1. Przejdź do treści
  2. Przejdź do głównego menu
  3. Przejdź do dalszych stron DW

Sto lat burzy loków

Bartosz Dudek7 lutego 2010

Pierwsi ochotnicy do zabiegu trwałej ondulacji nabawili się oparzeń skóry i przypalonych włosów. O strach przyprawiała aparatura. Ta gehenna zaczęła się sto lat temu za sprawą niemieckiego wynalazcy.

Walka o trwałe loki trwa już 100 latZdjęcie: picture-alliance/ dpa

Twórca całego zamieszania, z pochodzenia Niemiec, przyjął pseudonim Charles. Jest to dość logiczne, bowiem kto w Paryżu chciałby pójść pod nożyczki do Karola ze Schwarzwaldu?

Trwała ondulacja Karola Nesslera

Na początku XX w. istniała już elektryczność, a braciom Wright udało sie wznieść w przestworza. Wszystko było osiągalne, monarchia odchodziła w zapomnienie. Nikt już nie nosił peruk; uchodziły one za relikt zamierzchłych czasów tak jak muzyka barokowa czy stójki przy koszulach. Włosy noszono rozpuszczone, a całemu Paryżowi marzyły się loki. Fryzura określała status społeczny, a osoby które mogły pozwolić sobie na fryzjera należały do elity społeczeżstwa. Loki utrzymywały się bowiem tylko do następnej kąpieli, bo na początku XX w. nie istniały jeszcze sposoby na trwałą ondulację.

„Czyż nie byłoby wspaniale stworzyć trwałe loki?“ – zastanawiał się Karol Ludwik Nessler. Udało mu się namówić swoją późniejszą żonę Yvonne, a właściwie Katarzynę z niemieckiego miasta Ulm, także fryzjerkę, aby służyła mu za modelkę.

Kiedy Charles przystąpił do dzieła, powoli zapadał zmrok. Wpierw nakręcił włosy Yvonne na żelazne wałki, potem nasmarował je czarną pastą, a na całość założył żarzące się szczypce. Włosy Yvonne zasyczały, a nocna ciszę zakłócił jej przerażający krzyk. Z jej włosów zostało tylko poskręcane siano, a skórę głowy pokryły pęcherze. Charles przemył swoje dzieło wodą i stwierdził ze zdziwieniem, że włosy pozostały skręcone. Tym razem noc przeszył krzyk radości: Charlesowi udała się pierwsza trwała ondulacja w historii fryzjerstwa.

Ta kreacja z loków była nagrodzona na konkursie fryzjerskim w Londynie w 1935 rokuZdjęcie: cc-by-sa

Loki dla pań i panów

Tymże sposobem pochodzącemu z rodziny szewców Karolowi Ludwikowi Nesslerowi udało się dokonać rewolucji na ludzkich głowach. Trwała ondulacja nie zawsze była oznaką wyrafinowania. Najpierw zdobyła znaczną popularność w Paryżu, potem zdobiła głowy hollywoodzkich gwiazd, by u schyłku lat 70. królować na głowach mężczyzn o kontrowersyjnym guście.

Rudi Voeller - gwiazda niemieckiej piłki nożnej z minipli na głowie.Zdjęcie: PA/dpa

Przykładem mogą być fryzury gwiazdy niemieckiego futbolu Rudiego Völlera, piosenkarza Toniego Marschalla czy też aktora Davida Hasselhoffa. Choć fryzura minipli niezbyt dobrze sprawdzała się u mężczyzn, nadal pozostała wyznacznikiem modnej kobiety. Meg Ryan przywróciła w filmie „Kiedy Harry poznał Sally” trwałą ondulację do łask. Madonna wielokrotnie zmieniała dzięki niej swój wizerunek, przyczyniając się do popularyzacji burzy loków na głowie.

Wędrówka ondulacji

Każda młoda dziewczyna dojrzewająca w latach 80., która nie miała na głowie mokrej Włoszki przegapiła ważny element wprowadzający w dorosłość. Moda na trwałą była pozostałością trendu z początku wieku, kiedy to jeszcze fryzura była dziełem sztuki. Twórca trwałej ondulacji poświęcił pół życia misji jej rozpowszechniania, udając się na długą wędrówkę ze Schwarzwaldu via Paryż aż do Nowego Yorku.

Karol Ludwik Nessler już w dzieciństwie interesował się lokami. Jego fascynacja wywodziła się z zauroczenia górami w jego rodzinnej miejscowości. Karol dokładnie spisywał swoje spostrzeżenia w pamiętniku, po czym przekładał je na włosy swojej siostry, które się tylko lekko układały. „Gdyby tylko można było zmienić strukturę włosa i uczynić go porowatym. Czy wtedy zacząłby się kręcić?” – zastanawiał się.

