Sromotna porażka Niemców
8 lipca 2010
Na krótko przed meczem z Hiszpanią niemiecki selekcjoner Joachim Loew oznajmił, że jego drużyna doścignęła poziomem mistrzów kontynentu. Gdy jego podopiecznych chwalono za styl gry, Hiszpanów krytykowano, a jednak w Durbanie zagrali bardzo skutecznie. Od początku przeważali w grze. Oddali więcej strzałów na bramkę rywala i dłużej utrzymywali się przy piłce. Decydujący gol w 72 minucie strzelony przez Carlesa Puyola rozstrzygnęł wynik spotkania. Hiszpanie znaleźli się po raz pierwszy w historii MŚ w finale i zmierzą się z Holandią.
Powtórka z rozrywki
Dwa lata temu w Wiedniu na Euro 2008 reprezentacja Hiszpanii rozegrała pojedynek z Niemcami w finale mistrzostw. Spotkanie zakończyło się podobnie jak w RPA porażką Niemców 0:1. Dzisiaj była szansa na wyrównanie rachunku. Młody niemiecki zespół nie dorósł jednak do poziomu mistrza kontynentu. Były piłkarz i komentator sportowy Guenther Netzer stwierdził po meczu, że „niemiecka jedenastka wypadła słabo, grała pasywnie i zbyt bojaźliwie. Być może niemieccy zawodnicy wyciągną z tego wnioski”.
Rozczarowanie w młodej ekipie było ogromne. Kapitan Philip Lahm przyznał, że Hiszpanie byli lepsi i że są świetnym zespołem. Sobie i swoim kolegom zarzucił brak odwagi i zbyt mało ofensywną grę. Trener Joachim Loew podkreślił, że ”drużyna z Hiszpanii gra w niezmienionym składzie od co najmniej 3 lat i miała wielką przewagę nad młodym zespołem z Niemiec.
Niemcy zawalczą o 3 miejsce z Urugwajem
W sobotę mecz o trzecie miejsce z Urugwajem. Jednak wśród niemieckich fanów zapanowała głęboka frustracja. Zbyt wielkie jest rozczarowanie. W strefach kibica w Berlinie i innych większych miastach część fanów opuściła je już po golu Puyola. Doszło też do pojedynczych przepychanek i bijatyk. Niemieccy kibice przeżywają gorycz porażki. Rachunek z Hiszpanią jest nadal otwarty.
Alexandra Jarecka
red. odp. Bartosz Dudek