paramilitarnych elementów. Jeżeli uznamy, że był to ważny krok w kierunku totalitarnego panowania, zrozumiemy lepiej, co może oznaczać istnienie specjalnej milicji ICE. W tym przypadku też chodzi o utworzenie narodowej policji w federalnym państwie” – powiedział Snyder w wywiadzie dla niemieckiej gazety „Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" (FAS).
Historyk zastrzegł, że „to nie jest to samo”, jednak jego zdaniem „w obu przypadkach chodzi o ten sam problem”.
Agenci Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE) przeprowadzają na polecenie administracji Trumpa masowe deportacje migrantów, realizując obietnice jego kampanii wyborczej.
Mechanizmy podobne do tych z czasów Hitlera
„Hitler posiadał zdecentralizowane siły policyjne w państwie federalnym oraz paramilitarne oddziały SA i SS. Powołując Główny Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy (RSHA), stworzył na szczycie piramidy władzy instytucję, która stała się jednolitym przywództwem dla wszystkich tych sił. To ważny element zmiany systemu władzy. Jeżeli przyjrzymy się dokładniej, odkryjemy pewien wzór. Trump próbuje rozwiązać problem ogłaszając, że granica USA musi być broniona na całym terytorium państwa” - tłumaczy Snyder.
Odnosząc się do uwagi „FAS”, że ze względu na bezprecedensowy charakter Holokaustu, porównania Trumpa do Hitlera i jego reżimu uważane są w Niemczech za niestosowne, Snyder powiedział, że poważne traktowanie Holokaustu nakazuje analizę wszystkich zjawisk, które go umożliwiły, aby lepiej zrozumieć przyczyny Zagłady.
Jak dodał, na wiodących stanowiskach w USA jest obecnie wielu Amerykanów, którzy traktują Trzecią Rzeszę jako pozytywny przykład. Zdaniem Snydera, szef ICE Greg Bovino „stylizuje się na Himmlera lub Heydricha”. Elon Musk zmienił parametry swojej platformy X w taki sposób, że dużo łatwiej można rozpowszechniać na niej treści nazistowskie.
Trump bierze to, co dostaje bez oporu
Pytany o różnice między Trumpem a Putinem, Snyder odpowiedział: „Trump bierze to, co mu się daje bez oporu. W przypadku sprzeciwu wycofuje się”. „Putin pogodził się z tym, że niemal cała jego przedwojenna armia została unicestwiona i powołał pod broń nowych żołnierzy. Nie sądzę, żeby Trump mógł sobie na to pozwolić” - dodał. Gdyby Trump „wdepnął” w prawdziwą wojnę i stracił więcej niż garść żołnierzy, jego zwolennicy by tego nie zaakceptowali – podsumował historyk.
Snyder jest autorem wydanej także w Polsce książki „Skrwawione ziemie. Europa między Hitlerem a Stalinem”. Wykłada obecnie na Uniwersytecie w Toronto.