Włos się jeży

Urządzenie do zabiegu trwałej ondulacji z 1934 rokuZdjęcie: cc-by-sa

W wieku 20 lat Karol Ludwik przeprowadził sie do Paryża. Był niskim mężczyzną z krzaczastymi brwiami i kręconymi włosami. Od producentów peruk z okresu monarchii nauczył się technik artystycznego kręcenia loków. Najpierw nawijało się je na drewno, gotowało przez 4 godziny, po czym zawijało się je w ciasto na chleb i piekło. Karol Ludwik brał także korepetycje u pana Marcela: fryzjera, u którego stóp leżał cały świat paryskich kobiet. To on jako pierwszy kręcił włosy za pomocą lokówki, ale trwałość jego dzieła pozostawiała wiele do życzenia.

Wokalista Led Zeppelin, Robert Plant też poddawał sią zabiegom trwałej ondulacjiZdjęcie: AP

Nessler wykorzystał nowo nabyte umiejętności do udoskonalenia własnego urządzenia. W Paryżu nie było zbyt wielu entuzjastów jego wynalazku, wszyscy ubóstwiali pana Marcela. Karol upatrzył swoją szanse w przeprowadzce do Londynu, jednak jego aparatura nie znalazła pozytywnego odzewu u nowego szefostwa: „Moi klienci chcą loków Marcela a nie średniowiecznych tortur rozżarzonymi szczypcami” – krzyczał jego pracodawca. „Ale ja wiem, że mój sposób jest najlepszy, Marcel tylko niszczy włosy!” – odpowiadał. uparty Karol.

Metoda Nesslera również nie była bez wad. Często dochodziło do tego, iż rozżarzone szczypce spalały włosy zamiast je zakręcić. Delikatna skóra głowy nie była przyzwyczajona do wysokich temperatur, co doprowadzało do bolesnych oparzeń. W dodatku cała aparatura wygladała dość dziwacznie, ponieważ przypominała przyrządy z filmów science fiction służące do kontrolowania przepływu myśli. Zabieg trwałej ondulacji był na początku dość przerażającym przeżyciem.

W latach 90. trwała ondulacja stała się modna w Chinach. 40% poddających się zabiegowi to mężczyźni.Zdjęcie: AP

Kariera wisząca na włosku

Na szczęście Nessler wpadł również na inne pomysły. Udało mu się opatentować sztuczne brwi i rzęsy a także środek odmładzający skórę. Patent na trwałą ondulację zdobył w roku 1910 po czym niezwłocznie otworzył salon fryzjerski na Oxford Street w Londynie. Poza tym stworzył fabrykę przyrządów do trwałej ondulacji, które eksportował pod nazwą Nestlé.

W secesji z mody wyszły gładkie, ulizane fryzury i zastąpiły je szalone loki, które oddawały ducha epoki. W krótkim czasie Londyn stał się mekką dla fryzjerów z zachodniej Europy, którzy uczyli się sztuki ondulacji u Charlesa Nestlé.

Przed wybuchem I Wojny Światowej Nessler był o krok od wielkiej kariery. Jednak w Anglii był obcokrajowcem, przez co pozbawiono go majątku i skierowano do obozu dla internowanych. Po paru tygodniach spędzonych w obozie udało mu się uciec. Ze sfałszowanym paszportem w kieszeni wyruszył w podróż parowcem z Southhampton do Nowego Yorku.

Bon Jovi z grupą muzyków w burzy loków na głowieZdjęcie: AP

Włos mu z głowy nie spadł

O rozwoju jego firmy najlepiej świadczą adresy, pod którymi znajdowały się jego salony. Nessler zaczął od skromnego, położonego na uboczu saloniku fryzjerskiego, by w końcu otworzyć sieć trzech filii, w tym jednej przy Piątej Alei i drugiej na Broadwayu.

Każdego dnia przed szybą wystawową stały dziesiątki ludzi. A cóż wzbudzało ich zainteresownie? Nie było to bynajmniej akwarium ze złotymi rybami lecz pływający w nim kosmyk kręconych włosów. Czy można było wyobrazić sobie lepszy dowód na trwałość ondulacji Nesslera? 30 lat po opuszczeniu Niemiec pasjonatowi loków udało się zrobić niezwykłą karierę od fryzjera do milionera.

wg spiegel /Olimpia Linnemann

red.odp.:Barbara Coellen